„Ostatni lot” – Julie Clark

Ostatni lot, Julie ClarkJak to możliwe, że ludzie znikają bez śladu? Wiele takich zaginięć intryguje i od lat czeka na rozwiązanie. Zastanawiamy się, czy doszło do zbrodni, a może zwyczajnie ktoś z własnej woli zdecydował się porzucić wszystko, co do tej pory znał. To ostatnie rozwiązanie daje nadzieję na szczęśliwe zakończenie. Dlaczego jednak ludzie decydują się na taki krok? Przyczyn będzie tyle, ile ludzi, którzy zniknęli. W powieści Julie Clark pt. „Ostatni lot”, poznamy jedną z takich wersji.

Kiedy Claire Cook decyduje się na rozstanie z  mężem, wie, że nie może zrobić tego tak jak wszyscy. Nie ma mowy o cywilizowanym rozwodzie. Od lat tkwi w związku opartym na przemocy. Chciałaby się z tego wyrwać, jednak jej mąż to osoba niebezpieczna. Do tego stopnia, że kobieta obawia się o własne życie. Na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje na to, że Rory,  powszechnie szanowany polityk, ubiegający się o stanowisko senatora, w domu jest psychopatą, znęcającym się z byle powodu nad własną żoną. Wystarczy iskra, by doprowadzić go do wybuchu agresji.

Claire znosząca te upokorzenia, w pewnym momencie postanowiła powiedzieć dosyć. Mogła zrobić to tylko w duchu. By się uwolnić z tej toksycznej relacji nie wystarczyły słowa. Potrzeba jej dobrze rozegranego sposobu. Wymyśla plan ucieczki. Jednak nie wszystko idzie po jej myśli. Misterny plan może spalić na panewce, gdyż w decydującym momencie Rory Cook zmienia plany żony.

Kobieta miała odbyć lot, który dałby jej wolność. Tymczasem mąż postanowił, że Claire poleci do Portoryko. Dla kobiety oznacza to klęskę, a jednak spotyka kogoś, kto tak samo jak ona pragnie zmienić tożsamość. Los łączy ze sobą dwie zdesperowane osoby, które za wszelką cenę chcą zniknąć. Co z tego wyniknie?

Julie Clark od początku buduje napięcie w swojej powieści. Napięcie rośnie, ponieważ historia zaczyna się od momentu ucieczki Claire. Choć możemy odnieść wrażenie, że już na początku wydarzy się to, co najważniejsze, to do samego końca historii nieraz będziemy zaskakiwani. Autorka przeplata ze sobą dwie historie. Kiedy opowieść dotyczy Evy, posługuje się retrospektywą. Natomiast historię Claire poznajemy od momenty ucieczki od męża, poznamy także stopniowo jej przeszłość. Cały czas jednak czekali będziemy, dokąd prowadzi nas ten thriller psychologiczny.

Powieść „Ostatni lot” to książka, która promowana jest jako thriller psychologiczny, ma też wiele wspólnego z nurtem domestic noir. Oglądamy mroczną stronę związku Claire, również Eva pragnie się uwolnić od dominacji groźnego mężczyzny. Jedyną drogą ratunku jest dla nich ucieczka. Cała historia jest wokół niej zbudowana, ale oglądamy również to, co doprowadziło kobiety do walki o przetrwanie. We współczesnym świecie, który na pozór jest dla wszystkich równy, dostrzegamy wiele problemów społecznych, z którym wciąż trudno zaradzić. Osobom, które uwikłały się w toksyczny związek trudno się z niego wyrwać. Kiedy silniejszy chce dominować lawina przemocy się nakręca. Julie Clark wykorzystała ten temat, ale go znacznie bardziej uatrakcyjniła. Widzimy kobiety podejmujące desperacką walkę o wolność. W napięciu śledziłam fabułę, chcąc dowiedzieć się, czy kobietom się uda? Liczne zwroty akcji i narastające napięcie nie pozwalały się od tej książki łatwo oderwać, a choć mowa w niej o przemocy, to czytałam tę historię z wielką przyjemnością.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *