„Bartók i drewniany książę” – Margit Garajaszki

Bartok i drewniany książę, Margit GarajszkiW związku z obchodami Roku Kultury Węgierskiej, czytelnicy mają okazję poznać książki, które przybliżą nam ten kraj. Pojawiają się w księgarniach kolejne tytuły wydane w serii Węgierskie Klimaty. Jeden z nich jest przeznaczona dla dzieci. Książka „Bartók i drewniany książę” Margit Grajaszki pokaże im dzieciństwo słynnego kompozytora, a także przybliży czasy i miejsce, w którym spędził młode lata.

Tytułowy drewniany książę prowadzi śledztwo w sprawie Béli Bartóka, ale nie wie od czego zacząć historię. Nie jest łatwo opowiadać o kimś w sposób ciekawy, trudno nawet nakreślić pierwsze zdanie. Tylko dlaczego właśnie drewniana zabawka ma być narratorem opowieści? Przede wszystkim dlatego, że przyszły kompozytor otrzymał drewnianego księcia od nadleśniczego z Bystrzycy. Kukiełka towarzyszyła mu przez całe dzieciństwo, więc narrator uważa, że był przyjacielem Bartóka.

Początkowo drewniany książę więcej opowiada o sobie. Co jakiś czas uświadamia sobie, jakie jest jego zadanie, dopiero wtedy dowiadujemy się, jakie dzieciństwo miał Béla Bartók. Swoją wiedzę kukiełka czerpie z listów i zapisków przyszłego kompozytora. Jako detektyw musi złamać żelazną zasadę tajemnicy korespondencji. Dzięki temu może dokładnie opisać badanego. Jak wyglądał młody Bartók, jaki miał charakter? Podpowiedzi udzielą nam też ilustracje Simona Matrka, w tle których wkomponowano zdjęcia Bratysławy z czasów, w których żył kompozytor.

Wyniki śledztwa pokażą nam w jaki sposób rodziło się w przyszłym kompozytorze umiłowanie muzyki i w jaki sposób rozwijał swój talent. Ciężko pracował, ale uwielbiał godziny spędzane przy fortepianie, chociaż jako maluszek zaczynał od wybijania rytmu na bębenku. Kiedy drewniany książę odkryje, że dziesięcioletni Béla Bartók palił papierosa, a na dodatek mu to smakowało, odkrywa, że chłopiec miał też swoje wady. Jednak zalet poznajemy znacznie więcej. Kukiełka szybko porzuca śledztwo, by towarzyszyć chłopcu. Dlatego dowiemy się, jak wyglądała nauka w szkole, jakie lektury lubił czytać Béla Bartók. Jakie kroki podjął młody chłopak, by stać się muzykiem – którą szkołę wybrał i dlaczego.

Niezbyt często czytam dzieciom na głos przy dźwiękach muzyki. Zwykle mogłoby to je rozpraszać, albo zagłuszać mój głos. Tym razem jednak nie mogło się obyć bez utworów skomponowanych przez Bélę Bartóka, a podczas głośnej lektury dzieciaki same się tej muzyki domagały. Klasyczne utwory węgierskiego kompozytora przypadła im do gustu, podobnie jak pięknie wydana książka. Tym bardziej, że drewniany książę, jest bohaterem baletu, który skomponował Bartók. Opowieść ma charakter baśniowy, gdzie warstwa biograficzna podana została w sposób naturalny. Główny bohater obserwuje przyszłego kompozytora, ale nie rozumie wszystkiego, co go otacza, dlatego czasami wynikną z tego zabawne nieporozumienia. Podczas lektury dominuje nieco nostalgiczny nastrój, jakby drewniany książę wyczuwał, że kiedyś skończy się dzieciństwo przyszłego kompozytora. Jednak jak w każdej baśni, będziemy mieli do czynienia ze szczęśliwym zakończeniem.Bartok i drewniany książę, Margit Garajszki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *