Zośka Wspaniała – nie tylko dla dziewcząt

Zośka Wspaniała18 lutego  na polskim rynku zadebiutowała „Zośka Wspaniała”,  za sprawą wydawnictwa Hachette Polska. Jest to pierwszy tom serii, autorstwa Lary Bergen. Ta nowojorska pisarka znana jest jako autorka książek dla dzieci. Ma ich na koncie ponad sto. Muszę przyznać, że to imponujący wynik.

Tytułowa bohaterka – Zofia Honorata Miller – uważa się za zwykłą, szarą osobę. Ani za wysoka, ani niska, ani najstarsza, ani najmłodsza, ani najmądrzejsza. Słowem – przeciętna. Bardzo pragnie zaistnieć, być kimś wyjątkowym. Aby się jakoś wyróżnić, postanawia zostać Zośką Wspaniałą.

Ta decyzja powoduje szereg zabawnych przygód. Zośce najzwyczajniej w świecie nic się nie udaje, prócz popadania w straszne kłopoty. Kiedy skacze ze schodów, upada tak, że musi iść do higienistki, a to oznacza rozmowę z wychowawczynią i karę dla całej klasy. Kiedy pakuje sobie do ust największą porcję frytek, zmuszona zostaje niestety  do wyjęcia ich z ust – gdyż przydyba ją na gorącym uczynku sam dyrektor. Kiedy chce pobić rekord  w skakaniu prze linkę, okazuje się, że inni mają znacznie lepsze wyniki.

Kłopotom nie ma końca. Zośka zdradza swoje marzenie koledze. Boi się jednak, że Tobi ją zdradzi. Przecież od dłuższego czasu drą koty. Choć tak się nie dzieje, biedna dziewczynka godzi się z myślą, że będzie miała problem z tym, by zostać Zośką Wspaniałą.

Tytułowa bohaterka ma wsparcie w przyjaciółce Kasi. Ona na każdym kroku podtrzymuje ją na duchu, obracając wiele nieprzyjemnych sytuacji w żart. Istnieje jeszcze wróg numer jeden – Wera. Dziewczynka posiada jeden cel w życiu – dokuczyć Zosi w jak najbardziej złośliwy sposób.

Zośka w swej naiwności dziecięcej jest wspaniała na każdym kroku. Jej pomysły bywają zabawne,  choć niekiedy mrożą krew w żyłach. Bohaterka wzbudza jednak niesamowitą sympatię w czytelniku. No i łatwo ją polubić. A czy uda jej się osiągnąć cel?

Czytałam tę historię ośmiolatce i pięciolatkowi. Wiadomo, że dziewczynce spodoba się taka historia. Bałam się reakcji męskiego odbiorcy. Jak się okazało, obawy były płonne. Zośka tak zaimponowała synkowi, że każde poczynanie dziewczynki podsumowywał stwierdzeniem – „Ale przecież Zośka jest wspaniała i cudowna”. Szkoda, że sama główna bohaterka nie mogła tego usłyszeć.

Co do formy – zaskoczył mnie brak justowania tekstu, ale dla dzieciaków lepiej jest, że nie ma dzielenia wyrazów, po co im utrudniać życie?

Książka liczy sobie 128 stron i ma duże litery, więc doskonale nadaje się do samodzielnego czytania. Spodoba się młodym czytelniczkom między pierwszą a czwartą klasą szkoły podstawowej. Nie należy jednak ograniczać odbiorców.  „Zośka Wspaniała” zachwyci również chłopców. Dziewczynka potrafi przecież robić takie rzeczy, że wielu młodych mężczyzn będzie patrzeć na nią z podziwem. Powieść odwołuje się do tego, co jest bliskie dzieciakom. Dlatego łatwo do nich dotrze przesłanie „Zośki”. Teraz inne książeczki poszły w odstawkę, bo dzieci domagają się drugiego tomu książki Lary Bergen – zaczynamy od jutra.

  1. Ja jednak nie do końca zgodzę się z tym, że książka ta nadaje się równie dobrze dla dziewczynek, jak i dla chłopców. Może dla pięciolatków tak, ale dla rówieśników Zośki raczej nie. Ale można próbować. Tylko po co? Jest całkiem sporo dobrej literatury chłopięcej, a jakby znacznie mniej dziewczęcej, jeśli nie chce się czytać o królewnach, wróżkach i czarownicach.

    • Trudno coś wybrać, gdy się ma w domu pięciolatka i ośmiolatkę, dlatego czytamy różne historie i dla dziewcząt i dla chłopców, i dla wszystkich. Pewnie rówieśnicy Zośki – płci męskiej – nawet nie spojrzą na książkę z założenia dla dziewcząt. Pięciolatkowi główna bohaterka po prostu imponuje.

Skomentuj dofi Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *