„Czarny portret” – Julia Łapińska

Czarny portret, Julia ŁapińskaMiałam okazję być w Bornym Sulinowie i okolicach, więc kiedy dowiedziałam się o debiucie kryminalnym Julii Łapińskiej pt. „Czerwone Jezioro”, postanowiłam po niego sięgnąć. Książka bardzo mi się spodobała, otrzymała ważne nagrody, a kiedy pojawił się drugi tom, „Dzikie psy”, nawet się nie zastanawiałam czy czytać powieść, czy nie. Teraz dostępna jest trzecia część pt. „Czarny portret”. Drogi Kuby Kralla oraz Ingi Rojczyk po raz kolejny się zejdą, by mogli wspólnie rozwiązać pewną zagadkę. Tym razem jednak przeniesiemy się w nieco inne miejsca niż do tej pory.

Akcja będzie się rozgrywała głównie w Kołobrzegu i Połczynie-Zdroju. Grupa emerytów została zaproszona do hotelu nad morzem. To wyjątkowy turnus, gdyż starsi ludzie nie muszą za niego płacić. Trudno odrzucić taką propozycję, chyba każdy by chciał znaleźć takiego sponsora. Sęk w tym, że nie wiadomo, kto jest darczyńcą, ponieważ nie chce się ujawniać i pozostaje anonimowy. Natomiast Kuba Krall dostał zlecenie, by uwiecznić ten pobyt. Były fotoreporter wojenny zgadza się na tę propozycję.

Sprawa się komplikuje, gdy znika jeden z seniorów, Zygmunt Gretkowski. Mężczyzna w przeszłości był konserwatorem zabytków. Ten niemal dziewięćdziesięcioletni mężczyzna miał ciekawą przeszłość, pisał też książkę, jednak jej rękopis zniknął. Niestety okazuje się, że Zygmunt nie żyje. Kolejną zagadką stanie się zniknięcie jego żony, Klary. Policjantka Inga Rojczyk ma za zadanie ją odnaleźć. Rojczyk i Krall łączą swoje siły. Jak zwykle świetnie się uzupełniają.

Kuba nie tylko stara się współpracować z Ingą, ale też zmaga ze swoimi demonami. Zespół stresu pourazowego, który widzieliśmy już wcześniej to nie wszystko. Teraz Krall chciałby skończyć z piciem. Zobaczymy jego zmagania na tym polu. Między Ingą i Kubą widoczne jest przyciąganie, ale kobieta ma partnera. Czy staną się parą? Tu oczywiście nie zdradzę szczegółów. Trzeba samodzielnie sprawdzić,  czy to napięcie jakie jest między nimi zostanie rozładowane, czy też dalej będzie iskrzyło.

Powieść rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Śledzimy współczesne wydarzenia, ale akcja przenosi nas też w czasy drugiej wojny światowej. Zaglądamy do nazistowskiej placówki, która funkcjonowała w Połczynie-Zdroju w ramach Lebensborn w obecnym sanatorium Borkowo. To właśnie tam dokonywano germanizacji dzieci pochodzących głównie z polskich rodzin. Zygmunt Gretkowski wiedział wiele na ten temat. Okaże się jednak, że chodzi nie tylko zniemczanie dzieci, ale też inne tajemnice skrywane przez niektórych Niemców. Co wiedział Zygmunt, że musiał zginąć?

Julia Łapińska świetnie skonstruowała intrygę, by nie tylko wciągnąć nas w kryminalną zagadkę, ale także odkryć przed nami kawałek mało znanej historii. Pokazała, jak niby odległa przeszłość wciąż może wpływać na teraźniejszość. Owe nici oraz powiązania są jednak bardzo subtelne. By je odkryć i odpowiednio za nimi podążyć, potrzeba świetnego detektywa. Tropy z racji upływu czasu są mocno już wyblakłe, ale na tyle odcisnęły piętno, że wciąż można je odczytać.

Za sprawą powieści Julii Łapińskiej po raz kolejny miałam szansę zanurzyć się w ciekawej historii pod względem fabularnym, ale też odkryć pewne intrygujące fakty z przeszłości. Autorka do fikcji literackiej wplata prawdziwe zdarzenia z przeszłości. Szuka jednak takich, które nie są powszechnie znane. Dzięki temu czegoś nowego się dowiadujemy, choć oczywiście pisarka dawkuje nam tę wiedzę i tak wykorzystuje fakty, by uatrakcyjnić fabułę. Zagadka jest złożona, a sposób jej podania sprawia, że czytelnik chce wiedzieć, jak teraźniejszość wiąże się z przeszłością. Pisarka obrazowo i wiarygodnie oddaje rzeczywistość wojenną i powojenną. Groza i napięcie narastają w obu warstwach czasowych, a odbiorcy trudno się od tego oderwać, gdyż Julia Łapińska przenosi nas w najciekawszym momencie w inną rzeczywistość. Elementy zagadki stopniowo się się układają, lecz zanim to nastąpi, zobaczymy wiele ciekawych, choć wciąż bolesnych tematów. Grabieże dzieł sztuki, zbrodnie wojenne, Lebensborn to tylko te najważniejsze zagadnienia. W tym wszystkim są przecież ludzie i to, jak silnie to wszystko ich naznacza. Pisarka kreśli ich skomplikowane losy tak, by stali się wiarygodni dla czytelnika i nie do końca oczywiści. Trzeba przecież ukryć wśród nich sprawcę zbrodni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *