Tym razem historia regionalna i w dodatku dla dzieci. Autorkę książki „W szarym habicie i czarnym kapturze, czyli jak cystersi Pelplin budowali” – Annę Czerwińską-Rydel znamy z opowieści o Matyldzie („Tajemnica Matyldy” oraz „Marzenie Matyldy”). O tym, że jest cenioną pisarką świadczą liczne nagrody i fakt, że jej teksty pojawiają się w podręcznikach szkolnych do języka polskiego.
Opowieść przenosi nas do malutkiej średniowiecznej wsi, w której żyje Szymek. Chłopiec mieszka z bliskimi w ubogim gospodarstwie. Pomaga rodzicom, a w wolnych chwilach się bawi. Zmartwień w domu jest sporo, bo choć ojciec zna się też na rzemiośle, to wystarczy jedno gradobicie, by rodzina stanęła przed widmem głodu.
Sytuację ratuje pewien mnich – Jan, który postanawia pomóc Szymkowi i jego rodzicom. W Pogódkach mieszkają cystersi, ale te tereny im się nie podobają, bo w okolicy panuje „morowe powietrze”, dlatego postanawiają przenieść się do Pelplina. Tam właśnie zbudują opactwo. Mnisi w szarych habitach potrzebują wielu pomocnych dłoni. Rodzina Szymka przeniesie się w inne miejsce, by pracować dla mnichów przy budowie katedry. Jak się potoczą losy małego Szymka? Kim zostanie w przyszłości? Co spotka miłującego muzykę mistrza Jana? Tego właśnie dowiedzieć się można z książki „W Szarym habicie i czarnym kapturze”.
Dlaczego sięgnęliśmy akurat po tę pozycję? Po pierwsze jej akcja toczy się w znanych nam miejscach. Po drugie dzieci dowiadują się z niej kim byli mnisi, jak kiedyś żyli i w jaki sposób budowano świątynie. W Pelplinie znajduje się jedna z największych świątyń gotyckich w Polsce. Ważne jest też, że młodzi odbiorcy poznają życie codzienne ludzi żyjących w epoce średniowiecza, z punktu widzenia małego chłopca, dzięki temu opowieść staje się im bliższa, bardziej zrozumiała. Może dzięki tej lekturze w przyszłości polubią „Imię róży” Umberto Eco?
Na końcu książki znajduje się słowniczek trudnych pojęć, umieszczono plan opactwa i katedry w Pelplinie. Można się dowiedzieć z książki jak wyglądał plan dnia cysterskiego mnicha (te jutrznie, prymy i nony), podano najważniejsze daty z historii Pelplina. Przybliżono też odbiorcom perły tej miejscowości – warto pamiętać o słynnej Biblii Gutenberga, którą warto obejrzeć w Muzeum Diecezjalnym.
Historia „W szarym habicie i czarnym kapturze” może być uzupełnieniem lekcji historii. Dzieciaki w czwartej klasie szkoły podstawowej poznają elementy historii średniowiecza, a ta opowieść przybliża dzieciom te czasy. Nieco problemów sprawił moim pociechom język, którym posłużyła się autorka. Jest on nieco archaiczny, szyk zdania różni się od tego współczesnego. Z drugiej strony, dzięki temu dzieci zrozumiały, że i język ewoluuje, wiąż się zmienia. Najważniejsze dla nas było, że akcja tej opowieści dzieje się na naszym Kociewiu.
Dziękujemy Wydawnictwu Bernardinum za książkę.