„Tube” – Won-pyung Sohn

Tube, Won-pyung SohnDo dziś pamiętam swoje wrażenia po lekturze „Almond” Won-pyung Sohn. Książka mnie zachwyciła, dlatego nie pomijam kolejnych powieści koreańskiej autorki. Jesienią premierę miała książka „Tube”, dzięki której tym razem poznamy pewnego mężczyznę w średnim wieku. Czy i on będzie podobny do poprzednich bohaterów? W jakiś sposób niedopasowany społecznie? W pewnym sensie coś go łączy z poznanymi wcześniej postaciami, ale z drugiej strony jest kimś zupełnie innym.Kim Seong-gon przez wielu ludzi nazwany by został nieudacznikiem. Mężczyzna koło pięćdziesiątki powinien odcinać tylko kupony z osiągniętego sukcesu. Oczywiście to stereotyp i mało kto może pochwalić się wielkimi dokonaniami. Tylko jednostkom udały się takie sukcesy, a przecież takimi mają być wszyscy w sile wieku. Tymczasem nasz bohater traci kolejne interesy, nie ma pieniędzy, rodzina się od niego oddaliła. Dlatego postanawia popełnić samobójstwo i skoczyć z mostu, ale nawet to mu nie wychodzi.

Pozostaje popaść w totalne załamanie. Tak jednak się nie dzieje, gdyż Kim Seong-gon wpada na pomysł, by wprowadzić małą zmianę w życiu. Zainspirował się pewnym wywiadem i postanowił raz w życiu być konsekwentnym. Rozwozi na starym rowerze jedzenie na zamówienie, poprawia sylwetkę, by stać się bardziej wyprostowanym. Poznaje też innych ludzi, dzięki którym stopniowo zmienia się. Nie jest to łatwe, gdyż bohater ma trudny charakter. Niełatwo go polubić od pierwszego kontaktu. Nikt nie nazwałby go duszą towarzystwa. Podczas lektury powieści poznamy również przeszłość mężczyzny i to, co wpłynęło na jego charakter.

Jeśli pamiętacie Ebenezera Scrooge’a, to Kim Seong-gon nieco go przypomina. Przemiana bohatera powieści „Tube” następuje nieco dłużej, bez udziału sił nadprzyrodzonych i z większymi wybojami po drodze. Seong-gon co rusz ponosi porażki, ale one uczą go, że życie nie jest pasmem sukcesów. Nie trzeba się od razu poddawać. Warto się podnieść po upadku, otrzepać i iść dalej. Może za bardzo posłużyłam się frazami w stylu Paulo Coelho, jednak takie nasuwają się refleksje po lekturze książki Won-pyung Sohn.

Powieść koreańskiej pisarki z pewnością ma inspirować do działania. Autorka porusza problem aktualny w każdym miejscu świata. Czy warto próbować, gdy nic nie wychodzi? Bohater książki zmaga się z wieloma problemami, zaczyna mu się udawać, gdy stosuje metodę małych kroków, ale nawet to nie przynosi to efektu od razu. Trzeba czekać na pozytywne skutki, a to chyba jest najtrudniejsze: być cierpliwym. Won-pyung Sohn opowiada o emocjach, z jakimi zmaga się główna postać, ale też nie zapomina o humorze. Jak to bywa w życiu: czasem jest poważnie, a niekiedy spotykają nas zabawne momenty.

Jeśli chodzi o powieść „Tube” najbardziej zainteresowała mnie ukazana tutaj problematyka społeczna. Chciałam też zobaczyć kraj Won-pyung Sohn. Czy Polska i Korea Południowa mocno różnią się od siebie? Na pewno pod względem dań narodowych, ale wiele problemów poruszonych w książce jest uniwersalnych. Widzimy samotnych ludzi, którzy nie radzą sobie z tym, jakie oczekiwania są im narzucone. Niekiedy sami stawiają sobie wyzwania niemożliwe do osiągnięcia, a potem jest im bardzo źle, gdy nie udaje im się osiągnąć wytyczonych celów. Jak to wpływa na ich samopoczucie? Ile są w stanie znieść? Won-pyung Sohn z jednej strony stara się unikać łatwych rozwiązań, a z drugiej pragnie dodać otuchy. Pokazuje, co w życiu jest ważne i o co warto zawalczyć. Książka dla osób poszukujących pocieszenia.

PS Powieść na język polski z koreańskiego przełożyła Dominika Chybowska-Jang.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *