Poprzednia książka Moniki Mostowik, jaką czytałam, nie była zbiorem opowiadań. Od wydania „Zanim stanę się lalką” minęły ponad cztery lata lata. Pisarka nie tworzy na czas, nie poddaje się medialnej presji, której wielu musi ulec. „Taka brzydka” również nie wpisuje się w trendy i mody. W końcu zbiory opowiadań nie są aż tak poczytne, jak na to zasługują. Pisanie ich wymaga szczególnych umiejętności literackich. Pod warunkiem oczywiście, że są to dobre i wartościowe teksty.
Zbiór Moniki Mostowik jest niepozorny objętościowo, ale zawarto w nim wiele krótkich opowiadań. Są to niekiedy zaledwie szkice. Przy użyciu niewielkiej ilości fraz, autorka stara się sporo wyrazić. Czytając zbiór najpierw dostrzegamy historie kobiet. Co łączy te obrazy? Mamy do czynienia z historiami pełnymi emocji. Bohaterki tych miniatur literackich, tak jak Alicja z pierwszego opowiadania, często są samotne i robią coś nietypowego. Starsza pani postanawia zamieszkać w hotelu, potem sprzedaje wszystko co ma, by odwiedzać różne miejsca. Nigdy by tego nie zrobiła, gdyby najbliższe jej osoby utrzymywały z nią kontakt.
Inne bohaterki wiąże ze sobą odchodzenie lub utrata. Niektóre z nich są u kresu życia, inne obserwują czyjeś znikanie. Pojawia się też element zaskoczenia, ciekawa pointa, niedopowiedzenie skłaniające czytelnika do refleksji. Monika Mostowik zabiera odbiorcę w różne momenty ludzkiego życia, nad którymi nie zastanawiamy się na co dzień. Widzimy jakie będą konsekwencje różnych wyborów: np. nieustannej modlitwy, ozdabiania ceramiki, gromadzenia zegarów.
Niektóre kobiety są jak koty, mają tyle samo żyć. A może symbolika liczby dziewięć zabiera nas w inne rejony znaczeniowe? W końcu oznaczać też może przeczucia, odrodzenie, duchowość i podróż. Wszystko oczywiście znajdziemy w tych krótkich tekstach z naciskiem na emocje. Wrażliwe bohaterki są na pierwszym miejscu. Tylko przed nami odkrywają to, co pochowały na dnie duszy. Bohaterka opowiadania „Lód” dosłownie zamarza od środka. Inne postacie często nie chcą okazywać tego, co czują, a potem bywa za późno. Wielu rzeczy nie zdążą powiedzieć tym, na których im najbardziej zależało.
Trudno pisać o sprawach nieoczywistych, o skrywanych emocjach. Monika Mostowik to potrafi. Buduje jednocześnie specyficzny klimat, pełen tajemnic i niedopowiedzeń. Zbiór „Taka brzydka” pokazuje kobiety niedostrzegane, niezauważane. Takie, jakie spotykamy na każdym kroku. Nadaje ich historiom wyrazu i zabiera nas w ich świat. Okazuje się on bogaty i bardzo różnorodny, choć wyrażony zaledwie poprzez miniaturę. Te kobiece losy nie potrzebują dopowiedzeń, ponieważ przyglądanie się im zachęca nas do refleksji. Monika Mostowik nadaje opisywanym postaciom wyrazistości, nawet jeśli są to zaledwie szkice literackie, ale poprzez takie krótkie teksty pozwala nam podążać różnymi drogami interpretacji i czasem dłużej myślimy o przeczytanej miniaturze, niż ją czytamy.