„Migot. Z krańca Grenlandii” – Ilona Wiśniewska

Migot, Ilona WiśniewskaJeśli komuś przeszkadza upał i chce się nieco ochłodzić, może sięgnąć po reportaże Ilony Wiśniewskiej. Przeniesie się w ten sposób do świata, któremu nie grożą zbyt wysokie temperatury (choć zauważalne są skutki globalnego ocieplenia). W publikacji „Białe” zobaczymy Spitsbergen, „Hen” zabierze nas na północ Norwegii, natomiast „Lud” na Grenlandię. Najnowsza książka reporterska „Migot” także dotyczy Grenlandii, a dokładnie najbardziej wysuniętych na północ osad tej wyspy. Zobaczymy przede wszystkim dwa miejsca: Qaanaaq i Siorapaluk. Czytaj dalej

„Lud. Z grenlandzkiej wyspy” – Ilona Wiśniewska

Lud. Z grenlandzkiej wyspy, Ilona WiśniewskaJak dotąd reportaże Ilony Wiśniewskiej nie przechodziły bez echa, były nagradzane i wyróżniane w różnych konkursach. Tytuły takie jak „Białe” o Spitsbergenie i „Hen” północnej Norwegii pokazywały ludzi żyjących w surowym i mało gościnnym klimacie. Tym razem za sprawą książki „Lud” trafimy aż na Grenlandię, do miasta Uummannaq. Tam na wyspie o tej samej nazwie, o powierzchni 12 kilometrów kwadratowych przebywała Ilona Wiśniewska. Opowiedziała o ludziach, z którymi się zetknęła na tej dalekiej północy. Czytaj dalej

„Prorocy znad Fiordu Wieczności” – Kim Leine

Prorocy znad Fjordu Wieczności, Kim LeineLiteratura skandynawska, to nie tylko świetne kryminały. Im częściej sięgam po książki z tego rejonu, tym więcej ciekawych tytułów i autorów odkrywam. Najnowszym pisarzem, którego poznałam, jest Kim Leine. Duńsko-norweski autor za książkę „Prorocy znad Fiordu Wieczności” otrzymał nagrodę literacką Rady Nordyckiej. Pisarz piętnaście lat spędził na Grenlandii, co jest o tyle istotne, że książka o której mowa, między innymi tam nas przeniesie. Czytaj dalej

„Czochrałem antarktycznego słonia” – Mikołaj Golachowski

Czochrałem antarktycznego słonia, Michał GolachowskiCzęsto nam się wydaje, że zawód przyrodnika jest bardzo niepraktyczny. Co można robić po studiach, oprócz kariery naukowej? Mikołaj Golachowski znalazł na to sposób. Został polarnikiem i od 2002 roku pracuje w nieludzko zimnych rejonach – tak się wydaje z perspektywy osób żyjących w klimacie umiarkowanym. W książce „Czochrałem antarktycznego słonia” zobaczymy, czym zajmował się Mikołaj Golachowski i jak do tego w ogóle doszło, że został biologiem. Dzięki książce z serii EKO wydanej przez Marginesy będziemy mieli okazję poznać człowieka z pasją i dowiedzieć się czegoś więcej o mało znanej, bo polarnej przyrodzie. Czytaj dalej