„Ten czas. Wiersze zebrane” – Krzysztof Kamil Baczyński

Ten czas. Wiersze zebrane, Krzysztof Kamil BaczyńskiKrzysztof Kamil Baczyński został doceniony jako poeta już bardzo wcześnie. Nawet dojrzali twórcy w czasach drugiej wojny światowej podziwiali talent tego młodego mistrza słowa. Dzisiaj, po 74 latach od jego śmierci, możemy sięgnąć po zbiór jego poezji. Tom „Ten czas. Wiersze wybrane” liczy ponad sześćset stron. Utwory zostały ułożone w porządku chronologicznym.

O poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego można napisać naprawdę wiele. Każdy kto sięgnie po zbiór, z pewnością dokona własnych interpretacji czytanych przez siebie wierszy. Dzięki układowi chronologicznemu prześledzimy, jak zmieniał się styl poety. Okaże się, że twórca dojrzewał w przyspieszonym tempie. Zresztą nic dziwnego. Artysta z pokolenia Kolumbów nie miał czasu na stanie w miejscu. Wojna odbija na tej poezji ogromne piętno. Kiedy spojrzymy na wiersze przez pryzmat biografii Baczyńskiego narzucać się będą pewne tropy podczas interpretacji wierszy. Poeta musiał bowiem odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ważniejsza jest walka w obronie ojczyzny czy przetrwanie wojny. To, że zginał w pierwszych dniach powstania warszawskiego od kuli niemieckiego snajpera na posterunku w pałacu Blanka, wiele wyjaśnia. Pokazuje przede wszystkim, jakiego wyboru dokonał Baczyński.

Wiele z utworów dedykowanych jest matce, albo ukochanej żonie. Dla Basi powstawały erotyki, utwory miłosne. Niestety żonie poety nie udało się przeżyć wojny. Oboje spotkał ten sam tragiczny los. Młody artysta miał tego świadomość. Przez jego wiersze przebijają się nuty katastrofizmu oraz fatalizmu. Świadomość czasów, w których przyszło żyć (i umierać) pokoleniu Kolumbów, była bolesna, trudno w takiej sytuacji o nadzieję na lepsze jutro. Liczy się tu i teraz, a przecież poeta nie zapomniał o najważniejszych kwestiach etycznych.

Kiedy sięgam po wiersze Baczyńskiego, istotna dla mnie jest ich niejednoznaczność. Metafory i symbole przemawiają do wyobraźni, zmuszają do myślenia i wpływają na emocje czytającego. W utworach bohater liryczny określa wartości, którymi się kieruje, przedstawia dylematy moralne. Takie pojęcia, jak patriotyzm oraz obowiązek walki, stają się również czymś, co wiele odbiera człowiekowi, jako istocie ludzkiej, choć tak naprawdę wielu ludzi ze straconego pokolenia nie widziało dla siebie innej drogi.

Twórczość Krzysztofa Kamila Baczyńskiego okazała się niezwykle bogata. Powstawała przede wszystkim w okresie wojennym, choć pierwsze utwory zamieszczone w zbiorze datowane są na 1938 rok. Zamieszczono również wiersze, przy których poeta nie umieścił daty powstania. W zbiorze te utwory zostały umieszczone na końcu. W nocie wydawniczej określone zostało, że mamy do czynienia z pełnym wydaniem wierszy poety, które oparto na wydaniu dwutomowym „Utworów zebranych” pod redakcją Anieli Kmity-Piorunowej i Kazimierza Wyki z 1979 roku. Układ chronologiczny został zastosowany po raz pierwszy, na tym polega wyjątkowość tomu „Ten czas. Wiersze zebrane”. Kiedy odbiorca nabierze ochoty, by przyjrzeć się bliżej swojemu ulubionemu utworowi, może skorzystać z indeksu. Zamieszczono go na końcu, przed spisem treści, co pozwala szybko trafić na właściwą stronę.

Ułożone chronologicznie utwory Krzysztofa Kamila Baczyńskiego pozwolą nam prześledzić drogę twórczą tego poety. Zbiór został wydany w twardej oprawie, więc myślę, że będzie długo służył czytelnikom. Co jakiś czas wracam do tej wyjątkowej i poruszającej poezji pełnej niepokojących wizji, romantycznej i zmysłowej, ukazującej stracone pokolenie. Natomiast wiersze takie jak: „Niebo złote ci otworzę (…)” czy „Sur le pont d’Avignon” przemawiają do mnie najlepiej w ich muzycznej wersji, w wykonaniu Ewy Demarczyk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *