W kwietniu na naszych niebach wreszcie pojawiają się ptaki, powracające z dalekich krajów. Każdego ranka, zawsze o tej samej porze, obserwuję dostojne i eleganckie żurawie. Spacerują sobie, głośno się nawołują i nie przejmują problemami człowieka. W książce dla dzieci pt. „Wędrowne ptaki” Michael Roher posłużył się ptakami, by poruszyć problem imigracji. Austriacki twórca został za tę publikację uhonorowany Nagrodą Miasta Wiednia w kategorii „Książka dla dzieci”.
Łukasz, główny bohater tej historii, obserwuje z drzewa wędrowne ptaki, które osiadają za miastem. Chłopiec wita się z nimi, jest zaintrygowany obcymi, czuje się z nimi na tyle dobrze, by razem zjedli chleb. W tej grupie znajduje się Paulinka i między dziećmi rodzi się przyjaźń. Przybysze natomiast żyją sobie w mieście, poznają okolicę, ale jesienią zbierają się w dalszą drogę. Dlaczego nie chcą zostać? Może z jakiegoś powodu nie wolno im tego robić?
Paulinka chciałaby osiąść w mieście na stałe, ale jej bliscy boją się, że ludzie zimą nie podzielą się z nimi zapasami i ich po prostu wyrzucą. Na szczęście znajdują się tacy, którzy budują wielkie gniazda dające schronienie ptakom, które nie mają się gdzie podziać oraz sprawiają, że obcy dobrze się czują w nowym miejscu. Dzięki takim osobom Paulinka wreszcie ma dom i może zostać oraz nadal przyjaźnić się z Łukaszem.
Książka „Wędrowne ptaki” nie jest zbyt obszerna. Każde słowo jest ważne, ale liczy się też obraz. Dzięki ilustracjom wczuwamy się w klimat tej opowieści. Rysunki Michaela Rohera są stonowane i proste, wykorzystano w nich język symboli – łatwych do odczytania przez dzieci. Otrzymujemy opowieść o tym, jak między bohaterami rodzi się przyjaźń. I nie są w stanie zniszczyć jej żadne mury oraz podziały. Dzieci szybko zorientują się, że te wędrowne ptaki to tak naprawdę ludzie z doczepionymi dziobami.
Historia Michaela Rohera porusza trudny temat jakim jest problem imigracji. Mamy do czynienia z obcymi, których obawiają się krajowcy. Inność fascynuje i pociąga Łukasza. Chłopiec pragnie ich poznawać, uczyć się ich języka. Dzięki temu dostrzega prawdziwe problemy przybyszów. Staje się otwarty na inność, a jednocześnie jest wrażliwy na ich cierpienia, dostrzega to, czego nie widzą pozostali.
„Wędrowne ptaki” to opowieść poetycka, ale dzieci szybko zrozumieją, jakie problemy porusza. Moje pociechy z łatwością odczytały, że ptakami są ludzie, których często nie akceptuje się tylko z tego powodu, że nie urodzili się w tym kraju, w jakim w danej chwili przebywają. Książka Michaela Rohera pokazała im ten problem z perspektywy dziecka. Uwrażliwiła ich też na potrzeby innych. Jednocześni dostrzegły, że dzięki temu, że ludzi się różnią, nasz świat staje się bogatszy i ciekawszy.
Niecierpliwie czekam aż trafi w nasze ręce!
Myślę, że ta mądra i ważna lektura jest warta czekania. 🙂