„Chichotnik, czyli księga śmiechu i uśmiechu” – wybór Barbara Gawryluk

Chichotnik, Barbara GawrylukŚmiechu nigdy za wiele, więc kiedy nawet najmłodsi zaczynają się robić zbyt poważni, warto podsunąć im zbiór wierszy, które bawią i zachęcają do wspólnej lektury. Wiersze umieszczone w książce pt. „Chichotnik, czyli księga śmiechu i uśmiechu” wybrała Barbara Gawryluk, znana autorka książek dla dzieci, dziennikarka i tłumaczka. Ilustracje wykonała Elżbieta Wasiuczyńska, którą znamy między innymi z grafik do „Pana Kuleczki”.

Dorośli większość z wybranych wierszy mieli okazję już poznać. Nie mogło przecież zabraknąć zabawnych utworów autorstwa Wandy Chotomskiej, Danuty Wawiłow, Ludwika Jerzego Kerna, Juliana Tuwima, Marii Konopnickiej, czy Jana Brzechwy. Najmłodsi również powinni odkryć te klasyczne już teksty i tak jak my kiedyś, bawić się podczas pierwszej lektury „Stefka Burczymuchy”, „Samochwały”, „Zosi Samosi”, czy poznać zabawną historię zaginionych okularów, które pan Hilary nosił na własnym nosie. Są też w „Chichotniku” utwory mniej znane i nieco nowsze np. Agnieszki Frączek, czy Marcina Przewoźniaka. Wszystkie jednak mają wspólny mianownik: bawią czytelników.

Śmieszą w utworach zabawne sytuacje, czy zaskakujące zakończenia, gry słowne oraz dialogi. Wiersze też oswajają z dziecięcymi lękami, bo kiedy podczas lektury „W ciemnym pokoju” zaczyna robić się poważnie, to szybko się okaże, że wystarczy włączyć światło, by to co miłe i przyjemne okazało się rzeczywiste. Dla maluchów istotna też jest rytmiczność – wiersze, wyliczanki okazują się zabawne, gdy po powtarzających się wyrazach, znajdzie się zabawne zakończenie. Niekiedy też bawi budowa graficzna wiersza: „Choinka” Ludwika Jerzego Kerna przypomina świąteczne drzewko, a utwór pt. „Piłka” tego poety zdaje się podskakiwać, jak tytułowa piłeczka.

Nadchodzi Boże Narodzenie, a taka książka świetnie się sprawdzi pod choinką. Przede wszystkim dlatego, że została pięknie wydana. Warto zwrócić uwagę na szatę graficzną. Odbiorców potraktowano tu z powagą. Elżbieta Wasiuczyńska, zastosowała papier, nożyczki i klej, by nadać swoim ilustracjom wrażenie trójwymiarowości. Powstała dzięki temu książeczka do czytania i oglądania. No i oczywiście zachęcająca do tworzenia własnych, samodzielnych prac. Najmłodsi, bo kilkuletni czytelnicy, będą zachwyceni urodą zbioru, troszkę starsi chętnie powrócą do zabawnych treści i odkryją je na nowo, a ponadto mają możliwość zainspirowania się ilustracjami, by stworzyć własne, niepowtarzalne prace. Jeżeli chcecie poznać żartobliwe wiersze, ale w zupełnie innej odsłonie, to warto sięgnąć po tę pozycję. Spodoba się już trzylatkom, ale będzie rosła razem z dzieckiem, bo z wiekiem dzieci dostrzegą w niej coraz więcej zabawnych sytuacji oraz żartów.Chichotnik, Barbara Gawryluk

  1. Mam nadzieję, że Ola, bratanica, się ucieszy z tej książeczki. To żywa dziewczynka, więc myślę, że będzie naśladować robienie wyrobów z papieru. Jak byłam mała to uwielbiałam rytmiczne wierszyki. Pamiętam, ze uczyłam się ich dla przyjemności. Myślę, że dzieci są zawsze takie same.

    • Z pewnością ucieszą ja i wierszyki, i spodoba się szata graficzna. Jest co podziwiać oraz czego się śmiać. A co do uczenia się wierszy na pamięć – ze mną było podobnie, zresztą część z tych utworów pamiętam do dzisiaj. 🙂

  2. Fantastyczna książka i piękne wydanie. Wiersze śmieszą bez względu na wiek, a obrazki dopełniają całość. Ucieszyłabym się z takiego prezentu i nie ma znaczenia, że dzieciństwo dawno mam za sobą. To lektura uniwersalna 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    • Dzięki własnym dzieciom, którym czytam te wspaniałe książeczki mogę wrócić do ulubionych tekstów z dzieciństwa. Okazuje się, że się nie starzeją i nadal sprawiają frajdę. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *