Choć koty są samotnikami, z jakiegoś powodu my, ludzie, czujemy się przy nich lepiej. One same zresztą tak naprawdę również potrzebują towarzystwa, tyle że nie potrafią mówić, więc się do tego nie przyznają. Sama mam w domu koty, więc znam wszystkie tego uroki i trudno, by coś mnie zaskoczyło. Mimo to lubię książki, w których pojawiają się mruczki. Chętnie po nie sięgam. Doceniłam powieść „Zaleca się kota” napisaną przez Shō Ishidę, która została wydana na początku tego roku. Dlatego miłą niespodzianką okazała się kontynuacja tej historii o zbliżonym tytule: „Zaleca się kolejnego kota”. Czytaj dalej
Archiwa tagu: realizm magiczny
„Pieśni łaciatych krów” – Łukasz Staniszewski
Kiedy sięgnęłam po powieść Łukasza Staniszewskiego pt. „Pieśni łaciatych krów”, przypomniałam sobie, że poznałam już wcześniej inną książkę tego autora. Był to debiut prozatorski pt. „Małe Grozy”. Powieść zabrała mnie na warmińską wieś, co jest o tyle istotne, że najnowsza książka tego pisarza również rozgrywa się w podobnej przestrzeni. Recenzenci podkreślają, że otrzymujemy realizm magiczny w polskim wykonaniu, a sam Łukasz Stawiszyński po raz kolejny osadza świat przedstawiony właśnie na Warmii. Ostatnio trafia mi się coraz więcej książek opowiadających o tym regionie. Czytaj dalej
„Żywe morze snów na jawie” – Richard Flanagan
Kiedy czytałam książkę Liane Moriarty, przypomniałam sobie o innym australijskim pisarzu, którego cenię. Chodzi o Richarda Flanagana, autora „Ścieżek północy”. Najnowsza powieść tego laureata Nagrody Bookera pt. „Żywe morze snów na jawie” została wydana w Polsce w marcu. Postanowiłam nadrobić zaległości i po nią sięgnąć. Czytaj dalej
„Dom duchów” – Isabel Allende
Z pewnością każdy czytelnik posiada w swej pamięci tytuły, które wywarły na nim szczególne wrażenie w czasie swego doświadczania literatury. Do takich książek warto wracać choćby po to, by sprawdzić, czy w miarę upływu lat zmienił się nasz odbiór danego dzieła. Przy okazji wznowienia debiutu Isabel Allende postanowiłam sięgnąć po książkę, którą czytałam wiele lat temu. Okazało się, że „Dom duchów” wciąż jest dla mnie ważnym tytułem. Szczególnie dzisiaj, gdy obchodzimy Dzień Kobiet, warto przypomnieć sobie jakże aktualną historię o sile kobiet. Czytaj dalej
„Małe Grozy” – Łukasz Staniszewski
„Małe Grozy” to debiut powieściowy Łukasza Staniszewskiego. W rzeczywistości słowo jest ulubionym tworzywem tego artysty, ponieważ znany jest jako dramaturg czy twórca scenariuszy słuchowisk radiowych. Za obie te dziedziny niejednokrotnie go nagradzano, choćby na Festiwalu „Dwa Teatry” w Sopocie i w konkursie Teatru Polskiego Radia. Czytaj dalej
„Człowiek tygrys” – Eka Kurniawan
Nikogo z miłośników literatury nie trzeba uświadamiać, jak ważne jest pierwsze zdanie powieści. Eka Kurniawan zaczyna książkę „Człowiek tygrys” od słów: „Tego wieczoru, gdy Margio zabił Anwara Sadata, kyai Jahro z lubością zajmował się stawem z rybkami.” (s.5). Co to za kryminał, gdzie od początku wiemy, kto zabił? A może najważniejsza jest przyczyna, z powodu której doszło do zbrodni? Eka Kurniawan, indonezyjski pisarz, jest nam znany za sprawą wydanej wcześnie powieści „Piękno to bolesna rana”. Książa została przetłumaczona na wiele języków, a Kurniawana zaczęto porównywać do Márqueza. „Człowiek tygrys” został nominowany w 2016 roku do Międzynarodowej Nagrody Bookera. Czytaj dalej