„Do raju” to trzecia i chyba najbardziej ambitna powieść Hanyi Yanagihary, autorki bestsellerowego „Małego życia”. Zauważyłam, że ta druga powieść podzieliła odbiorców. Jedni zachwycali się książką, inni mocno ją krytykowali, choć pozostaje faktem, że sprzedała się w ogromnym, trudnym do wyobrażenia nakładzie. Nawet w Polsce, po dwóch latach od wydania powieści, sprzedanych zostało ponad 200 tys. egzemplarzy. Debiutancka powieść H. Yanagihary z 2013 roku pt. „Ludzie na drzewach” została dobrze przyjęta przez odbiorców i krytyków. Czy „Do raju” powtórzy sukces „Małego życia”? Z pewnością oba tytuły łączy spora objętość. W najnowszej, ponad 700-stronicowej historii, zobaczymy trzy alternatywne wersje Ameryki, zaś sama akcja rozgrywać się będzie w trzech różnych stuleciach. Postaci, które zobaczymy, łączyć będą imiona, czasami nazwiska i poszukiwanie miłości, szczęścia oraz tytułowego raju.
W pierwszej części, osadzonej w roku 1893, poznajemy Davida, młodego arystokratę z Nowego Jorku, który żyje w Wolnych Stanach, gdzie małżeństwa jednopłciowe są legalne i akceptowane. David musi wybrać między bezpiecznym i nudnym związkiem z bogatym przedsiębiorcą, a namiętnym i ryzykownym romansem z ubogim muzykiem. W świecie opisanym przez autorkę Ameryka jest inna niż dziś. W Nowym Jorku można legalnie zawierać związki jednopłciowe. Wolne Stany jednak nie pokrywają się dokładnie z mapą współczesnego USA. I choć Ameryka Davida wydaje się nowoczesna, wolna od uprzedzeń, to wcale nie jest idealna. Istnieje bieda, nierówność rasowa, ale główny bohater żyje w pewnej bańce i nie do końca ma świadomość tego, jak bardzo jest uprzywilejowany. Czy jednak wybranek Davida odwzajemni jego uczucia?
W drugiej części pt. „Lipo-Wao-Nahele”, akcja przenosi nas do roku 1993, kiedy w Nowym Jorku panuje epidemia AIDS. Tam pewien młody Hawajczyk, również David, zmaga się z własną tożsamością, konfliktem między tradycją a nowoczesnością, a także z chorobą i śmiercią swoich bliskich. Poznajemy również historię ojca Davida, który wysyła do syna list z przedśmiertną spowiedzią.
W trzeciej części zatytułowanej „Strefa ósma”, osnutej w roku 2093, przenosimy się do dystopijnej Ameryki. Nowy Jork podzielony jest na na zamknięte strefy. Nikt nie może tam czuć się swobodnie, gdyż wszyscy poddawani są surowej kontroli. Świat spustoszony został licznymi pandemiami, zmaga się z efektem cieplarnianym, a w miejscu, w którym mieszkają nasi bohaterowie, rządzi totalitarny reżim. Pod przykrywką naukowych działań obywatelom odebrano podstawowe prawa. Nie istnieje już ani telewizja, ani internet. Narratorką jest Charlie, kobieta, a jeśli czytaliście powieść „Klara i słońce” Ishigury z pewnością zobaczycie wiele cech wspólnych tych obu postaci. Poznajemy też historię jej nieżyjącego już dziadka, który wychowywał główną postać. Jego losy zobaczymy dzięki wspomnieniom kobiety, ale również dzięki listom, które mężczyzna pisał przez całe życie do przyjaciela.
Hanya Yanagihara zaskoczyła mnie tym, że kreśli trzy różne historie, które w zasadzie mogłyby być oddzielnymi powieściami. Ponadto kończy te historie w takich momentach, że właściwie sami musimy sobie wymyślić ich możliwe zakończenie. Właściwie historia zamykana jest w punkcie kulminacyjnym, a kolejna część niekoniecznie ma coś wspólnego z poprzednią. Co zatem łączy te wszystkie trzy historie oprócz imion i miejsca? Pisarka podejmuje te same tematy. Pokazuje w swojej powieści, jak różne mogą być wizje raju, zależnie od epoki, miejsca i okoliczności. Jednocześnie, wydaje się, ze chce podkreślić uniwersalność ludzkich pragnień, emocji i marzeń. Każda z postaci dąży do osiągnięcia szczęścia, spełnienia w miłości, a jednocześnie to porozumienie z drugim człowiekiem okazuje się niezwykle trudne, zwłaszcza, że bohaterowie często sami mają problem z określeniem, co dla nich samych jest najważniejsze.
Powieść „Do raju” została skonstruowana w ciekawy sposób. Autorka tworzy sugestywny i łatwy do wyobrażenia świat. Nie wiem, czy bohaterowie są wiarygodni, gdyż ich rzeczywistość zdecydowanie nie jest taka jak nasza. Są to ludzie z zupełnie innej klasy i nie chodzi tu o orientację seksualną, a ich zamożność. Ich emocje są pełne wahań, postawy okazują się skrajne. Zresztą Hanya Yanagihara dała nam tego próbkę w poprzedniej książce. Tutaj jest podobnie i właśnie za to wielu czytelników pokocha tę opowieść. Z trzech części „Do raju” najbardziej podobała mi się dystopijna trzecia część, choć cała powieść nie pozostawia czytelników obojętnymi. Sięgając po książkę ruszamy w literacką podróż przez alternatywną czas i przestrzeń, będziemy też zmuszeni do do refleksji nad sensem życia oraz wartością miłości. To historia, które pokazuje nam, że istnienie szczęścia zauważamy dopiero po fakcie, a kiedy go zabraknie, to w dążeniu do spełnienia człowiek jest gotów zrobić naprawdę wiele.
Powieść na język polski przełożyła Jolanta Kozak.