Dzięki powieści „Wyznaję”, kataloński pisarz Jaume Cabré, stał się u nas niezwykle popularny. Samo dzieło uznane zostało za opus magnum tego autora. Po sukcesie tej książki przetłumaczono cztery wcześniejsze powieści tego autora. Obecnie możemy sięgnąć po zbiór opowiadań Jaume Cabré i sprawdzić, jak twórca radzi sobie z krótką formą. „Podróż zimowa” to czternaście historii, które pokazują, jak świetnie pisarz panuje nad opowieścią zamkniętą w słowach.
Czternaście historii rozgrywa się w różnych miejscach, w różnym czasie. Każde jest niezależne, ale poznawanie kolejnych opowiadań pozwala czytelnikowi odkrywać kolejne powiązania. Niektóre z tych połączeń są niezwykle subtelne, inne łączą się poprzez bohaterów, przedmioty czy kontynuują opowieść, choć z zupełnie innej perspektywy.
Jaume Cabré porusza tematy, które znamy z jego powieści. Ważna jest muzyka, jej odbiór, czy samo komponowanie. Portretuje ludzi, którzy z nią są nierozerwalnie połączeni. Nawet tytuł jednego z opowiadań, „Podróż zimowa” nawiązuje między innymi do utworów Schuberta. Również i ten kompozytor się pojawi, ale jako… duch. Sztuka i tworzenie to motywy, które bardzo często pojawiają się u tego prozaika. W opowiadaniach oprócz muzyki, poruszony zostanie również wątek związany z książkami (i kurzem na nich opadającym). Znajdziemy historie nawiązujące do dzieł Rembrandta, ale również zabierające nas tam, gdzie wybitne dzieła można usłyszeć czy ujrzeć.
Nie zabraknie również historii o charakterze kryminalnym, ale też obyczajowym. Ile może trwać zdrada? Tytuł opowiadania „Dwie minuty” na to pytanie odpowiada, a także dotyka istotnych kwestii moralnych. Poruszająca okaże się opowieść o człowieku, który ocalał z Holocaustu. Jaką cenę zapłacił za możliwość przeżycia? Widzimy nieludzkie eksperymenty do jakich dopuszczali się naziści w obozach koncentracyjnych.
Czas jest istotną kwestią w twórczości Jaume Cabré. W opowiadaniach nie zawsze jasno można określić, kiedy rozgrywa się akcja danej historii. Motywy powtarzają się, choć rozgrywają w różnych czasach. Podobnie dzieje się z narracją, która u pisarza potrafi zmieniać się w jednym zdaniu. Zaczynamy poznawać relację jednego z bohaterów, ale następuje płynne przejście do przeżyć bohaterki. Taki zabieg również jest charakterystyczny dla Cabré.
Dzięki epilogowi dowiadujemy się, że wszystkie opowiadanie zostały ukończone w 2000 roku, choć niektóre z nich zrodziły się w głowie autora już osiemnaście lat wcześniej. Długo trwało zanim nabrały taką formę, jaką życzyłby sobie Jaume Cabré. Pisarz twierdzi, że musiał te historie „oswoić”, nadać im rytm, a przede wszystkim przezwyciężyć własne słabości. Podkreśla również różnice, jakie istnieją między powieścią a opowiadaniem. Określa, że krótka forma więcej wymaga od twórcy, ale także od odbiorcy, który powinien aktywnie uzupełniać szkic, jaki daje mu autor.
Kataloński pisarz bawi się motywami, zwodzi czytelników za nos przywołując cytaty nieprawdziwe, bądź przypisując je innym autorom. Istotny jest nastrój oraz przesłanie. Od czytelników zależy, jakiego rodzaju będzie to podróż, czy damy się wciągnąć w grę. Czytając ten zbiór warto niespiesznie wkraczać do świata wykreowanego przez Jaume Cabré, ponieważ mamy do czynienia z ucztą literacką. Warto ją smakować, szukać powiązań, czy zadumać się nad przesłaniem, które niesie za sobą każde z czternastu opowiadań. Jeśli czytelnik chciałby poznać styl tego prozaika, to „Opowieść zimowa” z pewnością będzie świetną propozycją. Natomiast miłośnicy powieści Jaume Cabré również się nie zawiodą, ponieważ otrzymują świetną dawkę prozy katalońskiego twórcy.
Muszę w końcu zetknąć się z tym Autorem, recenzja bardzo zachęcająca. Pozdrawiam nocną porą !
Jaume Cabré to pisarz, którego warto uwzględnić w swoich planach czytelniczych. Polecam nawet tym, którzy czytają jedną książkę na rok, bo po lekturze takiego zbioru z pewnością nabiorą apetytu na kolejne historie.
Przede mną na razie inna powieść tego autora, ale tę też będę chciała przeczytać 🙂 Pozdrawiam!
Mam nadzieję, że uda Ci się sięgnąć po ten zbiór, ponieważ opowiadania są naprawdę świetne.
Jeszcze tego nie mam, ale muszę zakupić. Uwielbiam jego sposób prowadzenia narracji.
W takim razie się nie zawiedziesz. Okazuje się, że również w opowiadaniach styl Cabre się sprawdza.