Wszystkie boże dzieci tańczą – Haruki Murakami

Wszystkie boże dzieci tańczą„Wszystkie boże dzieci tańczą” Murakami Harukiego to zbiór sześciu opowiadań japońskiego pisarza, które łączy jeden wątek: trzęsienie ziemi w Kobe. Bohaterowie, miejsca i wydarzenia są zupełnie różne, nie łączą się ze sobą, wszędzie jednak pojawia się wątek owego kataklizmu. Nie wpływa on bezpośrednio na losy bohaterów. Nikt z nich nie uczestniczy w tragicznych wydarzeniach, skutki kataklizmu każdy z nich może tylko oglądać w telewizji, bo bezpośrednio ich nie dotyka. Jednak samo trzęsienie ziemi coś wyzwoli w postaciach. A mianowicie świadomość przemijania, z którą należy się pogodzić.
Forma literacka, którą wybrał Murakami przypomina mi oszczędne malarstwo japońskie. Nie ma żadnych zbędnych ozdobników w kreowaniu świata przedstawionego. Kiedy czytałam opowiadania, to przychodziło mi do głowy skojarzenie z bonsai. Historie, które kreśli autor, mimo tego, że są krótkie, posiadają wszystko co powinny mieć, choć w ograniczonej formie, jak te pieczołowicie i starannie przycinane drzewka. Nie przeszkadza to jednak wyobraźni stworzyć obrazu świata kreowanego przez pisarza. Co więcej, autor daje nam – odbiorcom spore pole do popisu. Murakami rysuje kreskę, a my mamy sobie resztę dopowiedzieć. Pewne wydarzenia, historie są niedopowiedziane, przez to nieoczywiste. Również od odbiorcy będzie zależało, czy przyporządkuje opowiadania jako realistyczne, czy bardziej surrealistyczne. No bo przecież walka żaby z dżdżownicą o losy Tokio, może być odebrana jako marzenie senne bohatera, albo czysty surrealizm.
Bohaterów opowiadania łączy samotność. Każdy z nich ma potrzebę odkrycia w sobie prawdziwego ja. Odbywają podróż w poszukiwaniu tożsamości. Niekiedy będzie to podróż realna do Hokkaido, albo Tajlandii, lub wewnątrz siebie. Bardzo zaintrygowała mnie wypowiedź jednej z postaci:
?Jeżeli będzie pani traciła zbyt wiele sił na życie, nie uda się pani spokojnie umrzeć. Musi pani po trochu zmienić bieg. Trzeba żyć i umieć umrzeć – to rzeczy w pewnym sensie równorzędne”.
Murakami w opowiadaniach przypomina o nieuchronności śmierci. Bo „życie na tym świecie to tylko przelotny bolesny sen”. Jednocześnie śmierć nie jest przedstawiana w sposób pesymistyczny, tylko jako coś nieuchronnego, a zarazem część życia.
Przemówiły do mnie opowiadania Murakamiego. Zarówno fabuła, jak i forma są bardzo intrygujące. Sam przekaz jest również istotny. Nieuchronność śmierci i przemijania jako część naszej egzystencji, o której staramy się nie myśleć. Autor poprzez swoje opowiadania oswaja nas z tą częścią życia… Trzeba się na to również przygotować, bo jest bardziej pewna, niż trzęsienie ziemi w Kobe.

1 komentarz do “Wszystkie boże dzieci tańczą – Haruki Murakami

Skomentuj bibliotekarkaczyta Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *