„Tajemnice Bastide Blanche” – M. L. Longworth

Tajemnice Bastide Blanche, M. L. LongworthKiedy zaczyna się lato wielu z nas udaje się wreszcie na urlop. Ten wyczekiwany przez cały rok czas ma być wyjątkowy. W zależności od tego, co lubimy najbardziej, wybieramy sobie rozrywki. Wreszcie jest na nie parę chwil. To też dobry moment, aby zwolnić. Nacieszyć się tym, co nas otacza. Bohaterowie serii kryminalnej „Verlaque i Bonnet na tropie” M. L. Longworth są takimi ludźmi, którzy wiedzą, jak cieszyć się każdą chwilą. Dlatego książki tej autorki tak dobrze czyta się właśnie latem. Wspominam o tym, ponieważ w księgarniach pojawiła się powieść „Tajemnice Bastide Blanche”, czyli siódma część wspomnianej serii.

Książka została skonstruowana inaczej niż poprzednie. Poznajemy na przemian dwie narracje. Jedna z nich to opowieść pisarza, Valèrego Barbiera, a druga dotyczy śledztwa prowadzonego przez Verlaque i Marine. Są to dwa głosy oddalone od siebie w czasie. Dzielą je zaledwie dwa miesiące i domyślamy się od początku, że muszą się one jakoś połączyć.

Tytułowa Bastide Blanche była opuszczoną przez lata posiadłością. W końcu znalazła nabywcę, kontrowersyjnego pisarza Valèrego Barbiera. Mężczyzna przez lata zachowywał się jak gwiazda rocka, zresztą imprezował z największymi sławami. Nawet otarł się o prezydencką kuchnię, to znaczy jadał posiłki z głową Francji. Po latach nadal rozpoznają go wszyscy, ale teraz Valère jako starszy człowiek potrzebuje nieco spokoju. Stąd pomysł na zakup wielkiego domu gdzieś na uboczu. Niestety czeka go sporo niespodzianek. Nie dość, że w nocy budzą go jakieś niewyjaśnione hałasy, to jeszcze trzeba się urządzać. Mężczyźnie pomaga energiczna Sandrine, pojawiają się pierwsi goście. Nie wszyscy są jednak mile widziani. Zwłaszcza, że niektórzy przywożą ze sobą mnóstwo kłopotów.

Podczas lektury odkrywamy, że Valère Barbier ma za sobą tajemniczą przeszłość. Verlaque przygląda się jej bliżej, próbując odkryć coś w sprawie tajemniczego zaginięcia żony pisarza. Czy Agathe została zamordowana? Wiele lat później w życiu Barbiera znowu wiele się dzieje. Dom wydaje się być opętany. Dzieją się w nim rzeczy niewytłumaczalne. Antoine i Marine przyglądają się bliżej temu miejscu. Verlaque zajmuje się sprawami kryminalnymi, pomaga mu żona, która bada przeszłość rezydencji. Warto się przekonać, co razem odkryją.

Tytuł powieści „Tajemnice Bastide Blanche” sugeruje, że czeka nas kilka niespodzianek podczas lektury i oczywiście nie zawiedziemy się. Tak jak wspomniałam wcześniej, konstrukcja siódmej części różni się od pozostałych, a pisarka z tomu na tom jest coraz lepsza w tworzeniu wciągającej intrygi. Mamy do czynienia z wieloma sprawami, które bohaterowie odkrywają i rozwiązują podczas swego śledztwa. Główny wątek rozgrywa się latem 2010 roku. Przez upały życie musi zwolnić. Podziwiamy okolice Aix-en-Prowence, wczuwamy się w klimat tego miejsca. Verlaque i Bonnet choć ciężko pracują nad sprawą, nie zapominają o tym, co lubią najbardziej: dobrej kuchni, lampce wybornego trunku i jeśli chodzi o Antoine’a o… cygarach. Czytelnicy natomiast uczą się, jak wygląda francuska joie de vivre. Wprawdzie kryminał kojarzy się z przemocą, ale tutaj nie jest ona na pierwszym miejscu, a w tle. Nie zobaczymy rozlewu krwi, ponieważ pisarka wzoruje się na stylu Agathy Christie. W USA znajdziemy nawet na to odpowiednią nazwę – Cozy mystery. Miłośnicy francuskiego stylu życia oraz osoby, które nie przepadają za mrocznymi kryminałami, na pewno nie oderwą się od lektury. Aż nie chce się wierzyć, że powieść „Tajemnice Bastide Blanche” została napisana po angielsku, gdyż M. L. Longworth pochodzi z Kanady. Od wielu jednak lat pisarka mieszka w Aix-en-Prowence, więc doskonale zna klimat tego regionu i świetnie potrafi zarażać swoim zachwytem nad tym miejscem.

PS Powieść została przełożona na język polski przez Małgorzatę Trzebiatowską.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *