„Diabeł Urubu” – Marlon James

Diabeł Urubu, Marlon JamesPierwszą książką Marlona Jamesa, którą poznałam, była „Krótka historia siedmiu zabójstw”. Została ona uhonorowana prestiżowym Bookerem. Teraz możemy sięgnąć po debiut literacki tego autora, powieść „Diabeł Urubu”. Pisarz z Jamajki miał problem, by ją opublikować. Książka została odrzucona przez wielu wydawców. Dopiero po takiej 78 odmowie wreszcie znalazł się ktoś, kto ją przyjął. Wtedy okazało się, że powieść nominowano do ważnych nagród literackich, znalazła się w finale Los Angeles Times Book Prize czy Commonwealth Writers’ Prize.

Kiedy tylko zaczniemy lekturę powieści, szybko zrozumiemy obawy wydawców, ponieważ cała historia przepełniona jest niezwykle brutalnymi scenami. Za sprawą książki „Diabeł Urubu” przenosimy się w lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku, do malutkiej wsi, gdzieś na Jamajce, gdzie na same dno stacza się pastor Hector Bligh. Nazywany jest Rum Kaznodziej i łatwo się domyślić co jest jego największą słabością. Ludzie w Gibbeah nie mogą już patrzeć na jego upadek. Bełkot zamiast kazań, a obrazy opilstwa to znacznie gorsze sceny niż te, które znamy choćby za sprawą biblijnego Noego.

W Środę Popielcową pastor zostaje wyrzucony ze swojej świątyni. Na jego miejsce przybywa charyzmatyczny Apostoł York. Pastor Bligh niżej już nie może upaść. Nowy kaznodzieja zdobywa uznanie wiernych. Jego wspaniałe kazania porywają i chwytają wiernych za serce. Apostoł jest bezkompromisowy. Mówi tonem wielkich proroków, bliżej mu do Starego Testamentu, niż Nowego. Nie będzie nadstawiania drugiego policzka. Jego przemowy i żądania doprowadzają do rozlewu krwi. Przemoc narasta, a York zdobywa taką władzę, że nikt nie jest w stanie mu się przeciwstawić. Obłęd nie kieruje się prawami logiki i każdy może stać się ofiarą Apostoła. Tylko jeden człowiek jest w stanie się z nim zmierzyć. Tylko czy przezwycięży swoje słabości?

Malutka wieś to tak właściwie parabola świata. W pomniejszeniu pokazane zostało do czego może doprowadzić fanatyzm religijny. Oglądamy walkę dobra ze złem, ale nic nie jest tutaj jednobarwne. Problemy okażą się o wiele bardziej złożone, niż wydaje się na początku. Marlon James rozpoczyna od mocnych scen, pokazuje dokąd zaprowadzi nas ta historia, a obrazy przemocy przerażają i mogą wywołać niesmak. Oczywiście jest to celowy zabieg. Dzięki temu widzimy, że pisarz nie będzie nas oszczędzał. Na wsi toczy się również walka o władzę. Widzimy manipulację, stopniowe zaciskanie pętli i rządzenie poprzez strach i przemoc. Po tym do czego Apostoł zmusza innych, niewielu znajdzie odwagę, by się poświęcić na rzecz tego, co nazywane jest wyższymi wartościami. Większość pragnie przetrwać, ale by to się udało, należy być pokornym i posłusznym.

Powieść Marlona Jamesa rozgrywa się w egzotycznym miejscu, ale ta jamajska wioseczka to uniwersalna rzeczywistość. Taka, która mogłaby znaleźć się wszędzie. Pisarz realizm łączy z magią, a brutalizm z liryzmem. Zderza ze sobą wysokie i niskie. Zmienia narratorów i na pewne sytuacje patrzymy z różnych perspektyw. Rozpisuje historię na głosy, gdzie każdy z opowiadających różni się stylem wypowiedzi. Pisarz zaczyna od pełnych przemocy scen, zapowiada dokąd ta historia nas doprowadzi, ale na koniec i tak zostaniemy zaskoczeni. Historia elektryzuje czytelnika, mimo że nie mamy do czynienia z łatwą rozrywką. Marlon James obnaża ludzkie słabości. Pokazuje dokąd może doprowadzić fanatyzm religijny oraz żądza władzy. Czy rzeczywiście ma to coś wspólnego z ciemnymi, diabelskimi mocami, trzeba przekonać się samemu.

  1. Ten autor pisze znakomicie, poszukam tej książki. Mam nowinę.
    Luty zakończyłam niespodziewanie zamknięciem bloga. Definitywnie. Nosiłam się z tym już od kilku miesięcy. Wreszcie zdecydowałam się. Ale Twój blog zapisałam sobie w wyszukiwarce. Pozdrawiam

    • Smutna wiadomość, szkoda że tak definitywnie rozwiązałaś sprawę, ponieważ będzie mi brakowało „Literackiego zamieszania”. Może jakiś nowy projekt przyjdzie Ci do głowy? Jeśli tak, daj znać. Pozdrawiam serdecznie.

  2. U mnie na półce ciągle czeka “Krótka historia siedmiu zabójstw”, ale to świetna wiadomość, że w Polsce wydawane są kolejne książki tego jamajskiego autora.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *