Wyniki letniego konkursu z Wydawnictwem Literackim

SufiNajpierw przyznam, że zaskoczyła mnie spora ilość osób, które wzięły udział w zabawie. Spodziewałam się kilku wypowiedzi, a tu pojawiło się ponad dwadzieścia komentarzy. Cieszę się, ponieważ o te książki akurat warto było powalczyć. Żałuję, że mam tylko dwa egzemplarze, bo najchętniej obdarowałabym wszystkich. Trudno też mi było wybrać zwycięzców, gdyż każda z wypowiedzi była przemyślana i oryginalna. Jednak musiałam się odważyć i zdecydować. Otóż najbardziej przekonały mnie komentarze osób kryjących się pod nickami:

 

  • martucha180 – tu powędruje książka „Sufi”;
  • Klementynka on – otrzyma „Pchli pałac”

 Przypominam, że czekam tydzień na e-maila z adresem. Jeśli zwycięzca się nie zgłosi w terminie, wybiorę kolejnych kandydatów spośród komentatorów. Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w zabawie, a Wydawnictwu Literackiemu za ufundowanie nagród 🙂

Veni, vidi… – Może nad morze?

Dwie blogerki: Bookfa i Cowartoczytac zorganizowały wczoraj rewelacyjne spotkanie blogerów książkowych. Odbyło się ono w Zatoce Sztuki w Sopocie. I ja tam byłam, i pyszne babeczki (od sponsorów z Literackiego Sopotu) jadłam.

Organizatorki zapewniły nam świetne miejsce na pogaduchy, dużo pozytywnych emocji, cudowne towarzystwo. Oczywiście zapomniałam aparatu, ale zostałam obfotografowana, więc może ktoś mnie znajdzie… A jak na święto miłośników książki przystało, będzie o lekturach. Bookfa i Cowartoczytać nie zapomniały o tym, co lubimy najbardziej. Dlatego wszystko działo się wokół książek. Miałyśmy okazję wymienić się lekturami (zainteresowały one samego Kubę Wesołowskiego), podczas bookchange. Organizatorki zapewniły nam kolejne atrakcje. Dzięki sponsorom – Literackiemu Egmontowi, MG, Audiotece – urosły nam stosiki z książkami. Czegóż chcieć więcej? Nawet dzieciaki skorzystały, ponieważ otrzymaliśmy kilka książeczek z serii o Basi.

A jednak najważniejsza była atmosfera. Nagadałyśmy się, choć potrzebowałybyśmy kilku dni, żeby wyczerpać wszystkie tematy. Za udział w „Konkursie pachnącym lawendą”, otrzymałam nagrodę od Ewy Formelli, autorki książki „Lawenda”  – dziękuję. Świetne zdjęcia zrobiła nam Ana Matusevic, za nie bardzo chciałabym również podziękować. No i czekam na kolejne spotkania…

Letni konkurs z Wydawnictwem Literackim

Przy okazji poznawania twórczości tureckiej pisarki Elif Shafak, mam przyjemność ogłosić konkurs z Wydawnictwem Literackim. Do wygrania są dwie książki tejże autorki – „Sufi” oraz „Pchli pałac”.

Zasady są następujące:

  1. Należy wybrać jeden z tytułów („Sufi”, „Pchli pałac”).
  2. Następnie przekonać mnie, dlaczego chcielibyście właśnie tę książkę otrzymać?
  3. Swoją wypowiedź należy pozostawić w komentarzu.
  4. Jedna osoba może umieścić maksymalnie dwa wpisy. Czyli jest szansa na wygranie obu tytułów. Liczę na Waszą oryginalność.

Pchli pałacKonkurs trwa od 7.07 do 17.07. 2013 roku. Dwie, moim zadniem, najbardziej interesujące wypowiedzi zostaną nagrodzone jedną z wyżej wymienionych książek Elif Shafak. Jeśli się zdarzy, że najciekawsze komentarze będą dotyczyły tego samego tytułu, w tym momencie pierwszeństwo ma ten, kto zajął pierwsze miejsce. Zwycięzcy powinni w ciągu tygodnia wysłać mi email z adresem (kontakt@dofi.com.pl), bym mogła wysłać nagrodę. Konkurs dotyczy osób posiadających adres korespondencyjny na terenie Polski. Postaram się wyłonić zwycięzców do 19.07. Życzę powodzenia i dobrej zabawy.

Dzień Dziecka i książki

Dzisiaj mieliśmy okazję połączyć Dzień Dziecka z promowaniem czytelnictwa. Okoliczne biblioteki – szkolna i gminna – zorganizowały akcję zachęcającą młodszych i starszych do sięgania po książki. Przyznam, że wspierałam ją z całego serca…

Dzieciaki brały udział w pochodzie pierwszomajowym… o przepraszam – korowodzie „Przyjaciół książki”. Moje pociechy przebrane za postaci z bajek, niosły transparent „Biblioteka po drodze – nie mijam, wchodzę” – w końcu to ich ulubione miejsce. Traktowały swoje zadanie z pełną powagą. Święto dzieciaków zostało połączone z akcją „Cała Polska czyta dzieciom”, „bookcrossingiem” i licznymi konkursami oraz zabawami. Jednak można łączyć przyjemne z pożytecznym. A przy okazji – w ciągu całego dnia – przybyło nam w domu siedem książek dla dzieci. Będzie co czytać…

Paullina Simons – Pieśń o poranku

Pieśń o porankuPaullina Simons znana jest rzeszy czytelników dzięki swoim bestsellerowym książkom: „Jeździec miedziany”, „Tatiana i Aleksander”, „Ogród letni”. Ta trylogia napisana została wielkim rozmachem, być może dlatego osiągnęła taki sukces.

Natomiast „Pieśń o poranku” osadzona jest we współczesnych realiach. Główna bohaterka powieści spełniła właściwie swój „American dream”. Ma wszystko: troje dzieci, kochającego męża, nie zastanawia się jak związać koniec z końcem. Wręcz odwrotnie. Może pozwolić sobie na najlepsze ubrania, Jared kupuje jej piękną biżuterię, a na urodziny dostaje sportowego jaguara.

Mimo tej baśniowej otoczki Larissa jest nieszczęśliwa. Nie potrafi się odnaleźć w swojej roli. Działa jak robot. Zawieźć dzieci do szkoły, zrobić zakupy, posprzątać, odebrać z zajęć, zrobić obiad, pozawozić na zajęcia dodatkowe, tak wygląda jej schemat dnia. Ale rutyna ją zabija. Nie potrafi odnaleźć siebie. Nie ma nawet ochoty na czytanie ukochanych książek.

Przed laty interesowała się teatrem, a najbardziej tragedią. Teraz w wolnych chwilach  zajmuje się malowaniem scenografii. Potem da się namówić przyjaciołom do reżyserowania amatorskich przedstawień. Właśnie w tym jest świetna. Tylko nawet to nie daje jej satysfakcji.

Wszystko się zmienia, kiedy poznaje o dwadzieścia lat młodszego mężczyznę. Kai jeździ na motorze, imponuje jej jego wolność. Nic nie musi robić, podejmuje się tylko tego, co chce. Sprzedaje samochody i zajmuje się kamieniarstwem. Właśnie jego niezależność przyciąga Larissę do Kaia. Jej życie zaczyna się robić emocjonujące. Wreszcie wychodzi poza schemat. Tylko co wybierze główna bohaterka?

Przecież zwykle mężczyźni porzucają kobiety, zostawiają rodzinę i idą dalej. Czy Larissa właśnie tak zrobi? Jakie będą konsekwencje jej postępowania? No i czy istnieje jakiś dobra droga, którą można podążać? Jeśli porzuci kochanka, będzie nieszczęśliwa, ale kiedy zostawi rodzinę, czy będzie mogła o tym zapomnieć?

Paullina Simons pokazuje nietypowy wybór. Daje do zrozumienia, że szczęście jest w nas samych. Wszystko zależy tylko, czy chcemy je w sobie znaleźć. Larissa widziała świat przez pryzmat dramatu greckiego. Skupia się właśnie na tym co złe, nie zuważając dobra wokół siebie. Choć na początku czujemy do niej sympatię, potem szala zaczyna się przechylać na jej niekorzyść. Bohaterka tłumaczy siebie miłością, ona ma jej dać wolność, ale czy tak właśnie się dzieje?

Książka może drażnić tym, że osadzono ją początkowo w typowo romansowych realiach. Bohaterka jest bogata, ma wszystko. Nie rozumie jednak swojej roli, ani miejsca w świecie. Wtedy zaczyna poszukiwać odskoczni. Tak streszczony wątek oczywiście prowadzi do romansu. Simmons jednak daje czytelnikom coś jeszcze. Pokazuje wybory bohaterów z różnych perspektyw. Najciekawszymi postaciami w powieści okazują się być przyjaciele bohaterki – zwłaszcza Che. Choć niestety wątek ten mógłby być bardziej wyeksponowany.

„Pieśń o poranku” wydawać się może zwykłym romansem. Jednak tego typu powieści nie mają raczej niemal siedmiuset stron. Autorka starała się rozbudować portrety psychologiczne bohaterów, bardziej na wzór „Pani Bovary” Flauberta. Niektórzy może nie dadzą się przekonać, jednak finał zaskoczy wszystkich  – zarówno sceptyków, jak i pasjonatów tej powieści. Larissa Stark drażni i wkurza, jej wybory niekoniecznie są naszymi. Jednocześnie wciąż chciałam się dowiedzieć, co kieruje bohaterką, jakie są jej motywacje. Zadawałam sobie pytanie czy pustkę wewnętrzną da się zasłonić namiętnością? Jaką daje nam odpowiedź Paullina Simons, trzeba sie przekonać samemu.

Dziękuję Wydawnictwu Świat Książki za egzemplarz powieści.

Paullina Simmons, autorka „Jeźdźca Miedzianego” nadchodzi…

Myślę, że nie będę pierwszą, ani jedyną osobą, która wspomni, że autorka trylogii o Tatianie i Aleksandrze wkrótce odwiedzi Polskę; ale cóż – nie potrafię się powstrzymać. Spotkania, które się odbędą mają promować najnowszą powieść Paulliny Simmons ?Pieśń o poranku?. Przyznam, że liczę na dobrą rozrywkę… Jedno ze spotkań będzie miało miejsce w mojej okolicy, może nie najbliższej – ale za to możliwej do odwiedzenia.

Plan spotkań wygląda następująco:
18.05, godz. 14.00 Warszawskie Targi Książki (Stadion Narodowy), Warszawa
20.05, godz. 18.00 Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna, ul. Mickiewicza 5, Bochnia
21.05, godz. 17.00 Biblioteka Śląska, Pl. Rady Europy 1, Katowice
22.05, godz. 18.00 Biblioteka Manhattan, ul. Grunwaldzka 82, Gdańsk

Można też zajrzeć tu: http://www.facebook.com/events/187175234768050/