„Willa Triste” Patrick Modiano

Willa Triste, Patrick ModianoCo może robić osiemnastolatek, który uciekł z Paryża do miejscowości wypoczynkowej? Mieszkający nad jeziorem i obserwujący innych ludzi? Pierwsza myśl, która przychodzi do głowy – zakochać się. Patrick Modiano w powieści „Willa Triste” pisze właśnie o miłości, która kojarzy się nam z sezonowością. Choć główny bohater nie przyjechał do kurortu na wakacje, czy jego uczucie ma szansę być czymś więcej niż tylko letnią miłością?

Wprawdzie Victor Chmara wydaje się być człowiekiem biernym, ma na to wytłumaczenie. Strasznie boi się wojny i przed nią ucieka. Są lata sześćdziesiąte, Merlin Monroe popełnia samobójstwo. Lekarstwem na wojnę algierską, a może poborem do wojska, staje się wyjazd z Paryża na prowincję. Tam poznaje intrygującą parę: Yvonne i młodego doktora René Meinthe. Ten ostatni jest homoseksualistą, synem bohatera wojennego i właścicielem Willi Triste. O Yvonne niewiele można powiedzieć oprócz tego, że zagrała w filmie i jest o kilka lat starsza od Victora.

Osiemnastolatek czuje się jak zahipnotyzowany w obecności młodej aktorki. Jest pewien, że dziewczyna zrobi wielką karierę. Zdobycie przez nią Pucharu Elegancji, jeszcze potwierdza jego przekonania. Młoda kobieta jednak roztacza wokół siebie aurę tajemnicy. Niczego nie można się o niej dowiedzieć. Victor Chmara opowiada jej o sobie, ale nie otrzymuje zbyt wiele w zamian. Jednak, czy i jego historie są szczere i prawdziwe?

Paryżanin wspomina lato swej młodości z perspektywy czasu – po dwunastu latach. Powieść ma charakter inicjacyjny i dowiadujemy się z niej, jak bohater wyobrażał sobie rzeczywistość, jako osiemnastoletni człowiek. Wtedy właśnie wydaje się nam, że świat stoi przed nami otworem. Victor też marzy. Kiedy zakochuje się w Yvonne, ona staje się dla niego wszystkim. Z nią chce wyjechać do Ameryki, by dziewczyna mogła zrobić karierę aktorską. Czy tak się stanie?

Bohater ma spory dystans do świata. Lato, które wspomina z wielką nostalgią, opisuje w sposób drobiazgowy, próbując odtworzyć minioną rzeczywistość. Czytając tę elegancko zbudowaną prozę, wpadamy w nastrój. Jesteśmy świadkami gorącego lata, kiedy wszystko jeszcze może się wydarzyć. Niekiedy cała ta rzeczywistość staje się oniryczna. Widzimy tylko pourywane kawałki, tak jak byśmy przypominali sobie sen.

Victor Chmara przypomina nieco Hansa Castorpa z „Czarodziejskiej góry”. Główny bohater „Willi Triste” cały czas żyje z pewnym rodzajem lęku, który tkwi w nim, nawet jeśli próbuje prowadzić beztroskie życie. Czytając powieść ciągle wyczuwamy pewien fatalizm. Bohaterowie bardzo pragną być szczęśliwi, ale nie potrafią. Nie są zdolni, by odrzucić swe lęki i oddać się w pełni uczuciu. Victor Chmara żyje ciągle z poczuciem strachu i nie potrafi się od niego uwolnić ani na chwilę.

„Willa Triste” stanowi swoistą podróż głównego bohatera w przeszłość. Do tego momentu w życiu, który go ukształtował. Dzięki podróży do kurortu stał się dojrzały. Czytelnik śledząc losy młodego bohatera poznaje jego uczucia i emocje. Melancholia i smutek będą tu dominujące. Kim jest Victor Chmara? On sam nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie, ale wtedy, kiedy wkracza w dorosłość, poszukuje swej tożsamości. Dopiero dwanaście lat później będzie posiadał jakiś obraz tego, co go ukształtowało.

Powieść Patricka Modiano jest nieco sentymentalna i melancholijna. Sporo w niej tajemnic i niedopowiedzeń. Na wiele pytań trzeba sobie odpowiedzieć samemu. Następuje tu rozliczenie głównego bohatera z przeszłością, widzimy go jak pragnie odnaleźć odpowiedź na pytanie, kim jest i co go ukształtowało. Odnajduje ją właśnie w tym pamiętnym lecie nad jeziorem przy granicy ze Szwajcarią…

Dziękuję Wydawnictwu Znak za książkę.

  1. Bardzo podoba mi się nowe wydanie tej powieści. Ciekawie prezentuje się także fabuła, która z uwagi na fatalizm odrobinę przypomina mi „Wdowę Couderc” Simenona.

  2. Czytam właśnie „Przejechał cyrk”, w którym bohaterem jest również nastolatek, tyle, że akcja rozgrywa się w samym Paryżu. Książkę czyta się z ogromną przyjemnością.
    Pisząc o tej książce dotknęłaś sedna książek Modiano i bardzo mi się to spodobało…to „elegancko zbudowana proza”….

Skomentuj Ambrose Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *