Książka Jana Balabána pt. „Zapytaj taty” jest wznowieniem. Po polsku opublikowano ją w 2013 roku w tłumaczeniu Olgi Czernikow i wtedy nie miałam okazji po nią sięgnąć. Kiedy chcę poznawać literaturę czeską, słowacką, czy środkowoeuropejską, mam na oku kilka wydawnictw, które posiadają wartościowe tytuły. Książkowe Klimaty należy do tych, po których powieści można sięgać w ciemno, gdyż dostajemy literaturę z najwyższej półki. Mnie dodatkowo do „Zapytaj taty” przyciągnęła sylwetka autora, który zmarł zaraz po napisaniu tej książki. Co ciekawe, Jan Balabán, porusza w niej temat śmierci oraz żałoby.
Kim są bohaterowie powieści? Hansa, Emila i Katarzynę łączą więzy krwi. Są dorosłymi dziećmi Jana Niedomnego. Człowieka, który zmarł i zostawił w sercach najbliższych ból i wielką pustkę. Żałoba po śmierci rodzica okazuje się o wiele trudniejsza, niż by się mogło wydawać na początku, przez pewne listy, jakie dostaje rodzina Jana. Dawny przyjaciel Niedomnego sugeruje w nich, że ojciec rodzeństwa wcale nie był takim nieskazitelnym człowiekiem, jak im się wydawało. Te wszystkie pomówienia są jak sól na ropiejącą ranę. Wywołują korowód myśli oraz uczuć u potomków Jana. Czy są to jednak prawdziwe oskarżenia?
Rodzina bez jednego z jej członków, zdaje się być dosłownie siłą pozbawiona jakiejś istotnej części. Choć Jan umierał świadomie, sam był lekarzem i doskonale zdawał sobie sprawę, co się z nim dzieje, dla jego bliskich był to ogromny cios. Dorosłe dzieci gromadzą w sobie ogromną ilość wspomnień i zastanawiają nad tym, jaki był naprawdę ich rodzic. Czy rzeczywiście ojciec był zupełnie inny, niż im się wydawało?
Żal i smutek, jaki pojawia się w sercach trojga bohaterów, jest indywidualny i nie dający się porównać. Każde z potomków Jana też inaczej przeżywa i okazuje stratę. Podczas lektury książki poznajemy myśli, rozmowy, nawet sny bohaterów. Autor świetnie oddaje charaktery opisywanych postaci. Każde z rodzeństwa posiada inną wrażliwość, inaczej się zachowuje i przeżywa stratę ojca. Łączy ich to, że cierpią, szukają odpowiedzi na swoje pytania. Miłość do ojca okazała się bardzo silna, mimo że zdawali sobie sprawę, że umiera, nie wiedzą jak się pogodzić z utratą.
Jan Balabán nie daje nam łatwej prozy. Trudno nadążyć za tokiem myśli postaci. Trzeba uważnie śledzić lekturę, gdyż dialogi nie są wydzielone w tradycyjny sposób, za pomocą myślników. Dlatego w niektórych momentach można zgubić, kogo obserwujemy. Opowieść została ułożona też w taki sposób, że wspomnienia, teraźniejszość, a także sny splatają się ze sobą. Wszystko dzieje się na raz, więc trzeba sobie uświadamiać, czy dana scena jest retrospekcją czy teraźniejszością.
Powieść „Zapytaj taty” z pewnością poruszy czytelnikiem. Jak już wspomniałam autor świetnie potrafi opisywać emocjonalne stany bohaterów, a do tego dodaje pewne symboliczne i metaforyczne obrazy. Czy jest tu miejsce na jakieś pozytywne przesłanie? W tym ogromie smutku, tęsknoty i żalu jaki przepływa przez troje głównych bohaterów? To w pewnym sensie będzie zależało od czytelnika. Otrzymujemy otwarte zakończenie, które jednak dla mnie otwiera światełko w tunelu, po tym jak poznałam główne postacie. Wiem, że one są gotowe na optymistyczne rozwiązanie.
PS Książkę z języka czeskiego przełożyła Olga Czernikow.