„Wojownicy. Omen gwiazd. Przemijające echa” – Erin Hunter

Przemijające echa, Erin HunterMiłośnicy cyklu „Wojownicy” doczekali się nowej serii. Nosi ona tytuł „Omen gwiazd”. Właśnie premierę ma drugi tom, „Przemijające echa”. Historie kocich wojowników cieszą się sporą popularnością, a uniwersum rozrasta się coraz bardziej. Jest już chyba dwadzieścia książek i komiksów związanych z „Wojownikami”. Trudno uwierzyć, że autorką ich wszystkich jest jedna osoba, Erin Hunter. I rzeczywiście, mamy do czynienia z kilkoma twórczyniami, które piszą te historie pod jednym pseudonimem.

Serię „Omen gwiazd” otworzyła powieść „Czwarty uczeń”. Kolejny tom nosi tytuł „Przemijające echa”. Historia zaczyna się od pewnej walki, a dokładnie treningu. Nagle pojawia się Tygrysia Gwiazda. Kot nakazuje Jastrzębiemu Mrozowi wyszkolić jednego ucznia. Śledząc całą tę historię przekonamy się, kto to ma być i zobaczymy, czy ulegnie manipulacjom, czy pozostanie wiernym swemu klanowi .

W życiu wojowniczych kotów ważne są przepowiednie. Bohaterowie pragną odkryć znaczenie wizji, które często przychodzą we śnie. Nie zawsze jest to łatwe zadanie. Jednak niekiedy się to udaje, a wtedy można podążać za swoim przeznaczeniem. Gdy Gołębia Łapa odkrywa, że jest ona trzecim wybrańcem, musi od nowa zastanowić się nad swoją drogą, którą podąży. Młoda kotka posiada niezwykłą umiejętność, ale nie może nikomu zdradzić, na czym ona polega. Tajemnice powodują, że nie zawsze może być w pełni szczera. Rodzi to pewną zadrę w relacji z siostrą. Czy będą potrafiły sobie zaufać?

Z okładki powieści „Przemijające echa” patrzy na nas piękny kot, jeden z bohaterów tej historii. Czytelnicy z pewnością łatwo ulegną urokowi tej opowieści. Akcja jest wartka, a kolejne wątki komplikują sytuację i do końca nie wiemy, dokąd poprowadzi nas ta historia. Ciekawe jest to, że oglądamy ją z kilku perspektyw, a następnie układamy obraz w całość.

Oczywiście nie można zdradzać zbyt wielu szczegółów powieści „Przemijające echa”, aby nie odbierać czytelnikom przyjemności. Mamy do czynienia z wieloma dramatycznymi oraz zaskakującymi zdarzeniami, które sprawiają, że odbiorcy pochłaniają opowieść, czekając w napięciu, co będzie dalej. Nie zabrakło też dobrze prowadzonych dialogów, które sprawiają, że wydarzenia toczą się w sposób płynny i wartki. Ważne jest jednak to, że prócz przygód, zwrotów akcji pojawiają się pytania na jakie muszą odpowiedzieć sobie koty i ich emocje. One mają tu szczególne znaczenie.

W powieści dla młodzieży pt. „Przemijające echa” z przyjemnością poznajemy przygody ulubionych kocich bohaterów. Łatwo poczuć sympatię do Gołębiego Serca, która musi ukrywać przed innymi, kim jest naprawdę. Tajemnice prowadzą do nieporozumień i do zazdrości, a także oddalają silnie związane ze sobą do tej pory siostry. Widzimy, jak niewiele trzeba, by utracić poczucie zaufania wobec pobratymców. W opowieści nie zabraknie intryg oraz manipulacji. Doprowadzą one do zaskakującego finału. Warto dać się porwać tej historii, by dowiedzieć się, kto za tym wszystkim stoi. Taką fantastykę można śmiało polecać.

Ps. Z tyłu, po drugiej stronie tej pięknej i przykuwającej wzrok okładki książki znajdziecie informację o tym, że „Przemijające echa” są pod patronatem bloga. Od dłuższego już czasu zachęcam do sięgania po „Wojowników”. Myślę, że warto spróbować. Zwłaszcza, gdy się jest miłośnikiem kotów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *