„Raban! O Kościele nie z tej ziemi” – Mirosław Wlekły

"Raban! O kościele nie z tej ziemi", Mirosław WlekłyMirosław Wlekły napisał jakiś czas temu biografię Tony’ego Halika. Każdy kto przeczytał tę książkę patrzy teraz inaczej na słynnego podróżnika, ponieważ autor publikacji „Tu byłem. Tony Halik” dotarł do nieznanych wcześniej faktów o człowieku, który wraz z Elżbietą Dzikowską nagrywał program telewizyjny „Pieprz i wanilia”. Czy w książce „Raban! O Kościele nie z tej ziemi” znajdziemy również coś odkrywczego? Temat wydaje się niebezpieczny, bo łatwo popaść w fanatyzm czy odwrotnie, skrajny krytycyzm. Mirosław Wlekły w swoich reportażach idzie w innym kierunku. Pokazuje Kościół, który tętni życiem, tak jak za czasów pierwszych chrześcijan.

Kiedy Jorge Bergoglio został papieżem, niewiele osób w tej części świata wiedziało, kim jest. Wysłano z Polski do Argentyny dwóch reporterów, by napisali coś o miejscu, z którego pochodził papież Franciszek. Jednym z dziennikarzy był właśnie Mirosław Wlekły i to właśnie on już sześć lat temu napisał pierwszy tekst, w którym opisał ludzi Kościoła, których tam poznał. Duchowni katoliccy z Argentyny okazali się zupełnie inni niż się spodziewał. Mirosław Wlekły trafił na ludzi otwartych na drugiego człowieka, księży, którzy pomagają każdemu niezależnie od wyznania i statusu społecznego, nawet jeśli w ten sposób wiele ryzykują, bo idą tam, gdzie jest najbardziej niebezpiecznie.

Kilka lat temu papież Franciszek zachęcał wiernych do działania słowami „Róbcie raban!”. Stąd wziął się tytuł zbioru reportaży Mirosława Wlekłego. Okazało się, że wezwanie wielu ludzi wzięło sobie głęboko do serca i rzeczywiście robią rewolucję w Kościele. Wydaje się to niewyobrażalne z perspektywy tego, co obserwujemy na swoim podwórku, a jednak zmiana jest możliwa.

Jak poradzić sobie z kryzysem powołań? Wystarczy zadać sobie pytanie, co sprawia, że młodzi ludzie niechętnie zostają katolickimi duchownymi? Mirosław Wlekły pokazuje, że problemem jest celibat. Wielu księży porzuca stan kapłański, ponieważ chcą poślubić osobę, w której się zakochali. Czy coś złego by się stało, gdyby żonaty ksiądz prowadził mszę? Autor reportaży odszukał mało znane przypadki takich duchownych katolickich, którzy mieli żony. W czasach, kiedy Kościół katolicki był prześladowany przez władze Czechosłowacji, zdarzały się przypadki tajnych święceń kapłanów, którzy mieli żony. Najwięcej duchownych brakuje obecnie w Ameryce Łacińskiej. W takich sytuacjach pojawiają się diakoni, ale oni nie mają prawa celebrowania mszy, tak jak kapłani. Okazuje się jednak, że choć nie ma szans na kapłaństwo kobiet, to możliwość sprawowania posługi diakonatu przez kobiety rozwiązałaby wiele problemów.

Franciszek jest otwarty na ludzi biednych, wykluczonych. W reportażach Mirosława Wlekłego widzimy, że przesłanie papieża trafia przykładowo do Bojownika. Ten Libańczyk, postanowił zająć się pomocą przebywającym w jego kraju uchodźcom z Syrii wbrew wszystkim. Inną ciekawą postacią jest czarnoskóry ksiądz z Kamerunu, który zastał w Belgii puste kościoły i postanowił je zapełnić ludźmi. Podjął dialog z muzułmanami w miejscu uznawanym za „wylęgarnię terrorystów”, czyli w Molenbeek,  dzielnicy Brukseli.

Odrzuceni czują się katolicy o odmiennej orientacji seksualnej. Mirosław Wlekły dotarł do pary gejów, którzy przygotowują dla Franciszka raport dotyczący sytuacji osób LGBT w Kościele katolickim. Poznajemy również historię siostry Gramick, która organizowała msze dla gejów i lesbijek. Chciano ją z tego powodu suspendować. Na szczęście Franciszek traktuje wszystkich z szacunkiem, niezależnie od orientacji seksualnej.

Dzięki świetnie napisanym reportażom Mirosława Wlekłego zobaczymy tętniący życiem Kościół katolicki bliski ludziom. Nie taki, który grozi palcem i straszy ogniem piekielnym, a nastawiony jest na najmniejszych. Dzięki tekstom dziennikarza zobaczymy te miejsca, które rzadko pojawiają się w mediach. Jednak dla Mirosława Wlekłego nie tyle istotne są kwestie teologiczne, ale właśnie najbardziej palące problemy ludzkości. Od wykorzystywania Haitanczyków na Dominikanie, które jawi się jako współczesne niewolnictwo, aż po katastrofy ekologiczne na Birmie. Co je wiąże? Ci, którzy wprowadzają w życie najważniejsze cnoty. Oni pokazują, w którym kierunku powinien podążać współczesny Kościół.

  1. O, znacząco różna pozycja jeśli weźmie się pod uwagę to, jak obecnie mówi się o KK. Chociaż faktycznie, może czytając o przytoczonych przykładach warto zastanowić się, co zrobić, by cały kościół podążył tego typu drogą.

    • Autor książki pokazuje, że Kościół Katolicki to nie tylko duchowni, a przede wszystkim ludzie i to w nich tkwi potencjał. Tyle, że trzeba pozwolić im działać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *