„Krótka historia siedmiu zabójstw” – Marlon James

Krótka historia siedmiu zabójstw, Marlon James„Krótka historia siedmiu zabójstw” Marlona Jamesa zdobyła w ubiegłym roku prestiżową Nagrodę Bookera. Kilka dni temu ten tytuł miał premierę. Książkę możemy poznać dzięki Wydawnictwu Literackiemu. Sięgając po powieść trzeba mieć świadomość, że historia wbrew tytułowi wcale nie jest krótka, bo liczy niemal 750 stron, a i zabójstw będzie znacznie więcej, choć siedem z nich będzie najbardziej istotnych dla tej opowieści. Czytaj dalej

Recenzja biografii: „Bob Marley. Nieopowiedziana historia króla reggae” – Chris Salewicz

Bob Marley. Nieopowiedziana historia króla reggaeNikomu nie trzeba przedstawiać Boba Marleya. Jest chyba najbardziej znanym na świecie muzykiem pochodzącym z Jamajki. Zresztą okrzyknięto go królem reggae. Autor biografii tego artysty, miał okazję go spotkać, a nawet spędził z nim kilka chwil. Książka  „Bob Marley. Nieopowiedziana historia króla reggae” Chrisa Salewicza pokazuje trudną drogę, którą przeszedł ten artysta, by wspiąć się na sam szczyt sławy.

Muzyk urodzony w 1945 roku w Jamajce jako Nesta Robert Marley miał niezwykle trudne dzieciństwo. Wychowywany przez samotną matkę, nie do końca wiedział kim jest. Jego ojciec był biały, więc źle traktowali go rówieśnicy z ciemną skórą. Ponad sześćdziesięcioletni kapitan Norval Marley związał się na krótko z siedemnastoletnią Cedellą. Owocem ich związku był właśnie Bob. Norval Marley jednak nie uczestniczył w życiu swojego syna, porzucił swoją młodą żonę zaraz po ślubie.

Chłopiec najpierw mieszkał na wsi, ale potem jego matka przeniosła się do Kingston – stolicy Jamajki. Dorastał w Trench Town, miejscu zamieszkiwanym przez najbiedniejszych i rastafarian. Nesta Marley nie zdobył wykształcenia, aby w tym brutalnym i szorstkim miejscu jakoś sobie poradzić, postanowił zarabiać śpiewaniem.

Już w 1961 powstał zespół „The Wailers” (choć na początku nazwa była nieco dłuższa), w którym grał Bob, Bunny Livingston i Peter Tosh. Szkolił ich Joe Higgs, nazywany ojcem chrzestnym reggae. Później do grupy dołączyły:  Beverly Kelso i Cherry Green i Rita Anderson tworząc chórek. Do międzynarodowej sławy była jeszcze daleka droga. W 1966 roku dwudziestojednoletni Nesta Marley poślubia Ritę, i… wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych.

Stało się w tym czasie coś ważnego. Do Jamajki przybył Haile Selassie, który był dla rastafarian wcieleniem Boga. Rita Marley poruszyła sercem Boba opowieścią o wizycie Jego Cesarskiej Wysokości. Kiedy Nesta wrócił do Kingston postanowił założyć własną wytwórnię płytową i przyjrzeć się ruchowi Rastafari.

Za sprawą Johna Nasha Wailersi odbyli podróż do Nowego Jorku. Zespół zaczął koncertować już nie tylko w Jamajce. Marley udał się do Szwecji, a potem odbył trasę po Wielkiej Brytanii. Kariera muzyków zaczęła stawać się faktem, choć i problemów nie brakowało. Chris Salewicz opisuje jak wyglądała sprawa nagrywania płyt na Jamajce, jak rozwijała się ta dziedzina biznesu. Początkowo muzycy nie mieli nawet praw do swoich utworów.

Dzięki biografii dowiedziałam się na czym polegał ruch Rastafari i na ile Bob był mu wierny. Bo duchowo jego wyznawcy byli mu bardzo bliscy, ale pewnych reguł nie przestrzegał, czy pojmował po swojemu. Jednak to właśnie dzięki Marleyowi świat dowiedział się o ich istnieniu.

Oczywiście, dzisiaj można sobie dokładnie prześledzić przebieg kariery Boba Marleya za pomocą internetu, przeczytać recenzje kolejnych płyt. Jednak Chris Salewicz nie tylko tym się zajmuje. Najcenniejsze dla mnie jest wyjaśnienie, co ukształtowało króla reggae. Dlaczego znany był nie tylko za sprawą swojej muzyki, ale też postawy, którą wybrał? Przecież uznawano go za buntownika, tylko przeciwko czemu protestował? Na te pytania odpowiada autor książki. Przekonały mnie jego objaśnienia.

Ważne w biografii na temat Marleya jest pokazanie wielu czynników, które miały wpływ na króla reggae. Będzie więc krótka historia Jamajki, ruchu Rastafari, czy rodziny z której się wywodził. Olbrzymi wpływ na postawę tego muzyka miały osoby, z którymi się spotkał w swym krótkim życiu. Dowiemy się choćby dlaczego zignorował prośby lekarzy, gdy dowiedział się o pierwszej fazie choroby nowotworowej.

Niezwykłe jest, jaką niewielką szansę miała nawet tak zdolna i ciekawa osoba, by wybić się w tej części świata. A jednak Marleyowi się udało. Dzięki niemu reggae gości na stałe w naszej świadomości. Nawet, jeśli nie zdajemy sobie z tego do końca sprawy. Bardzo lubię sięgać po biografie, które osadzają opisywaną jednostkę w kontekście społeczno-historycznym. Przez to książka jest niezwykle rzetelna i wartościowa, a przede wyjaśnia, jaki właściwie był jej główny bohater. Wreszcie mogę go lepiej zrozumieć.

Za biografię dziękuję Wydawnictwu SQN.