„Harry Potter i Czara Ognia” – J.K. Rowling i Jim Kay.

Harry Potter i Czara Ognia, J.K. RowlingKsiążek o Harrym Potterze nie trzeba przedstawiać miłośnikom powieści fantastycznych. O młodym magu słyszeli wszyscy, a popularność kolejnych tomów mówi sama za siebie. J.K. Rowling pierwszy tom przygód Harry’ego sprzedała w 1997 roku. Za chwilę będziemy obchodzili ćwierćwiecze istnienia tej bestsellerowej serii książek. Jeśli jednak jeszcze są osoby, które nie poznały przygód uczniów Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, zachęcam do sięgnięcia po wydanie z ilustracjami Jima Kaya. Myślę, że jeszcze wiele młodych pokoleń będzie z przyjemnością poznawało kolejne tomy przygód nastoletniego czarodzieja. Czytaj dalej

„Wielka księga supermocy”- Susanna Isern, Rocio Bonilla

Wielka księga supermocy, Susanna Isern, Rocio BonillaNie każdy posiada taki dystans do siebie, jak Jerzy Stuhr, kiedy śpiewał „bo ja się wcale nie chwalę/ ja po prostu niestety mam talent”. Wielu z nas szuka swoich mocnych stron całe życie. Niektórzy odnajdują je odpowiednio szybko, ponieważ otrzymują wsparcie ze strony bliskich, którzy pozwalają talentowi odpowiednio kwitnąć. Jak wspierać najmłodszych, by nie zdławić naturalnych dziecięcych zdolności? Susanna Isern oraz ilustratorka Rocio Bonilla w książce „Wielka księga supermocy” postanowiły zaprezentować nietypowy zbiór, przedstawiający specjalne umiejętności, jakie maluchy mogą mieć, choć nie zawsze o tym wiedzą. Czytaj dalej

„Pralinka. Nie owija w bawełnę” – Fanny Joly

Pralinka. Nie owija w bawełnę, Fanny JolyPrzez przypadek trafiliśmy na książki o Pralince, bohaterce wykreowanej przez Fanny Joly. Szybko okazało się, że stała się ulubioną postacią młodszej części rodziny. Choć powieści o niej polecane są dzieciom do ósmego roku życia, to te nieco starsze również z przyjemnością śledzą perypetie szalonej i sympatycznej dziewczynki – nawet jeśli są tej płci, która kolor różowy traktuje jak najgorsze zło. Niedawno premierę miał trzeci tom książki z cyklu o pannie Mętlik, pt. „Pralinka. Nie owija w bawełnę”. Czym zaskoczyła nas ta postać tym razem? Czytaj dalej

„Buziak? Nie!” – Barbara Rose,Volker Fredrich

Buziak. Nie!, Barbara Rose, Volker FredrichJeśli byliście słodkimi maluszkami, to z pewnością doświadczyliście wielu niechcianych całusków. O ile cmoknięcia od najbliższych nie wywoływały sprzeciwu, to im rzadziej spotykany członek rodziny, tym było gorzej. Bo z jakiej racji całować jakąś obcą panią, czy starszego pana? To że kazano na nich mówić ciocia, albo wujek, jeszcze nie przyczynia się do nabierania ochoty na buziaki. Do tego okropne podszczypywanie policzków przez starsze panie… Cóż, życie kilulatka nie należy do najłatwiejszych. Dzięki książce „Buziak? Nie!” Barbary Rose, mali odbiorcy zobaczą, że ich problemy nie są takie błahe. Czytaj dalej

„Marcelek” – Jean-Jacques Sempé

Marcelek, Jean-Jacques SempéWszyscy, którzy kochają Mikołajka, doskonale znają duet Goscinny-Sempé. Za ostatnim nazwiskiem skrywa się rysownik, któremu sławę przyniosła seria o perypetiach sympatycznego urwisa, jego przyjaciołach i najbliższych. Jednak Jean-Jacques Sempé nie był autorem tylko jednego dzieła. Warto wspomnieć choćby o jego ilustracjach do „Katarzynki” Patricka Modiano. Teraz możemy sięgnąć po pierwszy raz wydaną w Polsce historię o Marcelku. Francuzi znają ją już od półwiecza. Czytaj dalej

„Mały Książę” – Antoine de Saint-Exupéry

Mały Książę, Antoine de Saint-ExupéryKiedy Antoine de Saint-Exupéry napisał książkę „Mały Książę”, raczej nie spodziewał się takiego rozgłosu, jaki przyniosła mu ta niepozorna objętościowo książeczka. Aż trudno uwierzyć, że właśnie w tym roku mija 75 lat od daty wydania tej niezwykłej powiastki filozoficznej. Wydawca informuje, że książka została przetłumaczona na 300 języków, sprzedała się w 140 milionach egzemplarzy. „Mały Książę” zajmuje drugie miejsce na podium pod względem najbardziej rozchwytywanych tłumaczeń, ustępując jedynie… Biblii. Z okazji rocznicy można sięgnąć po „Małego Księcia” w nowej odsłonie, w tłumaczeniu Henryka Woźniakowskiego oraz z ilustracjami Pawła Pawlaka. Właśnie to rysunki sprawiły, że otrzymujemy publikację inną niż do tej pory. Czytaj dalej