„Filip i hydra” – Patryk Fijałkowski

Filip i hydra, Patryk FijałkowskiPatryk Fijałkowski należy do młodego i obiecującego pokolenia pisarzy. „Filip i hydra” to jego druga powieść. Kilka lat temu wydał książkę „Śnieg widmo”. Oprócz działań typowo pisarskich, przetłumaczył z angielskiego książkę „Indie games. Podręcznik niezależnego twórcy gier”. Świat gier wideo nie jest mu obcy, ponieważ projektował zadania fabularne do nich, współpracował z pismami o grach. Ma to znaczenie choćby z tego względu, że bohater jego najnowszej powieści świetnie będzie się orientował w tym świecie.

Główna postać w powieści, Filip, jest młodym człowiekiem, który pasjonuje się muzyką. Posiada zespół i tworzy słowa do rapu, który potem sam wykonuje. Na pozór zwyczajny młody człowiek. Różni się jednak od rówieśników tym, że cały czas zmaga się z wielogłowym potworem, hydrą. Bestia towarzyszy mu wszędzie, a Filip nie może się od niej uwolnić, choć bardzo tego pragnie. Szuka sposobów na pozbycie się jej, ale nie jest to łatwe.

Filipa poznajemy w dwóch przeplatających się warstwach czasowych. Dorosły bohater jest studentem, który właśnie dowiaduje się od ukochanej, że powinni się rozstać. Filip wciąż czuje się niedojrzały, ale przecież ciągle ma całe życie przed sobą. Zachowuje się jednak, jakby wszystko już przeżył. Dlaczego tak się dzieje, odkrywa przed nami retrospektywna historia Filipa. Poznajemy go, jako dziecko. Odkrywamy jego przeszłość, ale widzimy ją oczyma dziesięciolatka. Samotnego chłopca, który nie wszystko rozumie, jednak wie, że w jego życiu nic nie dzieje się dobrze.

Mały Filip na co dzień ma do czynienia z piekłem w swoim domu rodzinnym. Widzi relację rodziców opartą na przemocy. Katem w domu staje się ojciec, choć tata jest przekonany, że jego dziecko nie dostrzega tego, co dzieje się między małżonkami. Nawet ukochany pies Filipa wpada w panikę, gdy dochodzi do rękoczynów. Dziecko i zwierzę stają się niemymi i bezradnymi świadkami tej przemocy.

Dorosły Filip nie potrafi pogodzić się z ojcem, a planowane spotkanie po dziesięciu latach po zerwaniu kontaktu, przeraża go. Dzięki wspomnieniom odkrywamy po kawałku przeszłość chłopca z Wyszkowa. Poznajemy nie tylko mroczną stronę jego dzieciństwa. Patryk Fijałkowski ze szczegółami opowie, jak wyglądała rzeczywistość na przełomie XX i XXI wieku w małym prowincjonalnym miasteczku. Kiedy po dekadzie wróci do tego miejsca odkryje, że niewiele się zmieniło. Prócz kilku drobnych zmian pozostał ten sam nastrój. Dom będzie oznaczał dla Filipa określone emocje, coś co odeszło wraz z dzieciństwem. Najważniejszy i najbardziej wzruszający moment w dorosłym życiu głównego bohatera nastąpi, gdy bohater będzie mógł spotkać kogoś, kto jako jedyny wiąże go z dzieciństwem, bo wtedy dał mu bezgraniczną miłość.

Kiedy sięgnęłam po powieść miałam pewien problem. Nie wiedziałam, czy czytać dalej, ponieważ historia zaczęła się w sposób, który do mnie nie przemówił. Miałam wrażenie, że wkraczam do rzeczywistości zupełnie mi obcej. Oto młody człowiek, początkujący raper, zaczyna zmagania z wielogłową hydrą. Miałam wrażenie, że to historia, do której się nie będę w stanie przełamać, bo posługująca się zupełnie innym językiem, innymi kodami. Poczułam się, jak w kiepskiej grze wideo, ale na szczęście przetrwałam ten moment. Okazało się bowiem, że największą zaletą powieści „Filip hydra” jest owa retrospektywna opowieść. Patryk Fijałkowski świetnie opisał opresyjną relację między rodzicami głównego bohatera. Zaletą są niedopowiedzenia i dziecięca perspektywa oparta na emocjach głównego bohatera. Czytelnik musi domyślić się sam, do czego dochodzi w domu Filipa i nie będzie to przyjemny obraz. Zobaczymy, że główny bohater musiał się mierzyć ze znacznie gorszym potworem, niż tytułowa hydra, odkryjemy jak głęboki blizny powstały po tych ranach. Nie będzie to łatwa i przyjemna opowieść, ale warto po nią sięgnąć, ze względu na sposób, w jaki Patryk Fijałkowski opowiedział o demonach z dzieciństwa i ich wpływie na dorosłe życie.

  1. Ha, są takie książki, w które trzeba się wgryźć – początki bywają trudne, niekiedy wręcz odstręczające, ale gdy przełamie się pierwsze lody, nierzadko okazuje się, że z pozoru nieprzystępne dzieło jest bardzo atrakcyjną lekturą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *