„Anne z Avonlea” – Lucy Maud Montgomery

Anne z Avonlea, Lucy Maud MontgomeryNie śledzę forów internetowych, na których gromadzą się miłośnicy twórczości Lucy Maud Montgomery. Jednak po burzy, jaką wywołało tłumaczenie książki „Anne z Zielonych Szczytów”, wydaje mi się, że nastąpił już względny spokój. Mnie nowy przekład skłonił do przypomnienia sobie tej serii. Do tego całego włożenia kij w mrowisko przyczyniła się Anna Bańkowska. Tłumaczka dokładnie wyjaśniła nieprzekonanym, dlaczego zmieniła imiona i nazwiska bohaterom. Okazuje się, że po prostu przywróciła ich oryginalną formę, zgodnie ze współczesnymi zasadami sztuki translatorskiej.

Akcja powieści „Anne z Avonlea” rozgrywa się w ciągu dwóch lat. W tym czasie tytułowa bohaterka, jako zaledwie szesnastoletnia dziewczyna rozpoczyna pracę w szkole. Miejsce, jej pierwszej pracy to oczywiście Avonlea. Bohaterka właśnie tu mieszka z Marillą. Jednak nie będą za długo same, gdyż wkrótce dołączają kolejni mieszkańcy, para kilkuletnich bliźniąt. Maluchy wprowadzą mnóstwo energii do domu. Davy i Dora choć są bliźniętami różnią się jak ogień i woda. Chłopiec co rusz sprawia kłopoty i tylko Anne potrafi go zrozumieć.

Praca w szkole jest nie lada wyzwaniem, gdy jest się jeszcze nastolatkiem. Tymczasem główna bohaterka świetnie sobie radzi, mimo iż nie stosuje kar cielesnych. Uważa, że to nie jest najlepszy sposób, by dotrzeć do dziecka. Jak widać, dziewczyna mimo młodego wieku była bardzo nowoczesną edukatorką. Udaje jej się odnieść sukces, ale widzimy, że nawet takiej osobie może się zdarzyć chwila słabości, gdy… boli ząb. Oczywiście Anne uczy się na błędach, ale bardzo się ich wstydzi. Przeżywa każdą pomyłkę.

W „Anne z Avonlea” nie mogło zabraknąć humoru. Lucy Maud Montgomery nie zapomniała o tym, by umieścić wiele zabawnych sytuacji. Są one obecne i w drugiej części przygód Anne. Mimo, że bohaterka jest już nieco starsza, to zdarzają jej się przygody. Dzięki pojawieniu się bliźniąt w domu Marilli, czy pewnej przeklinającej papugi. Wszystko to sprawia, że opowieść sprawia wrażenie lekkiej i przyjemnej. Czekamy niecierpliwie na te kłopotliwe sytuacje.

Powieść Lucy Maud Montgomery to opowieść o dojrzewaniu. W ciągu dwóch lat Anne zmienia się z nastolatki w młodą kobietę. Tytułowa bohaterka nie tylko marzy i myśli o romantycznych sprawach, przede wszystkim chce pomóc Marilli. Staje się odpowiedzialna, rezygnuje jednocześnie z tego, co dla niej było bardzo istotne, czyli z dalszego kształcenia. Dziewczyna postanawia, że będzie samodzielnie będzie pracowała nad sobą.

Kiedy w 1909 wydana została „Anne z Avonlea”, nikt pewnie nie przypuszczał, że przygody tej postaci pokocha cały świat. Już 15 lat później polscy czytelnicy mieli okazję poznać tę historię. Teraz, czyli wiek później, okazuje się, że perypetie Anne ani trochę się nie zestarzały. Młodzi czytelnicy spokojnie mogą poznawać jej przygody, rozterki i przemyślenia, gdyż nowe tłumaczenie spowodowało, że opowieść nie trąci myszką. Oczywiście bohaterka nie może posługiwać się językiem młodzieżowym, a Anna Bańkowska stylizuje wypowiedzi bohaterów tak, by były wiarygodne. Anne ma swój język, inaczej mówi pochodząca ze wsi Charlotta Czwarta. Dorośli czytelnicy mają okazję przypomnieć sobie tę uniwersalną i ponadczasową opowieść.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *