„Toń” – Mart Kisiel

Toń, Marta KisielMarta Kisiel zadebiutowała powieścią „Dożywocie”. Dzięki niej zyskała sporą popularność. Dowcipną historię pokochało wielu czytelników i blogerów, a z czasem powstały kolejne tomy cyklu. Autorka zaczęła być kojarzona z fantastyką przyprawioną sporą ilością humoru. Niedawno sięgnęłam po powieść dla młodszej młodzieży „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” i jak się okazało, Marta Kisiel dobrze radzi sobie z książkami dla nastoletnich odbiorców. Teraz postanowiłam przyjrzeć się bliżej powieści „Toń” dla nieco starszych czytelników. Wydana w ubiegłym roku powieść o charakterze fantastycznym zaskoczyła mnie swą mroczną stroną.

Akcja powieści rozgrywa się we Wrocławiu. Jedna z głównych bohaterek, Dżusi, wraca po kilku latach nieobecności do mieszkania, w którym się wychowywała i spędziła dzieciństwo. Mieszkała w nim z ciotką i siostrą. Główna bohaterka ma za sobą trudne doświadczenia, bo wcześnie straciła rodziców. Dziewczynki wychowywała Klara, siostra ich ojca. Eleonora i Dżusi (czyli Justyna), nie miały z nią łatwego życia. Apodyktyczna ciotka zatruwała ich egzystencję ciągłym nadzorem do tego stopnia, że choć siostry są już dorosłe, czują się, jakby były stale kontrolowane.

Między trójką panien Stern nagromadziło się wiele negatywnych emocji. Lata napięć, nierozwiązanych konfliktów doprowadziły do tego, że ich wzajemne relacje nie należą do najłatwiejszych. Jednak kiedy ciotka ma na jakiś czas wyjechać, ktoś musi zająć się mieszkaniem pod jej nieobecność. Eleonora pracuje w bibliotece, a w tym czasie w domu ma przebywać Dżusi. Siostry także nie potrafią się ze sobą porozumieć, ale w pewnym momencie będą zmuszone by ze sobą współpracować, żeby odzyskać coś, co przez swoją nieuwagę straciła Justyna. Dlaczego, mimo zakazu ciotki, Dżusi wpuściła nieznajomą osobę do mieszkania, które miała pilnować?

Strach przed Klarą powoduje, że dziewczyny ruszą na poszukiwania, choć nawet nie wiedzą, co zginęło. Zaczyna się pościg za kimś, kto może być niezwykle niebezpieczny. Potwierdzeniem na to jest tajemnicza śmierć osoby, która coś wiedziała i podał pewne informacje Justynie. Wątek kryminalny prowadzi czytelników do innego świata, w którym Wrocław spływa krwią. Tyle, że są to wydarzenia historyczne, a nie jakaś alternatywna rzeczywistość. Przenosimy się do czasów drugiej wojny światowej.

Eleonora i ciotka Klara posiadają pewne niezwykłe umiejętności i mogą przeprowadzić siebie i innych przez tytułową toń. Czym ona jest, trzeba przekonać się samemu. Warstwa fantastyczna zawiera w sobie elementy grozy. Powieść dotyczy również relacji rodzinnych. Widzimy, jak bolesne wydarzenia z przeszłości, niewyjaśnione problemy wpływają na siostry. Surowa ciotka z jej zasadami i tajemnicami doprowadzała do sytuacji, które raniły i pozostawiły za sobą blizny. Dżusi i Eleonora reagują na Klarę odmiennie, zachowanie ciotki na obie dziewczyny wpłynęło inaczej. Z czasem dowiemy się, jakie tajemnice skrywa ciotka.

Powieść Marty Kisiel nie jest pozbawiona humoru, choć napisałam wcześniej, że nie brakuje w niej mroku. Bohaterowie potrafią być ironiczni oraz uszczypliwi wobec siebie, niektóre sytuacje są przerysowane i wywołują uśmiech na twarzy. Autorka wykreowała ciekawe i złożone postacie. Łączy typy powieści, co może poszerzyć grono odbiorców. Przeplatają się watki kryminalne, fantastyczne, obyczajowe, historyczne, a nawet miłosne i wiele innych, więc nikt się nie będzie nudził podczas lektury. Dopiero poznaję powieści „Ałtorki”, dlatego czuję się zaskoczona mroczną warstwą tej historii, ale oczywiście nie mam nic przeciwko bogatym opowieściom, bo dostałam naprawdę wiele pod każdym względem, również językowym. Marta Kisiel nie tylko potrafi zainteresować czytelników ciekawą fabułą, ale także nie brakuje w książce żywych dialogów oraz odpowiedniego stylu, który powinien trafić do odbiorców.

1 komentarz do “„Toń” – Mart Kisiel

  1. Ostatnio nazwisko Marty Kisiel króluje na blogach książkowych oraz portalach poświęconych literaturze. Przyznaję, że coraz bardziej kusi mnie, by sprawdzić na czym polega fenomen tej autorki 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *