„Bez litości” – James Scott

Bez litości, James ScottDebiutancka książka Jamesa Scotta „Bez litości” zwróciła moją uwagę, gdyż została entuzjastycznie przyjęta w świecie anglojęzycznym. Autora powieści powiązano z Cormackiem McCarthym oraz Alfredem Hitchcockiem. Dlaczego? Ponieważ Scott potęguje napięcie, a oprócz tego pisze w sposób surowy i oszczędny.

„Bez litości” zaczyna się od powrotu położnej Espeth do domu. Jest 1897 rok, trwa mroźna zima, a nad jeziorem Erie w Stanach Zjednoczonych jest ona niezwykle surowa. Kobieta po wielu miesiącach nieobecności nie spodziewa się, że w domku na zupełnym odludziu zobaczy skutki rzezi, której dokonano na jej rodzinie. Jej mąż Jorah i czworo dzieci zostaje zamordowanych z zimną krwią. Jedynie dwunastoletni Caleb cudem uchodzi z tej masakry, ale przypadkowo rani matkę.

Niemal niemożliwe wydaje się to, co za chwilę nastąpi. Chłopiec postanawia zemścić się na mordercach, ale najpierw pragnie pomóc matce. Zdany jest tylko i wyłącznie na siebie. Nie może liczyć na żadną pomoc, gdyż w promieniu wielu kilometrów nie ma żywej duszy. Wokół panuje surowa zima, tyle że chłopiec jest niezwykle zdeterminowany. Na ile starczy mu sił? Jak postrzał wpłynie na Elspeth Howell?

Caleb czuje, że musi dokonać zemsty. Jest jak myśliwy, który czuje instynkt zmuszający go do pogoni za mordercami. Między nim a Elspeth panuje bardzo dziwna więź. Właściwie zaczyna się ona rodzić dopiero w momencie przypadkowego postrzelania kobiety. Rzeź zbliża ich ku sobie. Przez kilkumiesięczne pobyty Elspeth w mieście, nie zaistniała między nimi prawdziwa miłość, jaka zwykła istnieć między matką i synem. Jakie tajemnice skrywa Elspeth?

Matka czuje, że musi odpokutować za swoje winy. Sądzi, że do morderstwa doszło właśnie z tego powodu. Ziąb, który czujemy wokół, nie tylko dotyczy warunków atmosferycznych. Dociera on również do duszy bohaterów, istnieje nie tylko w relacji między Calebem i Elspeth. Miłości nie było też pomiędzy pozostałymi członkami rodziny. Coś spowodowało, że nie potrafili się do siebie zbliżyć.

Bohaterowie ruszają w drogę. Stąd porównanie do Cormaca McCarthy’ego. Nie udało im się znaleźć raju na odludziu. Zło ich dopadło, a teraz ruszają jego śladem. Przenika ich potrzeba zemsty. Wprawdzie do tej pory Jorah – mąż kobiety – był tym, który największy nacisk kładł na słowo Boże, teraz ci którzy przeżyli, postanowili pojąć je na swój sposób. Skupili sie na starotestamentowym: „Oko za oko”. Przy okazji poznają mrok, który panuje w ich sercach. Czy więź, jaka zacznie się między nimi rodzić, pozwoli im rozgrzać ziąb w panujący ich duszach?

James Scott w „Bez litości” pokazał, że amerykańska religijność nie daje ucieczki od przemocy. Nawet jeśli bohaterowie chcieli się ustrzec przed złem, uciekając od społeczeństwa jak najdalej się da, owo zło i tak do nich dotarło, ponieważ tkwiło w nich samych. Przemoc pojawia się jako konsekwencja grzechów według Elspeth. Uważa, że jej mroczne tajemnice doprowadziły do rzezi.

Autor pokazuje stan emocjonalny bohaterów posługując się oszczędnym językiem. Nie ma tu żadnych ozdobników, a napięcie tylko narasta. Niekiedy książka przypomina thriller, innym razem Scott posługuje się konwencją westernu. Napiętą atmosferę potęguje jeszcze zimowy i surowy krajobraz. Najważniejsze w powieści staje się odkrywanie kolejnych tajemnic bohaterów. Otrzymujemy obraz Ameryki końca dziewiętnastego wieku, gdzie purytańskie wartości, wiecej wspólnego mają ze starotestamentowym groźnym obliczem Boga, który prędzej czy później każe za zło. James Scott świetnie oddaje tę mentalność ludzi, których ukształtował surowy klimat. Najważniejsza okazuje się potrzeba przetrwania.

    • Napięcie było głównie w bohaterach, choć sama nie mogłam się doczekać, czy zemsta się uda, czy nie. Dla mnie najbardziej zaskakujące w drugiej połowie książki było to, że coraz bardziej przypomina western.

      • Powieść psychologiczna – teraz ta książka zdecydowanie bardziej do mnie przemawia 🙂 To porównanie do McCarthy’ego również zapowiada interesującą lekturę.

Skomentuj joly_fh Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *