Gaétan Nocq jest francuskim rysownikiem, autorem powieści graficznych. Obecnie możemy sięgnąć po jego najnowszy komiks: „Raport W”, przetłumaczony przez Krzysztofa Umińskiego. Tytuł uznano we Francji za najlepszą powieść graficzną o charakterze historycznym 2019 roku. Oprócz tego autor otrzymał wyróżnienie specjalne Nagrody im. Wacława Felczaka i Henryka Wereszyckiego, którą przyznaje się wybitnym publikacjom poświęconym dziejom Europy Środkowo-Wschodniej i jej relacjom z Polską.
Postać Witolda Pileckiego jest powszechnie znana w naszym kraju, choć bywa wykorzystywana przez różne grupy polityczne. Warto poznać poznać tę postać bez konotacji ideologicznych. Czytałam parę lat temu książkę “Pilecki. Śladami mojego taty”, której autorami byli Andrzej Pilecki, Mirosław Krzyszkowski, Bogdan Wasztyl. Teraz przyszedł czas na powieść graficzną, która powstała w oparciu o autentyczny raport napisany przez słynnego rotmistrza. Jej autor, Gaétan Nocq, francuski rysownik został zachęcony do stworzenia komiksu na podstawie „Le Rapport Pilecki”. W Polsce ten tekst znany jest jako „Raport W”. Isabelle Davion, wykładowczyni na Sorbonie, chciała przybliżyć tę historię swoim studentom. Uznała, że komiks dotrze do młodych ludzi.
Gaétan Nocq postanowił zagłębić temat i stworzyć powieść graficzną. Opowiedział o tym, jak Witold Pilecki pod przybranym nazwiskiem dobrowolnie dostał się do obozu Auschwitz. Chciał zorganizować tam Związek Organizacji Wojskowej. Przebywał w obozie jako Tomasz Serafiński i stopniowo tworzył siatkę konspiracyjną. Planował zorganizowanie powstania w samym Auschwitz. W pewnym momencie uciekł z obozu wraz z dwoma współwięźniami. Był 1943 rok.
Pilecki stworzył siatkę konspiracyjną, ale też pisał meldunki do dowództwa AK na temat panujących w obozie warunków i o tym, do czego tam dochodziło. Udało mu się przekazywać je na zewnątrz, trafiły też na Zachód. W komiksie mamy do czynienia z graficzną wersją raportu. Gaétan Nocq zaadaptował jego francuską wersję i przetworzył na obraz.
Widzimy rzeczywistość niewyobrażalnie trudną, od momentu przybycia Serafińskiego do obozu, aż po ucieczkę. Autor pokazuje przejmującą scenę, gdy Pilecki po wojnie decyduje się zostać w kraju i dopowiada, jaką musiał za to zapłacić cenę. „Raport W” porusza odbiorcę ze względu na sposób, w jaki wykonane są grafiki. Mamy do czynienia z oszczędnymi, wręcz minimalistycznymi kadrami. Nocq wybiera tylko zimne kolory. Są one stonowane, zamglone, mamy wrażenie, że pogrążamy się w mroku. Świat Auschwitz okazuje się pozbawiony tła, surowy i apokaliptyczny. Postacie, które tu przedstawiono są naznaczone niewyraźną kreską. Zdają się pozbawione cech indywidualnych, są konturowe i rozmazane.
Świat obozowy nie bez powodu przypomina senny koszmar. Widzimy go nieostro, jest odrealniony, a jednocześnie groźny. Czujemy zło czyhające na każdym kroku. Śmierć staje się czymś powszechnym, a mimo to rotmistrz potrafi zachować tam swoje człowieczeństwo. Najwyższe wartości są dla niego niepodważalne i bohater nigdy nie zapomina, po co jest w obozie. W Auschwitz nie jest jednostką, a numerem – jednym z wielu.
Mimo swojego minimalizmu, grafiki przemawiają do czytelnika jeszcze bardziej niż tekst. Poruszają odbiorcę, a jednocześnie zmuszają do myślenia, zwłaszcza że wiele kadrów ma charakter symboliczny. Osoby, które po raz pierwszy będą miały do czynienia z tą historią, mogą liczyć na odpowiednie wyjaśnienia w formie przypisów, a także posłowia, które objaśnia tę historię i czasy. Myślę, że forma komiksu choć skierowana do młodych odbiorców również powinna przemówić do wszystkich. Szczególnie spodoba się tym, do których poruszył Maus ” Arta Spiegelmana, czy „Dym” Joanny Concejo i Antóna Fortesa.