W 93 roku życia zmarł Tadeusz Różewicz. Był ze straconego pokolenia Kolumbów. Warto dziś zastanowić się chwilę nad jego twórczością. Bo choć moim pierwszym skojarzeniem z Różewiczem będzie poezja, to kolejne odnosić się będą do dramatu i opowiadań jego autorstwa.
Nie można przejść obok tego nazwiska obojętnie. Człowiek, który widział wiele zła podczas wojny, wyraził swoje odczucia poprzez poezję: „Mam dwadzieścia cztery lata/ ocalałem/ prowadzony na rzeź”. Przytaczane przeze mnie słowa są znane wszystkim i mam nadzieję, że wbrew poecie nie są to „nazwy puste i niejednoznaczne”.
Właściwie, zamiast pisać o tym jednym z najwybitniejszych polskich poetów współczesnych, powinnam przytoczyć jego wiersz – „Z życiorysu”:
rok urodzenia
miejsce urodzenia
Radomsko 1921
tak
na tej kartce
ze szkolnego zeszytu syna
mieści się mój życiorys
zostało jeszcze trochę miejsca
zostało kilka białych plam
tylko dwa zdania wykreśliłem
ale jedno dopisałem
po pewnym czasie
dorzucę parę słów
pytasz o ważniejsze
wydarzenia daty
z mojego życia
spytaj o to innych
mój życiorys kończył się
już kilka razy
raz lepiej raz gorzej
Aż nie chce się wierzyć, że Różewicz napisał te słowa w 1965 roku. Ocalił dla nas nie tylko siebie, ale i poezję. Dlatego warto usiąść i poczytać jego wiersze, by w ten sposób docenić ich wartość.