„Hrabal. Słodka apokalipsa” – Aleksander Kaczorowski

Hrabal, Aleksander KaczorowskiAleksander Kaczorowski jest autorem biografii „Hrabal. Słodka apokalipsa”. Zresztą nie po raz pierwszy zajął się tym pisarzem. Pracował nad tą postacią już od połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. W 2004 roku wydana została książka „Gra w życie. Opowieść o Bohumilu Hrabalu”. Aleksander Kaczorowski jest również znawcą literatury czeskiej oraz tłumaczem z tego języka. Jakiś czas temu sięgnęłam po świetną biografię tego autora pt. „Havel”, dlatego wiedziałam już, że mogę liczyć na bardzo wnikliwą pracę.

Wkrótce miną sto dwa lata od urodzin Bohumila Hrabala. Postać znana Polakom, można powiedzieć, że każdy (dorosły) słyszał o autorze „Pociągów pod specjalnym nadzorem”. Wokół tego pisarza narosło jednak wiele legend, trudno oddzielić rzeczywistość od fikcji. Często czytelnik książek Hrabala może dojść do wniosku, że ma do czynienia z powieściami autobiograficznymi, jednak Aleksander Kaczorowski postanowił tam gdzie to możliwe, postawić pewną granicę i pokazać prawdziwego Bohumila Hrabala.

Autor biografii zaczyna od śmierci czeskiego pisarza. Niedawno minęło 19 lat od tamtego wydarzenia. Czy rzeczywiście było to samobójstwo, a może tragiczny wypadek? Przecież Hrabal zapowiadał, że odbierze sobie życie. Z jednej strony nikt go nie powstrzymywał przed tym, ponieważ odeszli z tego świata wszyscy bliscy pisarzowi ludzie. Z drugiej natomiast zabrakło świadków, którzy mogliby powiedzieć, czy w 1997 roku, przypadkiem wychylił się z okna w swoim pokoju na piątym piętrze praskiego szpitala Na Bulovce, czy też zrobił to celowo? Autor „Słodkiej apokalipsy” skłania się ku wersji o samobójczej śmierci. Przesłanki pojawiały się w twórczości Hrabala, ale nie tylko.

Bohumil Hrabal przyszedł na świat w 1914 roku jako nieślubne dziecko. Właśnie zaczyna się nowa era zwana współczesnością. Historia w życiu przyszłego pisarza będzie miała wielkie znaczenie, wpłynie na to kim w przyszłości się stanie. W szkole nie szło mu zbyt dobrze, bo dwa razy powtarzał klasę w gimnazjum. W 1946 udało mu się skończyć studia prawnicze, ale i tu nauka została przerwana przez wybuch drugiej wojny światowej. Po dojściu komunistów do władzy Hrabal nie ma szans na pracę w zawodzie. W swoim życiu imał się wielu zajęć: był pracownikiem kolei, hutnikiem, później zatrudniono go w składzie makulatury.

Przyszły wybitny prozaik zaczynał jako poeta. Aleksander Kaczorowski pokazuje, co go ukształtowało literacko jako pisarza. Była to poezja surrealistyczna oraz filozofia egzystencjalna. Na swój debiut książkowy Bohumil Hrabal czeka nieprawdopodobnie długo, bo aż ćwierć wieku. Pisał tak „jakby istniało samo zdarzenie, przedstawione tak realistycznie, że wydaje się, że jestem jego świadkiem, a nie czytelnikiem. Im zwyczajniejsze będzie owo zdarzenie, tym lepiej – tym większy wstrząs przeżyje czytelnik, gdy uświadomi sobie, że ma do czynienia z literacką kreacją” (s.92-93). Oprócz tych prawideł poetyki Hrabala dochodzi jeszcze jego poczucie humoru, ze skłonnością do groteski. Po debiucie przychodzi czas na sukces, ponieważ Hrabal pisze o zwykłym życiu bohaterów w sposób niecodzienny.

Aleksander Kaczorowski stara się pokazywać, co inspirowało Bohumila Hrabala podczas pracy nad kolejnymi powieściami. Jedną z ważniejszych książek dla autora „Postrzyżyn” stały się „Sklepy cynamonowe” Brunona Schulza. Nie zabraknie również informacji o trudnych sprawach. Czy Hrabal był konformistą? Dlaczego dokonywał takich wyborów, że potem niektórzy uważali go za kolaboranta? W obronie pisarza stanął sam Kundera, który (w połowie lat siedemdziesiątych) stwierdził: „Jedna książka Hrabala daje ludziom, ich wolności ducha, więcej niż my wszyscy naszymi gestami protestu i oświadczeniami!” (s.186). Trudno być człowiekiem apolitycznym, kiedy wokoło panują ideologie.

W biografii „Hrabal. Słodka apokalipsa” Aleksander Kaczorowski świetnie potrafi wyważyć to, co dotyczy życia oraz twórczości autora „Zbyt głośnej samotności”. Przestrzega przed nadmiernym poszukiwaniem autobiografizmu w powieściach Hrabala. Wiele powieści pisarza opartych zostało na tym, czego pisarz doświadczył, ale dał nam konwencję i często wodził za nos, byśmy uwierzyli, że wszystko miało miejsce naprawdę. Dzięki biografii mamy szansę na zajrzenie głębiej, gdzieś pod grubą warstwę autokreacji. Warto zobaczyć, jaki żywot wiódł Bohumil Hrabal. Aleksander Kaczorowski opowiada też o powieściach pisarza, staje się naszym przewodnikiem nie tylko po jego egzystencji, ale też literaturze. „Słodka apokalipsa” przypomina, że warto sięgać po książki Hrabala.

  1. Nie czytałam żadnej książki Hrabala. Z Twojej recenzji wyłania się bardzo ciekawa postać, niejednoznaczna. Pięknie broni go Kundera, to mnie ujęło – „swoim pisarstwem daje wolność”, i to, że uwielbiał Schultza. Czas poznać jego pisarstwo, a potem sięgnąć po książkę Kaczorowskiego.

  2. Całkiem niedawno zacząłem się troszkę intensywniej interesować literaturą czeską, ale jak na razie do twórczości Bohumila Hrabala nie dotarłem. Biografia tego artysty wydaje się bardzo interesująca – lubię pisarzy, których trudno poddać jednoznacznemu osądowi. Takie moralne dylematy, które były ich udziałem świadczą o tym, że literaci to ludzie z krwi i kości i nieobce są im chwile słabości, wahania, etc.

  3. Mam jakąś biografię Hrabala, ale nie mam jak czytać. Ten tytuł widziałam i mnie korci.
    Z Hrabala słuchałam już 'Obsługiwałem angielskiego króla’ w ramach 'Mistrzowie Słowa’. Piękna książka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *