Wojownicze koty już dawno skradły serce moim domowym nastolatkom. Teraz i ja przyglądam się tym historiom, by sprawdzić, co tak fascynuje dzieciaki. Postanowiłam sięgnąć po mangę, w której oglądamy Saszę. Kotkę, która uciekła ze swojego klanu, bo nie mogła pogodzić się z planami jej partnera. Warto dodać, że choć autorką serii jest Erin Hunter, to scenariusz napisał Dan Jolley, a mangę zilustrował Don Hudson. Na język polski książkę przetłumaczyła Marta Ziegler.
Opowieść zaczyna się od wprowadzenia w temat i przypomnienia, co zrobił Tygrysia Gwiazda. Koci wojownik dopuścił się zdrady wszystkich czterech klanów. Najbardziej jednak zranił kotkę Saszę, która była w nim zakochana. Para rozstała się w gniewie, ponieważ bohaterka nie zgodziła się z wyborem kocura. Kiedy Sasza usłyszała, że jest nikim, odeszła, opuściła wszystkie klany oraz las. Do tej pory był on jej domem, ale by zapomnieć o Tygrysiej Gwieździe, kotka postanowiła odszukać swojego dwunożnego przyjaciela, z którym kiedyś była związana.
W mieście czekało ją wiele niebezpieczeństw czy to ze strony ludzi, czy pojazdów na drogach. Życie wędrownego kota w tej betonowej pustyni nie należy do najłatwiejszych. Bohaterka mierzy się także z głodem. Pewnego dnia znajduje swoją przystań. Dosłownie. Trafia na łódkę starego żeglarza. Mężczyzna nie wyglądał na szczęśliwego, nie zwracał uwagi na kotkę. Kiedy jednak okazało się, że dzięki Saszy na statku pojawiają się klienci, groźba bankructwa się odsunęła się od kapitana. Tyle, że konkurencja nie śpi i postanowiła zagrozić tej chwilowej sielance. Czy Sasza znajdzie sposób na to, by pomóc mężczyźnie, który przyjął ją na swoją łódź i dał wikt?
Historia, którą poznajemy nie jest długa. Dotyczy wędrówki Saszy w poszukiwaniu schronienia. Bardziej niż cierpienia związane z przetrwaniem, kocią bohaterkę boli złamane serce. Mocno przeżywa to, czego dopuścił się Tygrysia Gwiazda oraz rozstanie. Siła przetrwania nie pozwala jej jednak się poddać. Zwłaszcza, że kotka będzie musiała pomyśleć nie tylko o sobie.
Sasza okaże się postacią pozytywną. Kotką, która w każdej chwili gotowa jest nieść pomoc innym. W swej wędrówce trafi na człowieka, którego wesprze i nie pozwoli się mu załamać. Uratuje go kilka razy. Widzimy, jak dzięki niej staje się inny. Przyczyni się też do tego, że mężczyzna znajdzie swojego kociego przyjaciela. Ona sama zna jednak swoje przeznaczenie i wie, że prędzej czy później będzie musiała je wypełnić i odejść.
„Szukając schronienia” to nie tylko ciepła i fantastyczna opowieść o radzeniu sobie z cierpieniem, ale również historia, w której możemy bohaterów zobaczyć. Dzięki ilustracjom miłośnicy cyklu oglądają bohaterkę w konkretnym świecie przedstawionym. Manga „tygrysie Gwiazda i Sasza” nie do końca przypomina te japońskie, bardziej nazwałabym ją komiksem. Ilustracje są utrzymane w czerni i bieli, a cała opowieść ukazana jest z perspektywy kota. Mamy do czynienia z tradycyjnym, zachodnim odczytywaniem kolejnych stron. Nie pomylimy się zatem podczas lektury. Myślę, że zarówno miłośnicy komiksów, jak i całego cyklu będą zachwyceni tą historią. Moje pociechy były bardzo zadowolone z tej lektury, a ja sama z uwagą poznawałam losy Saszy – kotki, która sporo wycierpiała, ale dzielnie znosiła trudy swej niełatwej egzystencji.
PS Kotka na zdjęciu to też prawdziwa wojowniczka. Czyżby wiedziała, co czytam?