Jeśli uważacie się za miłośników słowa drukowanego, to nie jest Wam obojętne, po jakie książki sięgacie. Każdy chce czytać te godne uwagi. Gdzie znaleźć podpowiedź? Między innymi w magazynie „Książki”, poświęconemu literaturze. Pismo jest kwartalnikiem i kiedy zobaczyłam wiadomość, że dzieje się tak po raz ostatni, to przyznam, że się wystraszyłam. Przez kilka lat istnienia magazynu, zdążyłam się do niego przyzwyczaić. Na szczęście wiadomość należała do tych pozytywnych, bo od przyszłego roku pismo „Książki” wydawane będzie jako dwumiesięcznik. Przyznam, że kamień spadł mi z serca. Obawiałam się, że taki magazyn nie utrzyma się na rynku. W końcu niby Polacy nie czytają książek, więc dlaczego mieliby zaglądać do czasopism poświęconych literaturze? Moim zdaniem warto śledzić teksty, które pojawiają się w magazynie. Zwłaszcza jeśli książki nie są nam obce.
„Książki. Magazyn do czytania” stanowi dla mnie źródło, w którym znajduję odpowiedź na pytanie, czy pisarz, którego chcę poznać, posługuje się takim stylem, jaki przypadnie mi do gustu. W kwartalniku bowiem umieszczane są opowiadania znanych twórców. W najnowszym numerze możemy poznać tekst Conrada pt. „Placówka postępu”. W związku z 160 rocznicą urodzin pisarza, jego opowiadania tłumaczy na nowo Magdalena Haydel. Zbiór krótkich tekstów Conrada zostanie wydany dopiero w przyszłym roku, więc już teraz warto poznać „Placówkę ostępu” i sprawdzić, czy opowiadania Józefa Korzeniowskiego nadal są aktualne.
Grudzień jest miesiącem podsumowań, więc znani dziennikarze podpowiedzą nam, jakie tytuły były dla nich ważne. Dzięki temu również możemy stworzyć dla siebie listę pozycji, które koniecznie chcemy przeczytać, lub znaleźć propozycje tytułów, które powinny znaleźć się pod choinką. W Boże Narodzenie warto bowiem obdarować książką tych, których kochamy. W kwartalniku nie zabraknie propozycji dla najmłodszych i najstarszych. Recenzowane są tytuły dla miłośników reportażu, esejów, kryminałów, czy powieści. Znajdzie się coś dla oceniających książki po oprawie – czyli ranking najlepszych (niekoniecznie najpiękniejszych) okładek. Czy posiadacie swojego ulubionego krytyka literackiego, z którego zdaniem się zgadzacie? W magazynie pojawia się po 7 propozycji od Juliusza Kurkiewicza, Łukasza Grzymisławskiego, Natalii Szostak, Michała Nogasia i Pawła Goźlińskiego.
Osoby preferujące literaturę z najwyższej półki, uznają te podpowiedzi za ważne. Innych przekonają takie nazwiska jak: Julian Barnes, Marcin Świetlicki, Anne Applebaum, John le Carre, Zygmunt Miłoszewski, Stefan Zweig, Pablopavo. Ignacy Karpowicz opowie nam, jak pisał swoją najnowszą powieść pt. „Miłość”. Dowiemy się też kim jest Michiko Kakutani i dlaczego bali się jej wszyscy najważniejsi pisarze. W piśmie nie zabraknie ciekawostek, nazywanych tu plotkami z wyższej półki, a także wywiadów. Z Anną Applebaum rozmawia Wojciech Orliński; natomiast z Julianem Barnesem – Juliusz Kurkiewicz. Janusz Rudnicki opowie o najsmutniejszym pisarzu na świecie, czyli Stefanie Zweigu.
„Książki. Magazyn do czytania” cechuje różnorodność tematów, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie. Magazyn inspiruje i zachęca do sięgania po wartościowe publikacje. Przyznam, że po przeczytaniu książki, lubię porównywać jakie zdanie mieli na jej temat krytycy z magazynu. Do tej pory pojawiały się uwagi do pisma, że za rzadko jest wydawane – nowości książkowe pojawiają się znacznie częściej niż co kwartał. Od 2018 roku nie będzie można narzekać na częstotliwość publikowania magazynu, ponieważ stanie się dwumiesięcznikiem. Jeśli chodzi o uwagi, mam tylko jedną. Brakuje mi istniejącej tu kiedyś rubryki o tym, jakie powieś cieszą się powodzeniem w innych częściach świata. Spróbowałam sfotografować te książki, które poleca magazyn, a które posiadam na własnej półce. Niestety, nie wszystkie się zmieściły…
Ha, przyznaję, odczuwając przy tym pewne wyrzuty sumienia, że po czasopisma około literackie sięgam bardzo nieregularnie i zdecydowanie rzadko. Wydaje się, że sięgnięcie po tego typu lekturę nie jest złym pomysłem – człowiek dowiaduje się, co w literackiej trawie piszczy 😉
Okazuje się, że w tej trawie piszczy sporo ciekawych tytułów 🙂