Kiedy jesteśmy dziećmi lubimy słuchać opowieści o księżniczkach, królach i rycerzach, ale to są tylko baśnie. Rzeczywistość jest znacznie bardziej szara. W zależności od tego w jakiej grupie się rodzimy, takiej możemy spodziewać przyszłości. Wystarczy spojrzeć, kim są nasi rodzice. Dlatego wszystko, co spotkało George Floyda mogłoby przebiegać inaczej, gdyby urodził się biały. Tymczasem bohater biografii Roberta Samuelsa i Toluse’a Olorunnipy był czarnoskórym Amerykaninem. Co go spotkało, większość z nas wie, ale warto dowiedzieć się nieco więcej o człowieku, którego śmierć wywołała w USA falę protestów. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie również znajdziemy w tej książce. Czytaj dalej
„Nazywa się George Floyd” – Robert Samuels i Toluse Olorunnipa
Odpowiedz