„Uzdrowiciel” – Marek Vadas

Uzdrowiciel, Marek VadasMarek Vadas jest słowackim pisarzem, którego fascynuje Afryka. Odbył tam kilkanaście długich podróży. Odwiedził Kamerun, Czad, Gabon oraz Nigerię. Dzięki tej pasji mógł powstać zbiór opowiadań „Uzdrowiciel”. Ich akcja rozgrywa się właśnie w afrykańskich krajach. Pisarz debiutował w 1994 roku książką „Mała powieść”. Inna, „Uzdrowiciel”, została uhonorowana nagrodą Anasoft Litera. Zbiór dla dzieci „Bajki z czarnej Afryki” nominowana do nagrody BIBIANA za najlepszą książkę dla dzieci.

Opowiadania umieszczone w tomie „Uzdrowiciel” nie są zbyt obszerne. Na 150 stronach umieszczono trzydzieści tekstów, które zabierają nas na wyprawę do kilku państw Afryki – między innymi do Kamerunu. Znajdziemy się w tropikalnych miejscach, miastach z ich spelunami, wioskach do których nikt nie zagląda, czy do siedziby szamanów. Doskonale zrozumieją ów klimat wszyscy ci, którzy sięgają po prozę Alaina Mabanckou. Vadas pokaże nam miejsca barwne, ale także brudne i niechętnie odwiedzane przez innych.

Historie kreślone przez słowackiego pisarza zabierają nas również do świata wierzeń. Bohaterowie tak samo traktują świat realny, jak i ten duchowy. Zobaczymy śmierć, która przychodzi do karczmy, by czytać tam gazetę. Okazuje się, że przychodzi po kogoś, a stare kobiety nieskutecznie próbują namówić kostuchę, by zabrała którąś z nich. Decyzja jednak została już podjęta, nie mają więc żadnego wpływu na to, kogo zabierze. W opowiadaniu „Jestem chłopak z książki” mamy do czynienia z dzieckiem, które nie posiada rodziców. Bohater nie wie nawet, jak ma naprawdę na imię. Jest przekonany, że zwie się Chłopcze, gdyż w ten sposób wszyscy się do niego zwracają.. Kiedy idzie do szkoły, chce wreszcie dowiedzieć się kim jest. Szuka odpowiedzi w szkolnej bibliotece. Uważa, że kiedyś w końcu trafi na książkę o sobie.

W zbiorze „Uzdrowiciel” rzeczywiste miesza się z magicznym, podobnie piękno z brzydotą. Marek Vadas kreśli historie, w których mamy do czynienia z ogromem ubóstwa, a mimo to ludzie potrafią się cieszyć, choć w ich egzystencji nie brakuje bólu i cierpienia. Stałą towarzyszką życia jest śmierć. W opowiadaniach widzimy ją co rusz, przyglądamy się nawet jej narodzinom. Pisarz kreuje pewną rzeczywistość, która często wydaje się magiczna czy wręcz baśniowa. Zdania wprowadzają nas w odpowiedni nastrój, a fantazja nie zmienia opisywanej rzeczywistości, nawet jeśli mężczyzna obudzi się jako piękna kobieta, to miejsce w którym żyje, się nie zmienia.

Opowieści Marka Vadasa oparte zostały na zestawieniu tego, co przeciwstawne. Tak jak pisałam wcześniej: piękno spotyka się z brzydotą, życie ze śmiercią, duchowe z realnym. Pisarz buduje świat z owych antagonizmów, aby zaskoczyć odbiorcę. Widać, że ważna jest sama forma tych opowiadań, ale Vadas skupia się przede wszystkim na tym, by zaintrygować czytelnika oraz zmusić go do refleksji. Nie chodzi o zachwycanie się konstrukcją zdań, ile o dostrzeżenie podobieństw w pozornie obcym dla nas świecie. Dostrzeżemy jego zwyczajność, nawet jeśli sytuacje są mało realistyczne. Bohaterowie przeżywają typowe problemy oraz cierpią. Nawet niewidzialne dusze niekiedy potrzebują ratunku od Ikego, czyli tytułowego Uzdrowiciela. Vadas pisze o tym na poważnie, ale jego historie będą również nas bawić.

  1. O proszę, styl, jaki proponuje czytelnikowi Marek Vadas bardzo mi odpowiada – lubię sytuacyjny absurd, szczególnie jeśli towarzyszą mu sprzeczności, antagonizmy, itd.

    Bardzo mnie ciekawi jak dzieła Vadasa odbierają mieszkańcy Afryki, a szczególnie mieszkańcy krajów, a których wspomina autor.

    • Fakt, to co nam się wydaje ciekawe, wcale nie musi być takie z perspektywy mieszkańców Afryki, ale nie znalazłam informacji, czy książką była tłumaczona w którymś z krajów tego kontynentu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *