„Kociewie. Nieprzewodnik rowerowy” – Anna Sakowicz, Sławomir Sakowicz

Kociewie. Nieprzewodnik rowerowy , Anna Sakowicz, Sławomir SakowiczJako rodowita Kociewianka nie potrzebuję żadnych zachęt, by wiedzieć, jakie zalety ma ten region. Widziany z rowerowego siodełka posiada jeszcze większy urok. Niezmierzone lasy są doskonałym miejscem dla osób szukających chwili ciszy i spokoju. W mojej leśnej okolicy takiego ukojenia zaznacie. Chyba, że turyści zaczną masowo ruszać na Kociewie po lekturze książki Anny i Sławomira Sakowiczów pt. „Kociewie. Nieprzewodnik rowerowy”.

Mimo, że ten region etnograficzno-kulturowy na Pomorzu Gdańskim do największych nie należy, a wiele osób nigdy o nim nie słyszało, to dobrze wiedzieć, że położony jest na lewym brzegu Wisły w dorzeczu Wdy i Wierzycy, obejmuje wschodnią część Borów Tucholskich. Kociewiaków czasami myli się z Kaszubami. Warto jednak zauważyć, że gwara kociewska różni się od języka kaszubskiego i jako Kociewianka miałabym problem, by zrozumieć rodowitego Kaszuba, mimo że mieszkamy po sąsiedzku.

Odkąd zaczął się problem z podróżowaniem w dalekie krainy, wreszcie zaczęto doceniać to, co mamy obok, a czego nie zauważaliśmy do tej pory. Anna i Sławomir Sakowiczowie nie potrzebowali jednak żadnych wirusów, by dostrzec i docenić piękno swojego najbliższego otoczenia. Już od kilku lat odbywają rowerowe wycieczki po okolicy. Dzisiaj warto to docenić.

Każda wycieczka rowerowa może być wyzwaniem, zwłaszcza gdy zaczynamy przygodę z aktywnością fizyczną. Autorzy książki nie zapomnieli o osobach początkujących. Są trasy kilkukilometrowe, ale pozwalające wydostać się z miasta, by zaczerpnąć świeżego powietrza w spokojnych i niezatłoczonych miejscach. Wschód, albo zachód słońca nad wodą? Nie trzeba szukać daleko od Starogardu Gdańskiego, by dotrzeć w naprawdę urokliwe okolice.

Kiedy już organizm przyzwyczai się do wysiłku, warto zainspirować się kolejnymi propozycjami tras. Zauroczyć mogą kociewskie miasteczka, z krzyżackimi zamkami. Zachwycą pełne uroku malutkie wioski. W czasie takich wypadów nie zabraknie rzek, jezior, a przede wszystkim terenów leśnych, łąk i pól. Wszystko zależy od tego, jakie widoki chcemy po drodze napotkać oraz ile mamy sił na to, by pokonać daną trasę.

Autorzy książki kuszą miłośników rowerowych wycieczek ciekawymi opisami podróży. Wspominają, na jakie ciekawe rzeczy się natknęli podczas swoich wypraw. Snują opowieść, w której nie tyle skupiają się na szczegółowym określaniu historii danego miejsca, co na własnych wrażeniach. Widać wyraźnie, że robią to z sercem. Zarówno jeśli chodzi o miejsce, jak i samą radość z podróżowania. Podczas lektury zauważymy, ile mają frajdy z tego, że mogą na chwilę odpocząć od codziennych trosk i kłopotów. Na to właśnie pozwala wysiłek fizyczny, a zaletą jazdy rowerowej jest to, że pozwala w miarę szybko się przemieszczać, a jednocześnie nie tracimy kontaktu z przestrzenią. Nie oglądamy jej przez szybę, a stanowimy część tej rzeczywistsości.

„Kociewie. Nieprzewodnik rowerowy” można czytać jak relację z odbytych podróży, a jednocześnie znaleźć coś dla siebie. Autorzy podpowiadają w jakich miejscach się zatrzymać, by zrobić kilkudniową wyprawę rowerową, a także zachęcają do doceniania sielskiej okolicy. Zgadzam się z ich zdaniem: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Warto się rozejrzeć po Kociewiu i udać tam, gdzie Anna i Sławomir Sakowiczowie. Ich przewodnik powstał z pasji, dlatego to książka godna polecenia. Dobrze, by dotarła również do osob, które jeszcze nie zetknęły się z tym regionem. Jest co podziwiać. Nie wierzycie? Zerknijcie na wspaniałe zdjęcia Sławka Sakowicza, który piękno krajobrazu potrafił zatrzymać w kadrze. Ania natomiast jak zwykle sprawia, że dzięki jej opisom dajemy się zaczarować. Choć i praktycznej strony nie zabraknie. Otrzymujemy mapy z trasami, szczegóły i ciekawostki  związane z napotkanymi na drodze charakterystycznymi punktami podróży. Będą nawet przepisy na zdrowotne syropy i nalewki. Jeśli ktoś zna styl Ani Sakowicz, wie, że może się spodziewać również elementów humorystycznych. W końcu podróżowanie ma dać trochę satysfakcji, a jeszcze więcej radości. W  tym przewodniku wszystko to otrzymujemy. Aż chce się wsiadać na rower!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *