„Czuwając nad nią” – Jean-Baptiste Andrea

Czuwając nad nią, Jean-Baptiste AndreaKsiążka „Czuwając nad nią” w 2023 roku zdobyła prestiżową Nagrodę Goncourtów. U nas to wyróżnienie może nie jest aż tak doceniane, ponieważ wciąż częściej zauważamy literaturę anglojęzyczną, ale Nagroda Goncourtów liczy się w świecie, więc uznałam, że warto przyjrzeć się powieści. Autorem „Czuwając nad nią” jest Jean-Baptiste Andrea, francuski powieściopisarz, ale też reżyser filmowy i scenarzysta. Jest to jego pierwsza książka przetłumaczona na język polski, choć autor ma w swoim dorobku cztery tytuły. Już debiut doczekał się uznania, ale to właśnie najnowsza powieść pt. „Czuwając nad nią” otrzymała najważniejsze francuskie wyróżnienie literackie.

Głównym bohaterem książki jest Mimo. Od urodzenia niezwyczajny, najpierw przez wygląd, a potem przez talent. Jakby jedno miało uzupełnić braki w drugim. Rodzice postanowili dać mu imię na cześć wielkiego artysty, Michelangela. Okazało się ono znaczące, gdyż już od najmłodszych lat Mimo wykazywał się niebywałym talentem rzeźbiarskim. Cóż z tego, jeśli chłopiec nie miał szans na rozwój? Półsierota, wysłany przez matkę na nauki do rzeźbiarza bez talentu, zaznaje ze strony opiekuna licznych upokorzeń. Mężczyzna jest zazdrosny o geniusz swego ucznia – nie raz odwdzięczy się za jego pomoc razami. Mimo nie usłyszy słów podzięki.

Jest jednak ktoś, kto wyzwala w chłopcu siłę. Pewnego dnia jego drogi zejdą się z kimś spoza jego stanu. Viola Orsini  też posiada w sobie iskrę geniuszu. Pochodząca z bogatego domu nie wie, co to bieda. Jej niezwykły talent przejawia się w zapamiętywaniu wszystkiego, co przeczyta. Rodzice nie pozwalają jej się kształcić. Na początku XX wieku wydaje się to zupełnie zbędne. Po co arystokratkom nauka? Mają jedynie błyszczeć w towarzystwie. Mała Viola podczas licznych rautów organizowanych przez rodziców zostanie wielokrotnie wybudzona ze snu, by recytować przeczytane wcześniej utwory. Sęk w tym, że dziewczynka nie tylko je zapamiętuje, ale również rozumie.

Viola i Mimo odnajdują w sobie bratnie dusze. Zaczyna rodzić się między nimi wyjątkowa więź. Uczucie niemożliwe do realizacji nie tylko ze względu na różnice w pochodzeniu. Viola jako córka właściciela rozległych gajów pomarańczowych ma wnieść przez swoje przyszłe małżeństwo potwierdzenie dla swojego statusu. Z niskorosłym Mimo nie jest to możliwe. Spotykać się będą potajemnie. Młody rzeźbiarz otrzyma od dziewczyny książki, dzięki którym zdobędzie potrzebną mu wiedzę. Jest to jednak ryzykowne, gdyż Viola podbiera książki z biblioteki ojca bez pozwolenia. Mimo zapłaci za to wysoką cenę, a wszystko poczuje na własnej skórze.

Historia toczy się dwutorowo. Główny bohater ma 82 lata i jest umierający. Przebywa w zakonie. W tym agonalnym stanie towarzyszą mu mnisi. Z jakiego powodu tam trafił? Retrospektywna opowieść wyjaśnia nam koleje losu Mima, ale trzeba przeczytać opowieść do końca. Najważniejsze tajemnice wyjaśnione zostaną dopiero na ostatnich stronach książki. Choć powieść wydaje się obszerna, to nie sposób od niej się oderwać. Chcemy poznać wszystkie tajemnice, jakie skrywa człowiek znajdujący się na łożu śmierci. Dopiero na końcu powieści „Czuwając nad nią” zrozumiemy, co się naprawdę wydarzyło.

Wspomniałam o finale tak, jakby książka była jakimś kryminałem, czy thrillerem. To jednak zupełnie inna forma. Otrzymujemy chwilami wzruszającą, czasami ironiczną i podszytą humorem opowieść o miłości i przyjaźni. W tle widzimy faszystowskie Włochy, tajemnice Watykanu i dwudziestowieczną politykę, która wpływa na los postaci. Cały tragizm wypływa z wielu niemożliwości. Viola jako kobieta nie ma szans, by się realizować tak, jak pozwalałby na to jej umysł. Mimo z kolei nigdy nie będzie należał do elit. Będzie wprawdzie realizować swój talent, ale zapłaci za to wysoką cenę. Podczas lektury powieści zastanawiamy się, na ile człowiek ma wpływ na swój los, a na ile musi zaprzedać swoją duszę by móc robić to, co pragnie? Jean-Baptiste Andrea nakreślił piękną opowieść, trochę nie z tego czasu, ale bardzo współczesną w przekazie. Dostajemy poetycki język, wzruszającą historię, a także dwoje niezwykłych bohaterów. Rzeźbiarz o talencie równym geniuszom z czasów renesansu i wyjątkowo niepokorna Viola stanowią mieszankę wybuchową. Nie wiemy tylko kiedy eksploduje i ile razy.

PS Powieść na język polski przełożyła Beata Geppert.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *