„Swoją drogą…” – Bogdan de Barbaro i Justyna Dąbrowska

Swoją drogą, Bogdan de Barbaro, Justyna DąbrowskaNa koniec roku czy na początek nowego czasami nachodzą człowieka różnego rodzaju przemyślenia. Jedni podsumowują rok, który odchodzi, inni potrzebują nowych wyzwań i postanowień. Moim zdaniem w każdej z tych sytuacji warto posłuchać mądrych ludzi. Brakuje nam autorytetów, ale to nie znaczy, że ich nie ma. Istnieją, ale nie zawsze trafiają do medialnego głównego nurtu. Jak zatem ich szukać? Myślę, że warto rozejrzeć się za odpowiednią lekturą czy wypowiedziami ludzi wybitnych w jakiejś dziedzinie. Niedawno trafiłam na książkę „Swoją drogą”, w której Justyna Dąbrowska zadaje pytania Bogdanowi de Barbaro, profesorowi psychiatrii i psychoterapeucie. Osoba z wielkim doświadczeniem zawodowym i życiowym wypowie się na wiele tematów.

Wywiad rzeka kojarzy się z autobiograficzną opowieścią, w której zaczyna się historię od własnych korzeni oraz dzieciństwa. Bogdan de Barbaro i Justyna Dąbrowska na początku wprowadzają czytelnika w ich pomysł na tę książkę. Okazuje się, że ich rozmowa będzie się skupiała na wielkich zagadnieniach, które posłużą za pretekst do rozmowy. Będzie tu mowa  o autorytetach, bliskości, cierpieniu, depresji, emocjach, Holocauście, itp.: na dodatek w porządku alfabetycznym.

Nie oznacza to jednak, że nie dowiemy się niczego o samym Bogdanie de Barbaro. Rozmówca Justyny Dąbrowskiej opowiada o swoim postrzeganiu omawianego zagadnienia, odnosząc się do własnych doświadczeń zarówno tych osobistych, jak i związanych z psychiatrią oraz pracą psychoterapeuty. Widać wyraźnie, że mimo posiadanej wiedzy, czy wieku, profesor ma w sobie otwartość na wiedzę i ciekawość na drugiego człowieka. Nie wyraża się tak, jak ktoś kto pozjadał wszystkie rozumy. Daje sobie prawo do błędu, mimo posiadania konkretnego zdania na dany temat, zachowuje czujność i otwarty umysł. Widać, że wciąż chce wiedzieć więcej, zachował wewnętrzną ciekawość.

Bycie otwartym na drugą osobę okazało się czymś niezwykle ważnym dla Bogdana de Barbaro, ale nie to mnie zaskoczyło w czasie czytania tej rozmowy. Okazało się, że profesor potrafi wyjaśnić wiele rzeczy posługując się językiem literatury. Znajdziemy w książce mnóstwo cytatów z dzieł poetyckich oraz prozatorskich, a każdy nowy rozdział otwiera inny wiersz. Czytając książkę „Swoją drogą…” odkryjemy, jak ważne jest dla rozmówców posługiwanie się kodem literackim, wspólnym dla miłośników poezji, prozy, ale także filozofii. W nasze dusze potrafią zajrzeć przecież nie tylko psychoterapeuci, ale również wybitni twórcy literaccy. Dopełnieniem całości dla profesora, prócz swojej dziedziny wiedzy, okazują się przekonania, a te rodzą się dzięki poznawaniu różnych koncepcji filozoficznych.

Rozmowy Bogdana de Barbaro z Justyną Dąbrowską okazały się niezwykle wartościową lekturą. W przystępny dla czytelnika sposób, pokazują warsztat pracy psychiatry i psychoterapeuty. Poznajemy również nieco bliżej profesora, który odkrywa swoją przeszłość, codzienność, rodzinę, własne poglądy. Czujemy się podczas lektury, jakbyśmy siedzieli obok rozmówców i słuchali dialogu kogoś całkiem bliskiego. Takiego, który wnosi do naszego życia wiele mądrości i objaśnia w zrozumiały sposób skomplikowane kwestie. Niezbyt często mamy okazję posłuchać doświadczonych ludzi, mających wiele do powiedzenia. Widać, że Bogdan de Barbaro sporo doświadczył, wiele spraw przemyślał i ma się czym dzielić. Gdyby jednak opowiadał w sposób protekcjonalny, nikt nie chciałby tego czytać. Stało się jednak zupełnie inaczej i można się oczywiście nie zgodzić w jakichś kwestiach światopoglądowych, ale wiele się z tej rozmowy dowiemy. Zwłaszcza jeśli zależy nam, by poznać perspektywę drugiego człowieka, który posiada konkretną wiedzę na określony temat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *