„Wojownicy. Ucieczka w dzicz” – Erin Hunter

Wojownicy . Ucieczka w dzicz, Erin HunterMiłośnicy kotów nie przejdą obojętnie obok serii „Wojownicy”, wydawanej obecnie przez Nową Baśń. Kuszą już okładki książek, bo widniejące na nich kocie oczy przyciągają wzrok, wręcz hipnotyzują przyszłego czytelnika. Nastoletnia córka, kiedy przeczytała cykl książek pt. „Chowańce”, szukała innych tytułów, w których bohaterami będą koty. Okazało się, że wśród młodzieży sporym powodzeniem cieszą się „Wojownicy”. Mamy do czynienia z serią książek fantastycznych autorstwa Erin Hunter, w której bohaterami są właśnie te uwielbiane przez człowieka stworzenia.

Na początek jednak warto zwróci uwagę, że Erin Hunter to pseudonim, pod którym kryją się aż trzy autorki książek: Kate Cary, Cherith Baldry oraz Victoria Holmes. Na język polski przetłumaczono na razie trzy tomy, ale Nowa Baśń zapowiada już publikację czwartej części. W języku angielskim wydano trzy serie po sześć tomów o wojowniczych kotach. Mowa w nich o dzikich futrzakach, żyjących w czterech Klanach: Pioruna, Rzeki, Wiatru i Cienia. Zwierzęta te łączy Klan Gwiazd, czyli wiara, że właśnie tam idą wszyscy zmarli, dobrzy przodkowie. Na złe koty czeka piekło zwane Miejscem Gdzie Brak Gwiazd.

W pierwszej części „Wojowników”, pt. „Ucieczka w dzicz” otrzymujemy historię rdzawego kota domowego, który decyduje się na życie na wolności po tym, jak spotka kilku członków Klanu Pioruna. Młody kocurek wiele się musi nauczyć, żeby zostać prawdziwym wojownikiem. Najpierw otrzymuje nowe imię – Ognista Łapa, a następnie pobiera nauki, bo bardzo mu zależy na tym, by zostać wartościowym członkiem klanu. Zdaje sobie sprawę, jak bardzo jest potrzebny. Klan Pioruna musi jednak walczyć o swoje przetrwanie. Przepowiednia mówi, że Ognista Łapa stanie się bardzo istotny w boju o przetrwanie całej społeczności.

W historii ważna jest wartka akcja. Główny bohater wciąż zmaga się z jakimiś przeciwnościami losu, dlatego nie ma tu żadnych dłużyzn, a opowieść rzeczywiście wciąga. Śledzimy przygody zwierzaków z zapartym tchem. Świat wykreowany przez Erin Hunter jest bardzo dokładny, a ludzie żyją obok kotów i zwani są tu Dwunożnymi (ciekawą nazwę wymyślono dla weterynarza – Obcinacz).

Klany posiadają swoją hierarchę. Każde zwierzę wie, jaką ma pozycję w danej społeczności. Istnieją przywódcy, ich zastępcy, królowe, uzdrowicielki, uczniowie, czy wojownicy. Nie mamy do czynienia ze światem idealnym. Okazuje się, że nawet w Klanie Pioruna będą intrygi oraz walka o władzę. Łatwo jednak rozpoznać tych dobrych i złych. Natomiast dzięki hierarchii owa społeczność może funkcjonować, bo każdy ma swoją rolę i czuje się potrzebny.

Młode koty szybko odkryją, jak niebezpieczne jest zło. Ognista Łapa, choć dopiero będzie poznawał zasady, jakie rządzą Klanem i uczył się podporządkowania, zostanie zmuszony do tego, by działać niesztampowo, wbrew regułom. Jego indywidualizm i umiejętność samodzielnego myślenia okażą się kluczowe dla istnienia grupy.

Powieść pt. „Ucieczka w dzicz” przeznaczona jest dla młodszej młodzieży, ale nieco starszym lektura tej książki też sprawi przyjemność. Sięgając po serię o Wojownikach trzeba liczyć się z tym, że walk na śmierć i życie nie zabraknie. Najważniejsza  okaże się przyjaźń i wierność. Główny bohater dowie się, czym jest lojalność i znajdzie swoje miejsce w grupie. Młodzi odbiorcy z pewnością będą zachwyceni wartką akcją i walecznym Ognistą Łapą, który dopiero poznaje świat dorosłych kotów, a jednocześnie jest bardzo istotny dla całego Klanu. Od niego zależy, czy w tej walce zwycięży dobro. Łatwo się domyślić, że stanie po właściwej stronie. Moja córka była zachwycona tą historią, więc domaga się kolejnych części. Natomiast sama się przekonałam, że powieść oprócz tego, że stanowi świetną rozrywkę, daje też młodym czytelnikom podpowiedź, jakimi wartościami się kierować, ponieważ pod tym względem koci świat z serii „Wojownicy” niewiele się różni od ludzkiego.

  1. Ha, koty to wdzięczni bohaterowie książek. Ja w dalszym ciągu bardzo mile wspominam lekturę powieści „Jestem kotem” autorstwa Sōsekiego Natsume.

    A co do omawianej pozycji to wydaje się ona bardzo pożyteczna. Pod płaszczykiem atrakcyjnej fabuły i wartkiej akcji przemyca wartości, którymi warto kierować się w życiu (chociaż paradoksalnie, życie wcale nie będzie wtedy łatwiejsze i przyjemniejsze).

    • Poważni pisarze też mieli słabość do kotów od Hemingwaya zaczynając, a na Hrabalu kończąc (ten miał ich całe stadko). U Owcy widziałam, że wkrótce premierę będzie miała książka, która może Cię zainteresować: „Kot, który spadł z nieba” Takashi Hiraide.
      Natomiast co do wartości, to lepiej się nimi kierować i żyć świadomie, niż tylko egzystować łatwo i przyjemnie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *