Roma Ligocka jest znana w kraju i na świecie nie tylko jako pisarka, ale również malarka. Dzięki książce „Dziewczynka w czerwonym płaszczyku” zyskała największą sławę, a tytuł stał się bestselerem. Nic dziwnego, ponieważ autorka po tym jak rozpoznała siebie w filmie „Lista Schindlera”, postanowiła napisać wspomnienia, skupiając się na czasach wojny. Potem pojawiły się kolejne książki. Wszystkie, które czytałam łączy jedno – są napisane w sposób osobisty i pełne autorefleksji oraz emocji. Czytaj dalej
Archiwa tagu: Roma Ligocka
„Droga Romo” – Roma Ligocka
Roma Ligocka zasłynęła za sprawą książki: „Dziewczynka w czerwonym płaszczyku”. Wydawca na swej stronie napisał, że została ona przetłumaczona na dwadzieścia dwa języki, a przeczytało ją wiele milionów czytelników. Stało się tak choćby dlatego, że właśnie Roma Ligocka jako dziewczynka w czerwonym płaszczyku, została pokazana w filmie „Lista Schindlera”. Co się jednak dzieje z owym dzieckiem po wojnie, o tym można przeczytać w „Dobrym dziecku”.
W książce „Droga Romo” Ligocka wraca do tego, co już znamy z poprzedniej książki. Również ta oparta została na motywach autobiograficznych, choć autorka zaprzecza, by była ona autobiografią. Pisarka jednak skupia się na tym, by opisać czas wchodzenia w dorosłość Romy. Akcja tej historii rozgrywa się w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, głównie w Krakowie, ale nie tylko. Czytaj dalej
Dobre dziecko – Roma Ligocka
„Dziewczynka w czerwonym płaszczyku” Romy Ligockiej zaintrygowała mnie ze względu na tematykę wojenną. Większa część tej książki została napisana z perspektywy kilkuletniego dziecka. Dziewczynki, która musiała ukrywać się wraz z matką przed nazistami, ze względu na żydowskie pochodzenie. „Dobre dziecko” również jest historią autobiograficzną. Dotyczy jednak przede wszystkim trudnych relacji kilkunastoletniej Romy z matką. I choć główną bohaterką książki jest sama Roma, nagle – po kolejnych wyznaniach – poznajemy równie ważną postać – jej matkę, Tosię.
W „Dziewczynce w czerwonym płaszczyku” Ligocka skupiała się bardziej na sobie, na tym kim się stała przez drugą wojnę światową. Teraz autorka dorasta do tego, by przyznać, że ma nadal w sobie tę kilkunastolatkę, która wciąż się boi. Na początku jest lęk, pojawiający się w związku z przeżyciami wojennymi. Teraz dochodzi obawa o matkę.
Roma – nastolatka, różni się od pozostałych rówieśników. Nie potrafi zaprzyjaźnić się z innymi dziewczętami. Woli samotność i lektury. Choć ma tylko matkę – nie potrafią nawiązać właściwej relacji. Efekty są takie, że Roma coraz bardziej zamyka się w sobie, popada w depresję, ma problemy z apetytem.
Teofila jako jedna z nielicznych przetrwała Holocaust. Podczas wojny starała się chronić córkę. Rzeczywistość powojenna jednak ją przerosła. Kobieta utraciła bowiem wszystko. Mąż choć przeżył wojnę, zmarł na udar – prawdopodobie w wyniku tortur, które zadawali mu komuniści. Po dawnej świetności rodu Abrahamerów, z którego pochodziła Teofila, nie został niemal ślad – jedynie jeden zeszyt z pamiętnika Anny Abrahamer – babci Romy.
Teofila przed wojną uważana była za „dobre dziecko”. Anna Abrahamerowa sądziła, że córka ma przed sobą świetlaną przyszłość, jako małżonka bogatego Żyda. Jednak Tosia zakochała się w biednym Leiblingu. Ten wybór w oczach rodziny był mezaliansem.
Lata pięćdziesiąte w Krakowie były bardzo mrocznymi czasami. Stalinizm, bieda i ciągła obawa o pracę matki Romy powodowały, że obie żyły w poczuciu niepewności. Pewnego dnia dziewczynka odkrywa, że Teofila ma romans. Dzieci wytykają Romę palcami, bo pani Ligocka związała się z żonatym mężczyzną. Dziewczynka odkrywa w torebce matki listy od kochanka. Wujek – jak go nazywała nastolatka – nie chciał jednak opuścić żony.
Roma dorastała wśród skomplikowanych relacji między dorosłymi, nie bardzo je rozumiejąc. Podświadomie czuła, że z matką dzieje się coś dziwnego. Roma obawiała się, że Teofila chce popełnić samobójstwo. Chociaż dziewczynka sama nie potrafiła się pozbierać po holokauście, wyostrza wszystkie zmysły, by chronić mamę. Na szczęście za każdym razem jej się udaje.
Ligocka pisze, że długo musiała czekać, by opisać trudy dojrzewania. Okazuje się, że życie nastolatki nie musi być puste i próżne. Częściej jest trudne i bolesne. Przede wszystkim w „Dobrym dziecku” mowa o dorastaniu do miłości. Takiej między matką a córką. Choć relacja jest trudna, mają tylko siebie. Tak jak Teofila opiekowala się Romą podczas wojny, tak teraz ciężar spadł na córkę. Kilkunastoletnia dziewczynka przejmuje obowiązki i musi dojrzeć do bycia opiekunką. Obie poszukują szczęścia i miejsca dla siebie. Roma Ligocka udowadnia, że trzeba walczyć o swoje miejsce w świecie. Podsumowanie może być następujące:
Nie wiem, czy tam, dokąd lecę, może mnie spotkać nieoczekiwane szczęśliwe zakończenie – czy nasze losy mogą mieć jakiś happy end? A może to ja sama dla siebie jestem happy endem – jedynym szczęśliwym zakończeniem. (s.286)
Warto przyjrzeć się tej powieści, ponieważ Ligocka świetnie poradziła sobie w opisywaniu emocji. Opowiedziała nie tylko o sobie i matce. Świetnie oddała klimat Krakowa lat pięćdziesiątych. Ligocka ukazała trudny proces dorastania, chcąc zrozumieć nastolatkę, która w niej nadal tkwi. Na szczęście dla nas czytelników, dopuściła ją do głosu. Dzięki temu otrzymujemy ciekawą lekturę, choć opowiadającą o bolesnych wspomnieniach.
Dziękuję za książkę Wydawnictwu Literackiemu.
Roma Ligocka jako „Dziewczynka w czerwonym płaszczyku”
Powstało wiele książek o Holocauście. Można się zastanowić po co? Jednak ci, którzy uważają, że należy pamiętać, będą sięgali po takie pozycje. Książka Romy Ligockiej jest autobiografią i dotyczy nie tylko jej życia podczas II wojny światowej. To, że ukształtowały ją czasy pogromu Żydów, będzie miało na nią olbrzymi wpływ. Dlatego właśnie ta część życia zostanie opisana najbardziej szczegółowo.
Jak przetrwać w świecie, który uparł sie, że należy zgładzić wszystkich Żydów? Rodzice Romy stwierdzili, że należy nadać ich córce bezpieczny, aryjski wygląd. Dziewczynce w getcie na siłę farbują włosy na blond. Jednak nie da się zmienić czarnych oczu na niebieskie. Dlatego Roma boi się spojrzeć przechodniom w oczy. Niewiele z tego rozumie. Odczuwa tylko lęk. Otacza ją zawsze i wszędzie, jest wszechogarniający oraz paraliżujący.
Ligocka pisze o tym co widziała z punktu widzenia kilkulatki. Obserwuje chodniki zabarwiające się na czerwono, po tym jak mordowani są kolejni ludzie. Widzi śmierć dziecka, z którym się przed chwilą bawiła. Kiedy chowa się z innymi w ciemnym pomieszczeniu wpada w panikę, bo przebywa obok trupa, z którego wychodzą robaki – jak się okazuje, był to tylko manekin. Przez chwilę zrobiło się bardzo niebezpiecznie, bo dziewczynka zaczęła krzyczeć i mogła zdradzić nazistom kryjówkę. Inni przebywający w tym miejscu omal nie udusili dziewczynki. Poczuła jak wiele rąk zaciska się na jej twarzy.
Wiele jest sytuacji, w których mogła zginąć. W pewnym momencie ucieka z matką do aryjskiej części Krakowa. Z wielkim trudem udaje im się znaleźć kryjówkę. Zostają przyjęte przez kobiety z rodziny Kierników. Strach jednak nie mija. Roma z Liebling, zamienia się naa Ligocką. To nazwisko zostawią sobie już na stałe.
Po upadku Hitlera życie wcale nie staje się łatwiejsze. Choć mimo wszystko Roma nie może uwierzyć, że wolno już swobodnie wychodzić na zewwnątrz, że nie trzeba lękać się innych ludzi. Mimo to wciąż się boi. A i komuniści nie ułatwią im egzystencji.
Ligocka w autobiografii opisuje świat powojenny. Odnajduje się jej ojciec, jednak idylla trwa krótko. Po aresztowaniu przez ubecję, jego organizm nie wytrzymuje. Zostaje uwolniony, prawdopodobie był torturowany – teraz jest zbyt słaby, by mógł zaszkodzić komunistycznej Polsce. Umiera, gdyż nie ma dla niego odpowiednich leków.
Kobiety zostają same i próbują jakoś żyć. Dziewczynka nie może odnaleźć się w szkole żydowskiej, ani w katolickiej. Dopiero jako komunistka jest wskazywana jako wzór. Fascynacja ideologią trwa krótko, bo Roma szybko zauważa wypaczenia komunizmu. W liceum odkrywa wreszcie siebie. W końcu ma przyjaciółki. Doskonale radzi sobie z językiem polskim, świetnie rysuje i maluje. O Holocauście i przeżyciach wojennych z nikim nie rozmawia, nawet najbliższymi. Trudno jej się porozumieć z matką. Ligocka opisuje swoje studia na Akademii Sztuk Pięknych. Jej przyjaciele są elitą artystyczną Krakowa. Nie mają nic prócz swej twórczości. Bohateka zakochuje się i wychodzi za mąż. Okazuje się, że wybranek jest alkoholikiem. Kiedy Roma ma dwadzieścia jeden lat rozwodzi się z Wiesławem.
Książka Ligockiej opowiada o dziewczynce, która wciąż w niej tkwiła. Kiedy Spielberg kręci „Listę Schindlera” odnajduje w nim siebie. Właśnie ona została w nim przedstawiona, jako dziewczynka w czerwonym płaszczyku. Jako jedna z nielicznych ocalała. Teraz chce opowiedzieć o tej dziewczynce, „która w głębi mojej duszy płacze i nadal się boi”.
Trudno sobie wyobrazić, jak wiele szczęścia miała Roma i jej matka. Jej historia porusza. Dowodzi też, że nie da się zapomnieć o tych strasznych przeżyciach. Bez wsparcia, szczerych rozmów i zrozumienia ze strony bliskich, nie udało się kobiecie poradzić z traumą. Wspomnienia wracały w snach i na jawie – np. kiedy słyszała pewne zwroty w języku niemieckim. Biografię czyta się jednym tchem, choć nie zawiera miłych i wygodnych faktów. Pewne opisy wydają się być nie do wytrzymania, a na dodatek historia pokazana została z perspektywy trzyletniego dziecka. Nie można przejść obojętnie obok tej książki, wstrząśnie każdym.