Wreszcie się doczekałam. Właśnie dzisiaj moja ulubiona pisarka otrzymała Literackiego Nobla. Chociaż raz udało mi się trafić, ponieważ właśnie za Alice trzymałam wszystkie dostępne mi kciuki…
W sumie moja przygoda z Munro jest jakaś taka niepełna. Przeczytałam jej debiutancki zbiór opowiadań i ten ostatni. Teraz mam w rękach „Przyjaciółkę z młodości”, ale jeszcze jej nie skończyłam… Jedno za co uwielbiam tę kanadyjska pisarkę, to sposób kreacji świata. W krótkim opowiadaniu tworzy jego schemat, ale daje czytelnikowi kredki, którymi trzeba sobie ten świat dopisać… Ale nie chodzi o to, że są to historie niedokończone. Raczej musimy pomyśleć, co dzieje się we wnętrzu głównych bohaterów.
Już w debiutanckim „Tańcu szczęśliwych cieni” widać kunszt noblistki (jak miło móc to
słowo napisać). Z kolei ostatni tom opowiadań „Drogie życie” jest już czystym majstersztykiem. Nasunęło mi się jedno skojarzenie, że Munro jest odpowiedniczką Wisławy Szymborskiej, ale działającą w krótkiej formie zwanej opowiadaniem. Mam tylko jedno marzenie, że Munro da się złamać i napisze jeszcze jakiś tom. Z czystym sumieniem mogę tę pisarkę polecić wszystkim. Nie trzeba się bać jej twórczości, bo tak niekiedy dzieje się, kiedy autor dostaje Nobla. Wtedy przypina mu się łatkę – trudnego. Czytajcie Munro, bo jej proza jest piękna, ale odbiór nie jest trudny.
Przyznam szczerze, że nie czytałam żadnej z jej książek, ale chyba czas to nadrobić 🙂
Nawet jeden tom jej opowiadań daje spory wgląd w jej styl pisania. Nie trzeba też się zastanawiać od której książki zaczynać…
Trafiłaś 🙂
A widzisz – Ty nie czytałaś jeszcze Bator, a ja Munro. Obie mamy coś do nadrobienia 😉
Cieszę się, że udało mi się poznać parę tomów opowiadań Munro, bo warto. A co do Bator, to zaczynam od artykułów na temat jej książek, więc i do jej twórczości kiedyś dotrę (jak dożyję)…
Czułam, że tak będzie, jakoś…
Panią Munro znam jedynie z nazwiska i trochę żałuję, że nie miałem okazji przeczytać żadnej z jej książek przed otrzymaniem przez nią tej b. prestiżowej nagrody, jaką niewątpliwie jest Nobel. Mam nadzieję, że uda mi się nadrobić tę fatalną zaległość w najbliższym czasie.
Choć Alice Munro na świecie cieszy się już długo uznaniem, my dopiero od niedawna mamy okazję poznawać jej twórczość. W tym roku wydano kilka tomów opowiadań, a wcześniej to było słabiutko…