Gdzie znaleźć spokój i ciszę? Nie wiem, jak Wy, ale ja szukam obu tych rzeczy w lesie. Kiedy jednak tam jestem, czy wiem, co mnie otacza? Nie zawsze. Dariusz Dziektarz, leśnik z wykształcenia, człowiek o wielkiej pasji, opowiada o świecie leśnej przyrody. Tym razem odkrywa jego tajemnice na kartach książki „Chodźmy w las! Co kryje się między drzewami”. Obszerna publikacja od razu przyciąga wzrok, a po otwarciu tomu dostrzegamy liczne zdjęcia oraz ilustracje. Co się kryje między okładkami?
Oglądamy leśny ekosystem, w którym każde drzewo, grzyb i owad ma znaczenie. Niby w tym miejscu liczą się przede wszystkim drzewa, ale przecież dzieje się tu o wiele więcej. Toczą się nawet sceny jak z horroru, a scenariusz z filmu „Obcy” rozgrywa się przed naszymi oczyma, choć nawet tego nie dostrzegamy. Grzyby, najczęściej ukryte pod ziemią, tworzą sieć połączeń, które mogą przypominać sieć internetową, lecz niekiedy potrafią infekować mózg ofiar, tak jak dzieje się to w niektórych serialach czy filmach. Istnieją pasożyty zagrażające roślinom przez ocieplenie klimatu, a Dariusz Dziektarz podaje, co się zmienia w naszych lasach dosłownie tu i teraz.
Dlaczego niektóre drzewa rosną, a inne nie? Czego potrzebuje roślina, by stała się okazałym dębem? Jak powinny rozwijać się drzewa, by mógł powstać zdrowy las? Na te pytania również otrzymamy odpowiedź od Dariusza Dziektarza. Widzimy jednak, jak długa jest lista warunków potrzebnych do prawidłowego rozwoju. Wiele zależy od wody, gleby, słońca, temperatury. Autor książki zwraca naszą uwagę także na te mniej znane potrzeby drzew.
Flora i świat grzybów to jednak nie jedyne elementy opowieści, jaką znajdziemy w publikacji „Chodźmy w las!”. Dariusz Dziektarz pokazuje nam choćby owady, z których część jest niemile widziana na liściach czy igłach drzew. Skąd się biorą szkodniki? I znowu odpowiedź staje się bardziej złożona, niż by się wydawało na pierwszy rzut oka. Kto może poradzić sobie z takim kłopotem? Często mile widziane są ptaki, które wyłapują owady. Nie są w lesie tylko dla pięknego śpiewu, ale stanowią element bardzo złożonego ekosystemu.
Najłatwiejsze do dostrzeżenia są duże zwierzęta mieszkające w lesie. Choć jednocześnie często nam się wydaje, że kiedy odwiedzamy bory i knieje, to jesteśmy sami, ewentualnie towarzyszą nam komary czy słyszymy śpiew ptaków. Tak naprawdę wiele się dzieje, pewnie znacznie więcej oczu na nas patrzy, niż zauważamy. Jakie zwierzęta spotkamy w polskich lasach? Których jest za mało, a które udało się ocalić od wyginięcia? Jakie gatunki inwazyjne trafiły do naszych lasów i zagrażają tym rodzimym?
Już na początku zwróciłam uwagę na piękną warstwę graficzną książki „Chodźmy w las!”, za którą odpowiada Jan Kosik oraz Aleksandra Stanglewicz. Wydanie w grubej oprawie z barwnymi ilustracjami, pełne zdjęć chce się trzymać w ręku i przeglądać. Jednocześnie Dariusz Dziektarz tak opowiada o świecie leśnej przyrody, że trudno się od oderwać od zaskakujących niekiedy informacji, czy licznych ciekawostek. Książka popularno-naukowa została napisana w zrozumiały dla każdego sposób. Można ją czytać niezależnie od tego czy się jest nastolatkiem, czy nieco starszym miłośnikiem przyrody. Autor uwrażliwia nas na bioróżnorodność, równowagę, jaka potrzebna jest naturze i pokazuje, co oraz kto ją zaburza. Po lekturze tej publikacji inaczej spojrzymy na las. Docenimy wszystkie te niesamowite światy, jakie przed nami roztacza. Za każdym razem możemy dostrzec coś innego. Wszystko zależy od tego, czy zdecydujemy się na przyglądanie temu, do czego potrzeba lupy, czy może zwrócimy uwagę na większy plan widoczny gołym okiem lub przez szkła lornetki. Jest co podziwiać. A jak nie uda nam się wyjść, to książka Dariusza Dziektarza może nam zaspokoić tę potrzebę przebywania w lesie.