„Harry Potter i Kamień Filozoficzny” – J. K. Rowling

Harry Potter i Kamień Filozoficzny, J. K. RowlingJakieś piętnaście lat temu zaczęło się to szaleństwo: świat ogarnęła potteromania. Dziś tych, którzy czytali książkę o młodym czarodzieju, można już liczyć w milionach. Niektórzy ostrzegali przed zgubnym wpływem książki „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” oraz kolejnymi częściami z tej serii. Po latach okazało się jednak, że J. K. Rowling nie zmieniła świata na gorszy. Chcielibyśmy mieć takie problemy jak wtedy… Fani Harry’ego dorośli i… nic im się nie stało.

Starsza córka nie dawała się namówić na tę lekturę, według niej za dużo osób z jej klasy ją czytało, dlatego ona po nią nie sięgnie. Młodszy – siedmiolatek – miał pewne obawy, bo spodziewał się horroru… W końcu okazało się, że najlepiej zrobię, jeśli przeczytam tę książkę na głos. Media Rodzina niedawno wydała wersję ilustrowaną, więc udało mi się namówić córkę do wysłuchania tej historii. Rysunki były tak kuszące, że nie trzeba jej było zbyt długo przekonywać. Szybko się okazało, że opowieść tak je wciągnęła, że słuchały jej z wypiekami na twarzy i nie mogły się doczekać, co będzie dalej.

Treści powieści „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” J. K. Rowling raczej nie  trzeba przypominać. Wystarczy, że wspomnę, iż opowiada ona o jedenastoletnim Harrym, który dowiaduje się, że jest czarodziejem i dostaje się do Hogwartu, szkoły dla przyszłych czarodziejów. Tam poznaje dwoje przyjaciół: Hermionę Granger, najmądrzejszą dziewczynkę w szkole oraz rudzielca Ronalda Weasleya, chłopca na którym zawsze można polegać. Wspólnie odkrywają pewną tajemnicę, by ostatecznie dowiedzieć się, co zostało ukryte w szkole.

W książce ważnych jest kilka warstw. Dla dzieciaków niezwykle atrakcyjne są fantastyczne przygody głównych bohaterów. Oprócz tego powieść zawiera elementy detektywistyczne. Bohaterowie rozwiązują zagadkę, która ma znaczenie nie tylko dla Harry’ego, który stopniowo odkrywa kim jest, ale też losy całego świata leżą w rękach jedenastolatków.

Kolejna warstwa, jaka dla nas miała znaczenie, to historia chłopca próbującego poradzić sobie w życiu. W Hogwarcie uczą się przyszli magowie, ale przede wszystkim są tu dzieci, które niewiele różnią się od tych zwyczajnych. W szkole magii również dochodzi do wyśmiewania, szykanowania innych, słabszych. Harry ma przeciwnika – Malfoya, który dałby wiele, by uprzykrzyć życie Potterowi.Harry Potter i Kamień Filozoficzny, J. K. Rowling

W książce J. K. Rowling walka dobra ze złem nie jest taka oczywista. Harry odkrywa stopniowo kim jest, ale przed nim mnóstwo jeszcze zakrytych informacji. Dopiero wkraczamy do świata magii. Uniwersum, jakie stworzyła pisarka, kusi i przyciąga. Bo kto by chciał być mugolem?

Wydanie, które poznaliśmy, przyciąga wzrok. Ilustracje Jima Kaya nawiązują do filmowej adaptacji, ale mają swój charakter. Myślę, że już nie można odrzucić tych obrazów, które dała nam popkultura. Jim Kay wyraźnie jednak stara się dodać wiele od siebie i zachęca czytelnika do skupienia uwagi, bo dopiero kiedy przyjrzymy się bliżej niektórym postaciom, okaże się, że ilustrator daje nam pewne tropy interpretacyjne. Jego kreska nadaje historii dodatkowych znaczeń, a może raczej dopełnia opowieść i buduje klimat. Nie zabraknie zatem ilustracji mrocznych, które potęgują napięcie budowane przez autorkę. Kiedy indziej obrazy są doprawione nutą melancholii, albo zabawne (w zależności od emocji bohaterów czy sytuacji). Warto podkreślić, że ilustrator wielowymiarowo ukazał świat magii – duchy, zjawy, smoki, trolle są niesamowicie dopracowane. Hogwart został pokazany z rozmachem, oglądającego odurza ta niesamowita przestrzeń. Swój urok mają również karty bez ilustracji, bo i na nich pojawiają się chociaż plamy atramentu, czy cienie. Kredowy papier, duży format (A4), gruba obwoluta. Zdecydowanie przepiękna i dopracowana pod każdym względem książka kolekcjonerska dla tych co znają Harry’ego oraz osób, które stawiają pierwsze kroki w świecie stworzonym przez J. K. Rowling. Moje dzieciaki już nie mogą doczekać się kolejnych części, a przecież początkowo nie dawały się namówić. Dopiero wersja z ilustracjami Jima Kaya je przekonała…Harry Potter i Kamień Filozoficzny, J. K. Rowling

  1. Piękne wydanie. A ja nie czytałam nigdy 'Potterów’, bo jak była moda na to, to nie stać mnie było na książkę, zaś w bibliotece był do niej dziki tłum. W każdym razie pamiętam z pracy pedagogicznej, że fanami Pottera byli uczniowie wrażliwi, którzy zmagali się z byciem nieakceptowanymi w grupie.
    I dlatego uważam, że to są książki potrzebne i piękne.

    • Dzisiaj jest sporo wersji „Harrego” do wyboru. Ta z ilustracjami zwróciła moją uwagę, ponieważ moje pociechy lubią książki z obrazkami.
      To co piszesz o fanach Pottera, to racja – każdy, komu brakuje pewności siebie, może się identyfikować z jednym z głównych bohaterów.

  2. Ha, pamiętam, że moja biblioteka szkolna była akurat b. dobrze wyposażona w serię o Harrym. Od pani bibliotekarki dostawało się świeżutki egzemplarz, który trzeba było w domu odpowiednio oprawić, aby dobrze służył dla kolejnych czytelników 🙂 Serię o czarodzieju wspominam b. dobrze – Harry jest mniej więcej w moim wieku, książki czytałem na bieżąco, można więc powiedzieć, że razem dorastaliśmy 🙂

    • Ciekawa metoda – jak chcesz nową i rozchwytywaną książkę – musisz ją odpowiednio oprawić. 🙂 Jedno jest pewne, nawet jak książki o Harrym były w bibliotekach, trzeba się było nachodzić, by zdobyć potrzebny tom.

  3. Ja chyba byłam dziwnym dzieckiem, bo nie lubiłam książek z obrazkami. To znaczy, lubiłam te, w których ilustracje grały główna rolę, przeszkadzały mi tam, gdzie były tylko dodatkiem do treści. Przeszkadzały mi w wyobrażaniu sobie świata? Nie pamiętam czemu nie lubiłam… Dopiero teraz doceniam.

    • Rzeczywiście, to dosyć ciekawe. Choć z drugiej strony, rzeczywiście mogły zaburzać odbiór tekstu. Może dziecięca wyobraźnia chciała być wolna od sugestii?

  4. Tę serię skończyłam czytać mniej więcej czterech lat, ale miło było przeczytać Pani recenzję. Jedna uwaga – prawidłowo pisze się Harry’ego a nie Harrego 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  5. Pingback: „Harry Potter i Komnata Tajemnic” – J. K. Rowling (wydanie ilustrowane) | Czytam, bo chcę i już

Skomentuj Ambrose Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *