Moda na kolorowanki nie ustaje. I mali, i duzi mają sporo książek do wyboru. Moje dzieciaki również złapały bakcyla. Starsza córka preferuje kolorowanki antystresowe, a niemal dziewięcioletni syn zaczął dopytywać o książki Tolkiena. Oczywiście trochę musi poczekać na lekturę choćby „Hobbita”, ale może rozwijać swoją umiejętności manualne sięgając po „The Lord of the Rings. Trylogia filmowa. Książka do kolorowania”.
Kiedy po raz pierwszy przeczytałam „Władcę pierścieni”, nie było jeszcze słynnej ekranizacji w reżyserii Petera Jacksona. Choć sama książka po raz pierwszy została wydana ponad sześćdziesiąt lat temu, to film sprawił, że mieliśmy okazję podziwiać piękne krajobrazy, które kręcono między innymi w Nowej Zelandii. Kolorowanka „The Lord of the Rings.Trylogia filmowa” tak została tak pomyślana, by połączyć w sobie kilka elementów istotnych zwłaszcza dla fanów ekranizacji. Aż trudno uwierzyć, że pierwsza adaptacja filmowa książki J. R. R. Tolkiena w reżyserii Petera Jacksona, pojawiła się w kinach już w 2001 roku.
W „The Lord of the Rings. Trylogia filmowa. Książka do kolorowania” otrzymujemy ilustracje do pokolorowania, które można podzielić na dwie kategorie. Pierwsze są bardzo szczegółowe, przypominające to, co znamy z kolorowanek antystresowych – pełne detali oraz drobnych elementów. Tu pojawiają się kadry związane z krajobrazem, albo najważniejsze sceny zatrzymane w jednym ujęciu. Oprócz tego mamy do czynienia z postaciami znanymi nam z trylogii filmowej. Ta druga kategoria jest nieco łatwiejsza do pokolorowania: po jednej stronie znajduje się postać, a po drugiej w ozdobny sposób zapisano imię, wraz z krótkim cytatem bohatera.
Myślę, że kolorowanka nadaje się na długie zimowe wieczory. Dzięki niej przypomnimy sobie najbardziej istotne sceny znane nam z filmu, ale możemy ubarwić je na swój sposób. Moje dzieciaki trudno było namówić o tego, by użyły własnej fantazji, chciały tak pokolorować ilustracje, jak zostały przedstawione w filmie, choć samej ekranizacji jeszcze nie widziały. W książce do kolorowania wiele przyjemnych chwil będą mogli spędzić początkujący, bo niektóre ilustracje nie wymagają aż tak wielu umiejętności i poradzą sobie z nią już młodsze dzieci szkolne, które lubią ubarwiać ilustracje. Dla znawców kolorowania są kadry z filmu. One przypomną nam najważniejsze momenty znane z ekranizacji książki J. R. R. Tolkiena, a także zabiorą nas do zupełnie innego świata pełnego krasnoludów, hobbitów i elfów.