„Niemożliwe życie” – Matt Haig

Niemożliwe życie, Matt HaigTytuł powieści Matta Haiga skłania do zastanowienia. O jakie „Niemożliwe życie” chodzi? Czy mowa o ludzkim istnieniu? A może pod wpływem powieści będziemy się zastanawiać nad egzystencją, która nie ma prawa pojawić się w tym świecie, który znamy? Nie czytałam do tej pory książek Haiga, ani tych dla dzieci, ani dla dorosłych, choć moją uwagę przykuły takie powieści jak „Biblioteka o północy”, czy tytuł dla dzieci „Chłopiec zwany Gwiazdką”, który został zekranizowany przez Netflix.

„Niemożliwe życie” zaczyna się jak typowa powieść obyczajowa. Starsza pani w odpowiedzi na wiadomość od Maurice’a, swojego byłego ucznia, pisze do niego list, w którym opowiada o swoich niedawnych doświadczeniach. Grace Winters, obecnie siedemdziesięciodwuletnia, emerytowana nauczycielka matematyki z Anglii, doświadczyła w przeszłości wielkiej tragedii. Pod kołami ciężarówki zginął jej jedyny syn. Przez wiele lat nie mogła dojść do siebie, a jej cierpienie pogłębiła jeszcze śmierć męża. Starsza pani uznała, że już ma wszystko za sobą i wpadła w rodzaj emocjonalnego odrętwienia.

Pewnego dnia Grace otrzymała wiadomość o spadku. Nauczona doświadczeniem uznała, że to kolejne oszustwo, na jakie narażone są naiwne starsze panie. Okazało się jednak, że naprawdę otrzymała od swojej przyjaciółki sprzed lat dom na Ibizie. Christina pracowała kiedyś w tej samej szkole, co pani Winters. Kiedy nauczycielka muzyki przechodziła kryzys emocjonalny, otrzymała wsparcie ze strony Grace. Christina po śmierci, zostawiła w spadku dom byłej przyjaciółce. Starsza pani dowiedziała się tylko, że Christina zaginęła na morzu w tajemniczych okolicznościach. Kierowana ciekawością Grace kupiła bilet w jedną stronę i wyruszyła na Baleary.

Czy emerytowana nauczycielka matematyk ma czego szukać na Ibizie? Imprezowej wyspie, która kojarzy się raczej z „Gorączką sobotniej nocy”, niż miejscem dla emerytów? Grace chciałaby odkryć, dlaczego Christina właśnie jej podarowała dom i co przytrafiło się dawnej nauczycielce muzyki. Pani Waters zaczyna swoje śledztwo, ale czy bez znajomości języka i ludzi będzie miała szansę na to, by wyjaśnić te wszystkie tajemnice?

Czytelnicy w trakcie lektury dowiadują się, że Chistina i Grace stanowiły raczej swoje przeciwieństwo. Matematyczka z miłością do cyfr radzi sobie z trudnymi emocjami dokonując obliczeń różnego rodzaju. Christina za to była kolorowym ptakiem wierzącym w sprawy, które dla racjonalistki byłyby nie do przyjęcia. Grace otrzymuje na wyspie pewne wskazówki, które zaprowadzą ją do osób, dzięki którym matematyczka pozna świat wymykający się racjonalnym wytłumaczeniom. Jak zareaguje na to matematyczka i osoba cierpiąca na anhedonię? Ten stan całkowitej niezdolności do odczuwania przyjemności, był  pokłosiem wieloletniej depresji i skumulowanej żałoby. Okaże się jednak, że kobieta trafi na siły, których nie da się wytłumaczyć racjonalnie. Dzięki temu po latach odrętwienia Grace ponownie nawiąże emocjonalny kontakt ze światem i samą sobą.

Matt Haig daje nam opowieść z elementami realizmu magicznego, czy nawet science fiction. Takie metaforyczne elementy ukazują w nietypowy sposób proces wychodzenia z depresji. Bohaterka stopniowo wraca do zdrowia, a świat wokół niej dosłownie nabiera życia i barw. Autor opowiada o tym, jak wiele może zmienić kontakt z drugim człowiekiem oraz odnalezienie celu w życiu. Bohaterowie angażują się w walkę o charakterze ekologicznym, ponieważ chcą, by natura na Ibizie nie była degradowana przez bezwzględnych deweloperów.

Powieść „Niemożliwe życie” Matta Haiga daje odbiorcy poczucie ciepła i pocieszenia. Zachęca również do refleksji nad własnymi wyborami. Choć pisarz zastosował w tej historii elementy science fiction i realizmu magicznego, szybko odkryjemy, w jakim celu to zrobił. Według mnie autor chciał połączyć świat matematyki z poetyckim zachwytem nad naturą. Haig przekonuje, że obydwie rzeczywistości są jednym i tym samym, a życie powinno budzić podziw choćby z tego powodu, że jakimś cudem zaistniało. Samotność, czy bolesne doświadczenia utrudniają pielęgnowanie radości z życia, jednak według pisarza jest warto o to zawalczyć. Widzimy to w momencie, gdy bohaterka mierzy się z różnymi przeciwnościami i przepracowuje traumy zmieniając sposób myślenia, ku stopniowemu docenianiu kontaktu z innym człowiekiem i naturą.

PS Książkę na język polskie przełożyła Marta Piotrowicz-Kendzia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *