„Co-dziennik” – Lucyna Klimczak

Co-dziennik, Lucyna KlimczakJak często zastanawiacie się nad sobą w całym tym natłoku obowiązków? Macie chwilę na refleksje, skupienie na własnych uczuciach? Często bywa tak, że zapominamy o tym, że jesteśmy tu na chwilę. Nie zdajemy sobie pytań, tylko żyjemy z dnia na dzień, czasami dla pracy, niekiedy dla innych, skupiając się na ich potrzebach, a nie własnych. Kiedy tak się dzieje, łatwo zapomnieć o tym, kim jesteśmy naprawdę. Co zrobić, by każdego dnia choć przez chwilę pomyśleć o sobie: o własnych pragnieniach, potrzebach i uczuciach? Lucyna Klimczak proponuje nam „Co-dziennik”. Książkę z zadaniami, które pozwalają odkryć siebie na nowo.

Czasami brakuje nam wiary w to, że posiadamy jakieś uzdolnienia i nie próbujemy nawet ich rozwijać. Tkwią sobie w uśpieniu, niewykorzystane. Lucyna Klimczak daje nam zadania, które pozwolą na działania kreatywne. Jeśli nie do końca znasz swoje talenty, to „Co-dziennik” pomaga je odkryć i rozwijać. Zachęca tez do pracy nad nimi. Nie wystarczy pomyśleć, w co wierzymy, o czym marzymy, czy co nas nudzi oraz drażni. Mamy także zapisać odpowiedzi na te pytania. Inne zadania również pozwalają rozwinąć skrzydła, bo wymagają od nas tego, by choć przez chwilę zastanowić się nad sobą, a potem rozwinąć skrzydła wyobraźni.

Co myślimy, czujemy, jacy jesteśmy, to nie jedyne problemy nad którymi tutaj się zastanawiamy. Inne nad jakimi każe nam się pochylić Lucyna Klimczak, to myślenie twórcze. Autorka „Co-dziennika” każe nam wyjść na chwilę z utartej ścieżki i spojrzeć na siebie z innej perspektywy. Będziemy rozważali kwestie egzystencjalne: kim jesteśmy, jacy jesteśmy i w co wierzymy, ale też samodzielnie poszukujemy odpowiedzi na to jaką chcielibyśmy dostać w życiu szansę, co zrobić, by stać się najlepszą wersją siebie.Co-dziennik, Lucyna Klimczak

Pracować nad sobą można poprzez gimnastykowania ciała, a tu ćwiczymy umysł. Autorka zachęca nas do pracy nad sobą poprzez uruchamianie kreatywności i niezależnego myślenia. Prócz tego nie brakuje zabawy, a same zadania mają charakter atrakcyjny pod względem graficznym. Na każdej stronie widnieje zadanie, dostajemy też sporo miejsca na wykonanie pracy. Często strony ozdobione są ilustracjami nawiązującymi do danego polecenia.

Dla wielu osób „Co-dziennik” może być tym początkiem, który zainspiruje ich do podjęcia kolejnych wyzwań. Wyzwoli energię, która zamknięta w ukryciu, nie może wydostać się na zewnątrz. Druga osoba nam nie pomoże, bo nie wie, czego pragniemy, co czujemy. Może kiedy zapiszemy te wszystkie uczucia, łatwiej będzie wyrazić je na głos? Książka Lucyny Klimczak zainspiruje do tego, byśmy powiedzieć sobie wprost czego chcemy, o czym marzymy, kim jesteśmy. Zwłaszcza młode osoby będą mogły dzięki niej lepiej się zrozumieć, sprawdzić, jakie są ich mocne strony. Starsi natomiast mają szansę zatrzymać się na chwilę. „Co-dziennik” skłoni ich do refleksji i zastąpi poradniki. Tutaj sami wyznaczamy sobie swoją drogę i określamy, w którą stronę podążyć.Książka daje nam dla siebie 365 dni, bo właśnie tyle jest zadań – ile dni w roku.Co-dziennik, Lucyna Klimczak

  1. Ostatnio muszę się zastanowić nad paroma sprawami i uporządkować bałagan w moim życiu, a także (zapewne) zrobić w nim pewne przemeblowanie. Może więc ta pozycja byłaby dobrym sposobem na ułatwienie sobie tego? Choć zarazem mój bałagan jest bardzo specyficzny i ciężko stwierdzić, co ułatwi jego uporządkowanie… Jednak chyba zawsze warto spróbować. 🙂

    • Od czegoś można zacząć porządkowanie – choćby od myśli, do których zapisywania zachęca „Co-dziennik”. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *