„Przekleństwa niewinności” – Jeffrey Eugenides

Przekleństwa niewinności, Jeffrey EugenidesKsiążka pt. „Przekleństwa niewinności” jest debiutancką powieścią Jeffreya Eugenidesa. Przyniosła autorowi sławę, a wielu z pewnością kojarzy głośny film pod tym samym tytułem. Sofia Coppola wyreżyserowała tę ekranizację, a także napisała scenariusz. Książka została wydana w 1993 roku w USA i szybko zyskała status kultowej. Nic dziwnego, że doczekała się ekranizacji. Dlaczego zatem sięgam po nią teraz, choć czytałam ją już ładnych parę lat temu? Skłoniło mnie do tego nowe tłumaczenie autorstwa Agi Zano. Wcześniej poznałam jej przekłady „Orlanda” Virginii Woolf oraz „Mleczarza” Anny Burns.

„Przekleństwa niewinności” już w pierwszych słowach opisują pewną tragedię. Pięć sióstr Lisbon umrze w ciągu jednego roku. Każda z nich sama odbierze sobie życie. O wydarzeniach opowiada nam grupa chłopaków, w podobnym wieku do dziewcząt. Siostry Lisbon stają się obsesją chłopców. Oni je obserwują, podziwiają ich urodę. Każdy chciałby obdarować je swoją miłością. Niestety nie mogą się za bardzo zbliżyć do nastolatek. Siostry są wychowywane w sposób bardzo surowy. Rodzice na nic im nie pozwalają, a kontakty z młodzieńcami są możliwe jedynie w obecności dorosłych.

Powieść rozpoczyna się w momencie, gdy narratorzy relacjonują nam przybycie karetki do Mary, ostatniej z dziewcząt, która odebrała sobie życie. Dowiadujemy się za chwilę, która siostra był pierwsza w tym pochodzie ku śmierci. Trzynastoletnia Cecilia podjęła pierwszą próbę, co skłoniło młodzieńców do tego, by zrozumieć ich uczucia. Chłopcy chcieliby wiedzieć, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami domu Lisbonów. Każdy z nich dałby wiele, by dotrzeć do wnętrza nie tyle budynku, co do ich serc.

Czym różnią się te dziewczyny od innych? Otacza je nimb tajemnicy i wrażenie niedostępności. Żyją jak w fortecy, pilnowane przez rodziców. Niewiele im wolno, a one próbują przekraczać granice, tyle ile mogą, co kończy się coraz większą izolacją od społeczeństwa, czy rówieśników. Narratorzy relacjonują przebieg swojego śledztwa na temat nastolatek, ale ich fascynacja prowadza wręcz do obsesji. Za wszelką cenę chcieliby poznać dziewczęta, by choć w jakimś stopniu odkryć, ich motywację oraz to, kim są.

W „Przekleństwach niewinności” odkrywamy wspomnienia mężczyzn na temat wydarzeń sprzed lat. Mimo upływu czasu, wciąż nie potrafi przejść obojętnie obok tragedii sióstr Lisbon. Rekonstruują strzępy informacji, jakie udało im się zebrać, by dojść do tego, że nigdy nie dowiedzą się, co działo się w duszach dziewcząt. Poznanie drugiego człowieka, staje się niemożliwe, gdyż żadna z dziewcząt nie opowie swojej wersji wydarzeń. Nawet jeśli któryś z chłopaków był blisko sióstr w kluczowym momencie, żadnemu z nich nie udało się zmienić biegu wydarzeń. Wtedy i teraz próbują zrozumieć przyczynę, choć skazani są na porażkę.

Jeffrey Eugenides choć na samym początku wyjawia, co się wydarzy, buduje nastrój tajemniczości i trzyma nas w napięciu. Razem z narratorami stajemy się świadkami nieuchronnego. Widzimy bezsilność chłopców oraz fascynację dziewczętami. Bohaterki są niedostępne, a wspólne chwile jeszcze bardziej wzmagają poczucie, że bohaterom nigdy nie uda się przebić tej izolacji w jaką się uzbroiły, by dotrzeć do ich wnętrza. Zamknięcie sióstr jest podwójne. Dotyczy zarówno warstwy fizycznej, jak i emocjonalnej. Obsesyjna obserwacja na niewiele się zdaje. Panny Lisbon wciąż są zagadką, nawet po latach budzą w mężczyznach te same pytania.

W powieści istotny jest nastrój. Autor pisze w sposób poruszający, skłaniając czytelnika do refleksji nad podejmowanym tematem. Nie bez znaczenia będzie forma powieści. Rzadko głos oddaje się narracji w pierwszej osobie liczby mnogiej. Dzięki temu odkrywamy emocje osób, które relacjonują nam tę historię, co również ma wpływ na klimat opowieści. W „Przekleństwach niewinności” zaskoczyć może połączenie dwóch skrajności widocznych już w tytule. Łagodne łączy się z brutalnym, podobnie jak liryczny język uczuć chłopaków do sióstr, łączy się z brutalnością ich kresu życia. W nowym przekładzie widzimy wiele subtelności w języku narracji. Warto również docenić styl powieści, jak i psychologiczną głębię opisywanych postaci. Trudno mi było oderwać się od tej historii, a po jej ukończeniu  jeszcze długo o niej myślałam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *