Niezbyt często zauważam w swoim doświadczeniu czytelniczym, żeby serię komiksową łączył ilustrator, a nie autor. Nie wiem, czy macie podobne doświadczenia, jednak mnie się to trafia rzadko. Tym razem sięgnęłam po opowieści graficzne dla dzieci w wieku szkolnym, które kochają wiedzieć więcej. Seria „24 godziny…” została zilustrowana przez Laurenta Klinga i on wykonał ilustracje do kilku książek z tej serii, ale nie do wszystkich. Mamy do czynienia z historiami, które zaspokajają ciekawość młodych odbiorców, ich potrzebę wiedzy, ale jest w tych komiksach coś jeszcze. Czytaj dalej
„24 godziny w epoce kamienia” – Lan Cook, „24 godziny na Antarktydzie” – Andy Prentice
Odpowiedz
Często nam się wydaje, że zawód przyrodnika jest bardzo niepraktyczny. Co można robić po studiach, oprócz kariery naukowej? Mikołaj Golachowski znalazł na to sposób. Został polarnikiem i od 2002 roku pracuje w nieludzko zimnych rejonach – tak się wydaje z perspektywy osób żyjących w klimacie umiarkowanym. W książce „Czochrałem antarktycznego słonia” zobaczymy, czym zajmował się Mikołaj Golachowski i jak do tego w ogóle doszło, że został biologiem. Dzięki książce z serii EKO wydanej przez Marginesy będziemy mieli okazję poznać człowieka z pasją i dowiedzieć się czegoś więcej o mało znanej, bo polarnej przyrodzie.