Artur Domosławski jest reporterem, który pracował w „Gazecie Wyborczej”, a następnie w „Polityce”. W kręgu jego zainteresowań są kraje Południa, takim tematem zajmuje się również w swoich książkach. Rozgłos przyniosła mu biografia „Kapuściński non –fiction”, która wywołała dyskusję na temat granic w biografii, reportażu i literatury faktu. Udało mi się sięgnąć po najnowszą książkę tego autora, wydaną w 2016 roku, pt. „Wykluczeni”. Reportaż znalazł się na liście książek nominowanych do nagrody Nike. Czytaj dalej
Archiwa tagu: slumsy
„Cień góry” – Gregory David Roberts
„Shanataram”, książka Gregory Davida Robertsa, zachwyciła wielu czytelników. Nie odstraszyła ich nawet objętość powieści. Okazało się, że te 800 stron czyta się jednym tchem. Drugi tom pt. „Cień góry” jest równie obszerny, ale czy dorówna pierwszej części? Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że inspiracją dla pisarza były prawdziwe wydarzenia, z jego własnego życia, to wydawać by się mogło, że „Shantaram” wykorzystała wszystkie możliwości. A jednak „Cień góry” jest książką równie obszerną, wątków trzymających w napięciu także nie zabraknie. Czytaj dalej
„Krótka historia siedmiu zabójstw” – Marlon James
„Krótka historia siedmiu zabójstw” Marlona Jamesa zdobyła w ubiegłym roku prestiżową Nagrodę Bookera. Kilka dni temu ten tytuł miał premierę. Książkę możemy poznać dzięki Wydawnictwu Literackiemu. Sięgając po powieść trzeba mieć świadomość, że historia wbrew tytułowi wcale nie jest krótka, bo liczy niemal 750 stron, a i zabójstw będzie znacznie więcej, choć siedem z nich będzie najbardziej istotnych dla tej opowieści. Czytaj dalej
„Shantaram” – Gregory David Roberts
Autor powieści „Shantaram” urodził się w 1952 roku w Australii. Kiedy rozstał się z żoną, popadł w heroinowy nałóg oraz zajmował się napadami. Trafił do więzienia, ale podjął udaną próbę ucieczki. Znalazł się w Indiach. W Bombaju związał się z mafią, ale też pomagał najbiedniejszym. Trudno uwierzyć, że jedna osoba mogła tak wiele doświadczyć. Historia, którą napisał Gregory David Roberts nawiązuje to tego, co przeżył jej autor, chociaż jest fikcją literacką. Książka „Shantaram” została nazwana przez Marcina Mellera czytelniczym Świętym Graalem. Czy powieść Gregory’ego Davida Robertsa zasłużyła na takie wyjątkowe określenie? A może mamy do czynienia z chwytem reklamowym? Czytaj dalej