„Wilkołak” – Wojciech Chmielarz

Wilkołak, Wojciech ChmielarzNajnowsza powieść Wojciecha Chmielarza pt. „Wilkołak” należy do tzw. „Cyklu gliwickiego”. W jego skład wchodzą takie części jak: „Wampir”, „Zombie” i właśnie „Wilkołak” Autor zapowiedział, że trzeci tom zamknie historię i więcej części nie będzie. Zobaczymy, czy rzeczywiście dotrzyma obietnicy, bo wydaje mi się, że czytelnicy będą domagali się więcej. Po lekturze „Wilkołaka” poczujemy, że jeszcze nie wszystkie wątki zostały domknięte, a autor ma pomysł na dalszy ciąg.

Prokurator Adam Górnik domyśla się, że odwiedzający go detektyw Dawid Wolski nie przychodzi z kurtuazyjną wizytą. Obecność detektywa oznacza kłopoty. Górnik się nie myli. Wolski prosi prokuratora o pomoc. Chce udać się na cmentarz i otworzyć grób kobiety, która została tam pochowana przed niemal dziesięcioma laty. Ma zamiar sprawdzić, czy to rzeczywiście ona została tam pochowana.

Wątpliwości detektywa pojawiły się w czasie pogrzebu jego ojca. Podczas pochówku zobaczył Igę. Kobietę, która według wszystkich od dawana już nie żyła. Choć intuicja już dawno podpowiadała Wolskiemu, że coś jest nie tak w sprawie zamordowania Igi, to teraz nabrał pewności. Co jednak wspólnego z tą sprawą miał ojciec Dawida? Mecenas Wolski doprowadził do uniewinnienia człowieka, którego oskarżano o zabójstwo Igi.

Choć prokurator wiele ryzykuje, postanawia pomóc nielubianemu przez nikogo detektywowi. Nawet własna siostra Wolskiego nie darzy brata sympatią. Skonfliktowany ze wszystkimi, ma tylko jedną osobę, na którą może liczyć. Jest nią Adam Górnik. Mężczyzn łączy wspólna przeszłość. Teraz wplątują się w kolejne kłopoty. Łatwo się domyślić, że rozkopywanie grobu nie jest zgodne z prawem. A żaden z nich nie zgłosił potrzeby ekshumacji zwłok. Mężczyźni domyślają się bowiem, że ich wnioski i prośby zostałyby odrzucone jako bezpodstawne.

Czy mężczyznom uda się zakraść niepostrzeżenie na cmentarz? Co odkryją? Zagadka, którą mają do rozwikłania nie należy do najłatwiejszych. Tymczasem bohaterowie nie przebierają w środkach. Ich śledztwo nijak się ma do procedur policyjnych. Dawid Wolski nie jest ceniony w środowisku policyjnym i detektywistycznym. Nic dziwnego. Jego charakter można eufemistycznie określić trudnym, a o sympatię innych w żaden sposób nie zabiega. Mimo tej mrocznej strony, Dawid Wolski ma w sobie coś, co nie pozwoli mu spocząć. Zmierza do wytyczonego sobie celu, choć często kieruje się przeczuciem i intuicją.

Książka „Wilkołak” zamyka „Trylogię gliwicką”, ale nie trzeba znać poprzednich części, by zrozumieć tę historię. Wojciech Chmielarz tak skonstruował powieść, że niczego nie będzie nam brakowało. Sama nie miałam okazji poznać „Wampira” oraz „Zombie”, ale nie miałam problemów z orientacją w fabule. W „Wilkołaku” wszystko jest skrojone na miarę, wątki się świetnie składają w całość, a odbiorcy pozostaje jedynie z uwagą śledzić wydarzenia. Te nabierają tempa, nie brakuje też trzymających w napięciu momentów i zwrotów akcji. Podsumowując najkrócej jak można: jest to świetnie napisany kryminał. Wojciech Chmielarz jednak postanowił pójść krok dalej i w swej powieści pozwala sobie na więcej. Otrzymujemy historię kryminalną, ale trzeba przyznać szczerze, że warstwa psychologiczna jest tu równie istotna. Bohaterowie jakich poznamy, nie są ani schematyczni, ani papierowi. Oglądamy postaci z krwi i kości, przyglądamy się ich emocjom, czując jednocześnie, że mamy do czynienia z wiarygodnymi bohaterami. Niektórych z nich nigdy nie chcielibyśmy spotkać nocą w ciemnym zakątku ulicy. W powieści pojawia się wiele mroku, a podczas lektury dreszczu emocji nie zabraknie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *